Jutrzejsza okładka.

9 comments
  1. Fun fact. Znajomy Ukrainiec programista (żyje z rodziną w Polsce wiele lat), zaprosił nas do siebie na obiad na przełomie listopada i grudnia. Bardzo się zdziwiliśmy, gdy na obiad były dania z grilla. Na zewnątrz z minus trzy, a ten normalnie stoi w zimowej kurtce i obraca kiełbasę. Okazuje się, że w Ukrainie to zupełnie normalne.

    Wiedza ta przydała mi się tej zimy, jak robiłem za tłumacza w osiedlowym sklepiku. Jakiś randomowy Ukrainiec próbował kupić węgiel i podpałkę, a sprzedawca za cholerę nie kumał o co chodzi. Nie przyszło mu do głowy, że ktoś może robić grilla w styczniu.

  2. I co to ma wzbudzić nasze poczucie winy że my sobie grillujemy a oni walczą? Nie czaje przesłania tej okładki

  3. Byłam świadkiem jak Ukraińcy grylowali, pili, śpiewali, bawili się ostro w majówkę. Jak wcześniej im współczułam tak teraz mam dość. Koniec wapolczucia.

Leave a Reply