“Wolę umrzeć niż być w tej ciąży”. Wywiad z Anną, której Wydrzyńska wysłała tabletki

7 comments
  1. Właśnie przed chwilą przeczytałam. Nie miałam pojęcia, że ta kobieta po zabraniu jej tabletek przez policję, użyła innego sposobu – poroniła doprowadzając się do stanu sepsy. Siedzę i o tym myślę. To jak uderzenie obuchem. Wcześniej miałam ją za nieogarnięta, która przez brak pomyslunku wykopała aktywistkę. Głupio mi teraz.

  2. nope, nope, nope, żadnych dzieci w tym kraju

    Nie wiedziałam, że to tak dramatyczna historia, i to jeszcze sprzed zaostrzenia prawa

  3. Jak dla mnie wyłania się z tego obraz:
    – osoby chorej psychicznie, może nawet z zaburzeniami samobójczymi (której nikt nie skierował na leczenie)
    – osoby uzyskującej w sumie leki niewiadomego pochodzenia (nie dziwię się partnerowi, że zadzwonił na Policję – mógł myśleć, że to narkotyki)

    Tak poza tym jej historia zdaje się być niespójna – na początku mówiła, że czuła się osamotniona i nie miała nikogo, a trochę dalej mówiła, że ma partnera. Nie było też mowy o np. ewentualnych problemach finansowych lub tym, że partner miał jej podczas ciąży nie wspierać. Na początku też wspominała, że chciała rodzeństwo dla pierwszego dziecka, ale jak zaszła w ciążę, że już była pewna, by ją przerwać (i poza ogólnym poczuciem ,,osamotnienia” lub ryzyka niepełnosprawności nowych dzieci nie podała w sumie żadnych powodów, dla którego chciałaby to zrobić aż tak bardzo). Nie nazwę tego kłamstwem – potrafię uwierzyć, że wszędzie mówiła prawdę – jednak zarówno to, jak i pozyskiwanie leków z nieznanego źródła i silne samookaleczenie to objawy choroby psychicznej. Ponoć zdarza się z przyczyn zmian hormonalnych zachodzących podczas ciąży, jednak jest to podstawa do leczenia psychiatrycznego, a niekoniecznie aborcji.

    Żadna z tych rzeczy nie przemawia do mnie, że aborcja była w jej przypadku konieczna.

  4. >W lutym 2020 roku Twój partner wezwał policję, która zabrała ci tabletki. Odeszłaś od niego?

    >Tak, niedawno. Wychodzenie z kilkunastoletniego związku było procesem. Potrzebowałam czasu. Ale udało się. W szpilkach i ze szminką na ustach.

    :’)

  5. Tl;dr kobieta chciała mieć dziecko ale jak się okazało że bliźniaki to wstaw mema: “nie, tyle to nie”. Zaczęły się problemy psychiczne i oto jesteśmy.

  6. Straszne, okropne i nieludzkie. Przyznam szczerze, podczas czytania tego kilka razy pociekły mi łzy. Wiedziałem, że brak opcji aborcji w tym kraju jest straszne, ale to. To musiało być piekielne przeżycie. W takich Niemczech obyłoby się bez stresu i cierpienia. Tylko w tym przeklętym kraju musi być tak źle. A wszystko dla jakiegoś nieistniejącego pana w niebie…

Leave a Reply