Koszmar pracodawcy: dzięki UE dowiesz się, ile zarabiają osoby na twoim stanowisku

24 comments
  1. Ale to przecież mniej – więcej wiemy. Oczywiście nie jest to podane co do grosza, ale oferty podają widełki i rozmawia się z ludźmi (z perspektywy IT/innych technicznych)

    Also, hello, I’m new here :3

  2. Dzięki takim przepisom odbędzie się wiele ciekawych rozmów, zarówno dla pracowników, jak i dla pracodawców.

  3. Świetnie. W końcu pracodawcy przestaną wykorzystywać pracowników którzy są dobrzy w tym co robią ale nie mają “gadane”, więc pracodawca jest ich w stanie przegadać, jak to w zasadzie są stratni na nim i w ogóle to firma tak cienko przędzie i niech się cieszy, że tyle zarabia.

  4. Cholera jasna, czy w tym krypolu nie potrafią pisać NORMALNIE?

    > Bez wątpienia niejeden z tych fachowców doskonale odnalazłby się w gospodarce folwarczno-pańszczyźnianej jako bardzo pomysłowy i bezwzględny ekonom, choć statystycznie rzecz biorąc, najprawdopodobniej znaleźliby się po tej mniej przyjemnej stronie ówczesnych relacji gospodarczych.(…)

    > Ich argumenty są absurdalne i kompromitujące. Są też dowodem na to, że jeśli w jakiejś grupie społecznej znad Wisły rzeczywiście drzemie jeszcze tischnerowski homo sovieticus, to właśnie wśród pracodawców.(…)

    > Jeden z tych kuriozalnych argumentów przytoczył Szymon Witkowski, ekspert Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, czyli najbardziej rakotwórczej organizacji tego typu w Polsce.(…)

    > Najwyraźniej Związek Przedsiębiorców i Pracodawców chce być strażnikiem tej wiedzy tajemnej. Nie chce dopuścić do poznania jej przez maluczkich, bo jeszcze im się poprzewraca w głowach i nie będą chcieli pracować u lokalnego Janusza. To jest czysto feudalna mentalność. Z nowoczesną gospodarką rynkową takie podejście nie ma nic wspólnego. (…)

    Itd itp. Na szczęście w tekście jest link do notki prasowej i tam już faktycznie idzie się czegoś dowiedzieć :/

  5. Wolny rynek wymaga dostępu do informacji na temat rynku. To jest pozytywna zmiana, która poprawi funkcjonowanie rynku.

    Tu nie ma wątpliwości.

  6. Ta dowiedzą się, szczególnie w januszexach gdzie wszyscy biorą minimalną a reszta dogadana z szefem pod stołem. XD

  7. To dobry przepis, na zachodzie już dawno podają widełki jak aplikujesz, a w PL jest to zabawa w ciuciubabkę, „przyjdziecie Kowalski, się zrekrutujecie, to się dowiecie”. To jest chujowe.

    Wiadomo, jakieś tam różnice w zarobkach powinny być, bo są mniej i bardziej zasłużeni ludzie dla firmy i to jest jak najbardziej spoko. Ktoś kto jest świeżo po studiach i uczy się fachu nie może zarabiać tyle co ktoś kto już pracuje 10 lat w zawodzie i wymiata. Jakby były jakieś jawne widełki na stanowiska podane to przynajmniej człowiek by wiedział co po tych 10 latach może osiągnąć i czy warto z daną firma wiązać się.

  8. Pamiętam raz jak miałem kilkumiesięczne praktyki w polskiej firmie i na szkoleniu usłyszałem, że jeśli mam żonę, to mam założyć osobne konto na wypłatę, bo ona też nie ma prawa wiedzieć ile zarabiam…

  9. Na szczęście jeszcze daleka droga i wierzę też, że uda się znaleźć jakieś obejście. W końcu w korpo IT stanowisko połowy ludzi to “programista”, nie?

    Bo ja nie podzielam Waszego optymizmu, wiem jak zawistni, złośliwi i gotowi są podkładać świnie ludzie u nas i doskonale jestem w stanie przewidzieć jak to się może skończyć.

