
Cześć, dostałem dzisiaj zaproszenie na rozmowę rekrutacyjną do jednej z firm zajmujących się fotowoltaiką, na stanowisko przedstawiciela handlowego w regionie pomorskim.
Aktualnie pracuję na obsłudze klienta w sklepie z elektroniką, będąc na najniższym szczeblu.
W ofercie firmy, do której aplikowałem na [pracuj.pl](https://pracuj.pl) wymieniane są różne formy zatrudnienia, typu UoP, B2B. Dodatkowo z ogłoszenia wynika, że oferują większe zarobki i lepsze benefity niż mam teraz, a także firmowe auto, telefon i tablet. Jednak, jak praca jako przedstawiciel handlowy ma się do przyszłorocznych zmian w zakresie fotowoltaiki? Czy w ogóle jest opłacalne wchodzić w ten biznes? Nie ukrywam, że byłby to dla mnie poniekąd awans pionowy na ścieżce zawodowej i finansowej.
Sam na fotowoltaice nie znam się aż tak dobrze, lecz z tego co da się przeczytać zapewniane są szkolenia sprzedażowe i techniczne.
7 comments
“Fotowoltaikę przyjaciołom polecam” – Klara Sobieraj.
dużo zależy od firmy i celów jakie Ci postawią. Nie znam się dużo na robocie przedstawiciela, ale wyobrażam sobie takie dwie skrajności.
Jedna strona to masz auto, komórkę, pdfy w ramach szkolenia, województwo i wróć z ileś tam umów na tydzień.
Druga to firma ma jakąś bazę klientów, może filtruje już jakimś kanałem tych bardziej zainteresowanych. Ewentualnie obsługuje b2b, a to zawsze chociaż w komunikacji lepszy klient.
Ciężko stwierdzić, na pewno się wypytaj o ich oczekiwania, sposób pozyskiwania klientów i jaki sposób chcą się z Tobą rozliczać.
Nie siedzę w branży, ale z tego co kojarzę do kwietnia instalacje są korzystne dla klientów. Potem już nie będą, więc pewnie spadnie zainteresowanie. Możliwe, że drastycznie, bo nie będzie to opłacalne. Oczywiście może być inaczej, ale gdyby nie nadchodzące zmiany, to mógłbyś być spokojny, a tak to jest ryzyko.
Sama przedstawicielka to nie jest zła fucha dla kogoś kto lubi kontakt z ludźmi i lubi spędzać czas w drodze i biegu. Z moich doświadczeń dużo lepszym klientem są firmy i profesjonaliści np jeśli jesteś PH producenta np płytek objazd po sklepach pogadanie z właścicielami i sprzedawcami namawianie na lepsze zatowarowanie itd oraz latanie po architektach i wnetrzażach żeby projektowali twoje materiały to da się żyć ale latać po budowach i wciskać czy osiedlach domków to kicha jest a już najgorsze to dzwonić po wydobytych skądś bazach danych często nielegalnych do ludzi z zaskoczenia usłyszysz tyle urw i tyle bluzgów gróźb itd że nie warto moją pierwszą praca to było wciskanie Neostrady właśnie w ten sposób praca tylko dla bardzo specyficznych osób.
Rząd chce zdusić rozwój prywatnych instalacji – nie wyrabia siec energetyczna. Z powodu zmian w prawie które wejdą chyba w marcu biznes indywidualny umrze.
Lol, ty nie wchodzisz w biznes tylko zatrudniasz się jako pracownik najemny. Branża nie ma w tym wypadku nic do rzeczy. Inwestujesz w to swoje pieniądze ze mówisz ze wchodzisz w biznes? xD
No to już masz odpowiedziane, branża treci dynamikę , bo właśnie zmieniono zasady na gorsze…