„Dziennikarze mogą za pomocą reportaży interwencyjnych (np. sprawa dla reportera’) świadczyć na rzecz obywateli wyłacznie odpłatne usługi, bowiem przygotowanie reportaży stanowi element ich działalności zarobkowej.”
Podobnie jeśli tworzą dziennikarskie laurki politykom (np. TVP PiS-owi) – politycy muszą zapłacić.
Tylko jak JPII ureguluje należności?
A jak ktoś z własnej woli szydzi z opcji politycznych w ramach wypełniania contentem profilu? Chodzi o nieodpłatne je*anie pisu, konfederacji i kukiza.
Jest to tak bardzo na rękę pisowi, który musi za wszystko płacić.
Ale jak to beda egzekwowac?
Czy taki Orlos jest influencerem? W koncu prowadzi dzialalnosc zarobkowa na YT.
Czy to oznacza, ze takiemu Oskarkowi beda placic?
Czyli nie mogą wyrazić poparcia dla jakiejś partii chyba że ta im zapłaciła?
To chyba ma zadziałać w drugą stronę. Chodzi o pretekst żeby znowu ładować hajs w swoich ludzi.
Mi się zdaje, czy próba cenzurowania treści na zewnętrznych platformach, będących własnością zagranicznych podmiotów się co najwyżej skończy kolejnym ośmieszeniem polski na arenie międzynarodowej, a prawo będzie czysto teoretyczne? Nie wspominam jakie tu są pojebane implikacje dla wolności słowa, bo według tego gówna wystarczy mieć włączoną monetyzacje i już nie możesz sobie wyrażać opinii politycznych, trybunały znowu będą robić brrr.
>tzw. influencerzy
🤦
Wystarczyło użyć zwrotu ,,twórcy internetowi”, naprawdę nie musieli pisać ,,influencerzy”
to im zaplaca 0,01 zl z komitetu wyborczego, jaki problem
Czyli pozakładają spółki?
A jak to się ma do wolności słowa? Prowadząc profil o czymkolwiek przy włączonej monetyzacji nie mogę wypowiadać się pozytywnie/negatywnie o dowolnej partii?
Ja wiem, że u nas się nikt tym specjalnie nie przejmuje, ale imo o ile nie robię tego w ramach jakiejś umowy to imo PKW nie powinno mieć nic do tego co ja gdzie piszę i do czego (potencjalnie mógłbym) używać swojej rozpoznawalności w sieci… To trochę jakby powiedzieć, że jak ktoś jest zatrudniony przez dowolną spółkę państwową/fundację to nie mogę brać udziału w proteście bo nie jestem obiektywny…
Co za absurdalne podejście i imo każdy sąd uchyli ewentualne kary w tym zakresie.
Wreszcie ktoś wezmie się za Karola Paciorka który jawnie sympatyzuje z Andrzejem Dudą!
Lol. No to teraz PKW będzie mogła absolutnie każdej partii (poza tą słuszną) up**** dotację, bo się okaże że wujek Stefan na FB to “influencer” jednak był.
Żegnajcie początkujące kanały political commentary?
14 comments
„Dziennikarze mogą za pomocą reportaży interwencyjnych (np. sprawa dla reportera’) świadczyć na rzecz obywateli wyłacznie odpłatne usługi, bowiem przygotowanie reportaży stanowi element ich działalności zarobkowej.”
Podobnie jeśli tworzą dziennikarskie laurki politykom (np. TVP PiS-owi) – politycy muszą zapłacić.
Tylko jak JPII ureguluje należności?
A jak ktoś z własnej woli szydzi z opcji politycznych w ramach wypełniania contentem profilu? Chodzi o nieodpłatne je*anie pisu, konfederacji i kukiza.
Jest to tak bardzo na rękę pisowi, który musi za wszystko płacić.
Ale jak to beda egzekwowac?
Czy taki Orlos jest influencerem? W koncu prowadzi dzialalnosc zarobkowa na YT.
Czy to oznacza, ze takiemu Oskarkowi beda placic?
Czyli nie mogą wyrazić poparcia dla jakiejś partii chyba że ta im zapłaciła?
To chyba ma zadziałać w drugą stronę. Chodzi o pretekst żeby znowu ładować hajs w swoich ludzi.
Mi się zdaje, czy próba cenzurowania treści na zewnętrznych platformach, będących własnością zagranicznych podmiotów się co najwyżej skończy kolejnym ośmieszeniem polski na arenie międzynarodowej, a prawo będzie czysto teoretyczne? Nie wspominam jakie tu są pojebane implikacje dla wolności słowa, bo według tego gówna wystarczy mieć włączoną monetyzacje i już nie możesz sobie wyrażać opinii politycznych, trybunały znowu będą robić brrr.
>tzw. influencerzy
🤦
Wystarczyło użyć zwrotu ,,twórcy internetowi”, naprawdę nie musieli pisać ,,influencerzy”
to im zaplaca 0,01 zl z komitetu wyborczego, jaki problem
Czyli pozakładają spółki?
A jak to się ma do wolności słowa? Prowadząc profil o czymkolwiek przy włączonej monetyzacji nie mogę wypowiadać się pozytywnie/negatywnie o dowolnej partii?
Ja wiem, że u nas się nikt tym specjalnie nie przejmuje, ale imo o ile nie robię tego w ramach jakiejś umowy to imo PKW nie powinno mieć nic do tego co ja gdzie piszę i do czego (potencjalnie mógłbym) używać swojej rozpoznawalności w sieci… To trochę jakby powiedzieć, że jak ktoś jest zatrudniony przez dowolną spółkę państwową/fundację to nie mogę brać udziału w proteście bo nie jestem obiektywny…
Co za absurdalne podejście i imo każdy sąd uchyli ewentualne kary w tym zakresie.
Wreszcie ktoś wezmie się za Karola Paciorka który jawnie sympatyzuje z Andrzejem Dudą!
Lol. No to teraz PKW będzie mogła absolutnie każdej partii (poza tą słuszną) up**** dotację, bo się okaże że wujek Stefan na FB to “influencer” jednak był.
Żegnajcie początkujące kanały political commentary?