    I jaki to ferment wywoła np. wśród wspomnianych programistów, jak trzeba będzie uzasadnić, dlaczego A dostaje 2x więcej niż B. I weź tłumacz autystykowi że to nie tylko kwestia tego, że obaj dowożą, ale A potrafi też ogarniać zespół, A pomoże innym, z A ludzie chcą pracować, kiedy B unikają czy A ma ogólnie dobry wpływ na zespół a B jest toksyczny.

  10. Mam nadzieję, że będzie to nie tylko wymóg podawania informacji statystycznych ale też zakaz klauzul o poufności wynagrodzenia. To jest grupa patologia, że dajmy na to na przerwie w pracy nie możesz zapytać kolegi ile dostaje bo podając te informacje złamał by warunki umowy.

  11. Dzięki tej dyrektywie pracodawca będzie zmuszony powiesić na korytarzu listę z płacami poszczególnych ludzi? Przecież już teraz większość firm podaje widełki, więc jak to w praktyce ma wyglądać?

  12. Kiedyś się dowiedziałem że mój młodszy znajomy, który się zatrudnił zaraz po studiach w tej samej firmie co ja dostał tyle samo co ja miałem aktualnie po kilku latach pracy tam. Znacznie przewyższalem go kwalifikacjami i doświadczeniem.

    Doskonale rozumiałem skąd to wynikało. Zmieniła się sytuacja na rynku, nowemu zawsze trzeba zapłacić więcej itd. Rozumiem też, że ciężko w hierarchicznej strukturze uzasadnić danie komuś nagle np 30% podwyżki.

    Mimo to, ta nowa wiedza była dla mnie strasznie przytłaczająca. Lubiłem to miejsce pracy, ale widziałem że muszę się zwolnić żeby uzyskać odpowiednie zarobki. Że niewiele da się w tej sytuacji w tamtym miejscu zrobić. Jestem pewien że ta lekka zazdrość i poczucie niesprawiedliwości mocno przyczynily się do mojej depresji. A poruszam się na rynku pracownika, więc teoretycznie mogłem zmieniać pracę nazajutrz.

    To ujawnienie zarobków to chyba ogólnie są dobre zmiany ale gdzieś tam czuje że przyniosie również wiele negatywnych konsekwencji, bo nie każdy bedzie mógł sobie łatwo z tym poradzić i psychicznie i przez możliwość podjęcia działań.

  13. Bezużyteczny przepis, jeśli może dowiedzieć się tylko pracownik o inne wynagrodzenia na tym samym stanowisku, to najpierw musisz dać się wydymać żeby się czegoś dowiedzieć, a i żadnej pewnośći nie masz czy akurat tobie powiedziano prawdę. To powinna być publiczna informacja, a nie pokazywana po kątach jak cipka w gimnazjum

  14. Props za koncept, zobaczymy jak to bedzie dzialac jak wprowadza. Trzeba pamietac, ze cwaniactwo i wyobrazia nie zna granic

  15. Wątpię że to coś da. Już teraz można zobaczyć ile zarabia się na danym stanowisku, a i tak pracodawcy znajdą wymówkę żeby płacić mniej. Ale jest to ruch w dobrą stronę, oby tak dalej.

  16. Pół roku po odejściu z jednej korpo w Czechach – udostępnili, ile kto zarabia. Ilość ludzi, które dało wtedy wypowiedzenie było godne podziwu 😛

    Nie rozumiem czemu ludzie, którzy pracują krócej, albo dopiero zaczynaja często zarabiają więcej niżCi, co są dłużej na stanowisku…

  17. W kraju w którym mieszkam, pensje są znane. Pracodawcy podpisauja układ pracy zbiorowej w oparciu o negocjacje ze związkami zawodowymi. Na danym stanowisku, wypejniajac dane obowiązki masz określoną pensje. Dochodzi tylko wysługa kat w wysokości procenta podstawowej pensji na danym stanowisku. Nie ma bata by ktoś dostał mniej. Takie jest prawo.

Leave a Reply