Czasem mam dosyć faktu, że moja rodzina próbuje mnie odwieść od zaszczepienia się.

Chcę wreszcie podróżować oraz aby ludzie mnie nie uznawali za szura, tylko żeby szanowali mnie, jako kogoś, kto pasjonuje się nauką.

Jednakże boję się groźnych skutków ubocznych oraz boję się igieł (choć dane mi się było szczepić na choroby dziecięce).

No to mam pytanie, kiedy szczepionka donosowa będzie dostępna?

Podobno jest skuteczna i bezNOPowa: [https://zdrowie.wprost.pl/doniesienia-naukowe/11166757/nowa-szczepionka-przeciw-covid-19-donosowy-preparat-przeszedl-testy-na-zwierzetach.html](https://zdrowie.wprost.pl/doniesienia-naukowe/11166757/nowa-szczepionka-przeciw-covid-19-donosowy-preparat-przeszedl-testy-na-zwierzetach.html)

3 comments
  1. Strach przed igłą to jedna sprawa.

    Dwa – nie istnieje coś takiego jak “szczepionka bezNOPowa”. I nie będzie istnieć nigdy, bo ludzki organizm to nie metalowy klocek, jest skomplikowany i każdy nieco inny.

    Na pocieszenie, jest wielokrotnie większa szansa, że w drodze na szczepienie przejedzie Cię śmieciarka, niż że dostaniesz poważny tzn. długotrwały lub zagrażający życiu niepożądany odczyn poszczepienny. I to się tyczy również obecnie dostępnych szczepionek.

    Ja miałem NOP po J&J. Kilkugodzinna gorączka sięgająca 40 stopni. Przeszło, poszło. Tak czy siak lepsze to niż covid. Ból czy obrzęk w miejscu wkłucia to też NOP. A zdarza się dosyć często.

    Ale jeśli chodzi o te słynne, straszne NOPy którymi straszą środowiska antyszczepionkowe? Statystycznie masz większą szansę zadławić się obiadem i umrzeć pod stołem niż od szczepionki.

  2. Tylko coś, co nie działa, nie ma skutków ubocznych.

    Szczepionki donosowe na grypę są dostępne od lat. Na plus łatwość podania. Na minus mniejsza skuteczność. Populacyjnie się opłaca, zwłaszcza, że bardzo zachęca rodziców do bezbolesnego szczepienia dzieci. Indywidualne wolę zwykłą, w zastrzyku.

    Za parę lat będą pewnie i na COVID plus combo obu. Na razie jednak jest co jest. Wybierz sympatyczną osobę, która Cię rozproszy i nawet nie zauważysz podania zastrzyku. Następny dzień może być słaby (gorączka, bóle mięśni), więc kocyk, Netflix i przeczekać.

  3. Preparat dopiero przeszedł testy na zwierzętach, a zanim przejdzie kolejne fazy badań klinicznych, zostanie dopuszczony do użytku i będzie dostępny w Polsce, to trochę czasu może minąć. Więc – moim zdaniem – jeśli chcesz podróżować, to zaciśnij pięść i idź się zaszczep szczepionką domięśniową. Nie ma sensu tracenie czasu na czekanie na cudowną bezbolesną szczepionkę donosową. Mimo że nie boję się igieł ani krwi, wkłucie igłą nie jest przyjemne, ale to też zależy od osoby – dwie pierwsze dawki dostałem tak, że nawet nie poczułem, że ktoś mi coś wstrzyknął, a ręka ledwo co mnie potem bolała w tym miejscu. Jednak za trzecim razem innej pielęgniarce średnio wyszło, poczułem wkłucie i mnie ręka potem bolała.

    Wiadomo, jeśli boisz się igieł, przyjemniej jest przez coś przejść bez konieczności kontaktu z igłami, ale nie zawsze w życiu ma się to, co się chce. Moim zdaniem dobrze jest też walczyć ze swoimi demonami – mam lęk wysokości, ale jakoś udało mi się wejść na wakacjach na kopułę katedry we Florencji, gdzie była niska barierka i nie było żadnego innego zabezpieczenia.

    Poza tym jeśli boisz się groźnych skutków ubocznych, to przestań brać jakiekolwiek leki. Jakiekolwiek, nawet APAP czy coś tam. KAŻDY lek ma skutki uboczne, ale to nie znaczy, że musisz ich doświadczyć… Woda, którą codziennie pijesz, też nie jest wcale taka bezpieczna, jeśli pijesz jej zdecydowanie za dużo.

Leave a Reply