Hahahaha Postanowiłem się rozmnożyć, ze względu na presję społeczeństwa i próbę zapełnienia pustki w moim nudnym życiu, a teraz wolę pracować w wysysającej moje aspiracje pracy, niż wracać do tego co stworzyłem hahahaha.
A ja z córką jutro zamierzam kupić kask, który mi ona wybierze i będziemy jeździli na rowerze. Później poukładamy coś z klocków i pogramy w minecrafta.
Po zakończonej wielogodzinnej dzisiaj pracy uważam że jutrzejszy dzień będzie spoko 🙂
To zabawne jak zwykle memy są memami – śmiesznymi, przerysowanymi, trochę abstrakcyjnymi lub odrealnionymi głupotkami z internetu. A ten, mimo że skrajnie boomerski, jest nagle mega na serio i jeśli jako rodzic się z niego zaśmiejesz to generalnie buuuuu, nie chcesz spędzać czasu z dziećmi, rozmnożyłeś się pod presją społeczeństwa, ale to przykre, buuuu, ale chujowy rodzic.
Otóż prawda jest taka, że jak nie masz dzieci to nie jesteś w stanie wyobrazić sobie jak bardzo są w stanie być trudne, upierdliwe i doprowadzać do szału. I to nie znaczy, że mniej je przez to kochasz, to nie znaczy że żałujesz, że je masz. To nie znaczy, że nie ma wielu pięknych chwil. I radość z przywileju wyjścia czasem do biura to nie jest kwestia tego, że nie chcę spędzać czasu z rodziną. Po prostu przy małym dziecku przez pewien okres życia masz przy nim obowiązki 24/7 i możliwość posiedzenia w ciszy i spokoju to przyjemna odskocznia. Nikt nie biega, nie krzyczy i nie musisz być w stanie permanentnej czujności jaką niebezpieczną zabawę wymyśli tym razem.
smiejcie sie smiejcie, katastrofa demograficzna nadciaga i jest nie do zatrzymania
Nie prawda.
Mi się nie chce siedzieć ani w pracy, ani z niej wracać bo w domu dzieci.
Ten Marek ma pracę. Dziś nadzorowałem zmianę rozdzielni prądowej w serwerowni, czyli najpierw shutdown, potem elektrycy, potem podnieść każdą maszynę fizyczną i wirtualną … W sumie od 7:10 do 16:45 w pracy.
Jutro zaś będę, na szczęście już zdalnie, wgrywał nową aktualizację programu ERP (i 4 poprawki do niej). Zaś 2 Maja będzie konfiguracja nowych funkcjonalności.
Dzieci mi do załatwienia dodatkowej roboty nie są potrzebne. Wystarczy główny elektryk który od 15 Marca zmienił zdanie z “to chwila roboty” na “musimy położyć nowe linie zasilające i wymienić całą rozdzielnię”. Bo trzeba podłączyć nowe UPS’y, które nota bene sam wybrał jeszcze w Styczniu, żeby potem podłączyć nowy sprzęt za poważną kasę, którego specyfikację potrzeb zasilania przesłałem na początku roku, z jakąś dozą pewności, że się nie zjara, ani nie zjara starych obwodów. Tyle że od Stycznia ani nie dał zastępcy, czy choćby majstrowi polecenia by rozeznać dokładnie sprawę, ani się sam tym nie zajął… dopóki nie włączyłem do sprawy Vice-Prezesa…
Panie w Kadrach zaś dwa tygodnie temu mówiły, że te zmiany to kosmetyczne są (praca zdalna wg nowych zasad i urlop na “okoliczność siły wyższej”). Po czym dopiero kiedy zapytałem dlaczego do kosmetycznych zmian dano ponad 20 stron instrukcji, zapytały:
– “ale jaka instrukcja?”;
– “ta którą przesłałem trzy tygodnie temu razem z powiadomieniem że wersja testowa zawiera już te poprawki i prosiłem o sprawdzenia czy działają itd.”
– “a patrz nie zauważyłam pliku w załączniku”;
– “a do wersji testowej się obywatelka zalogowała?”;
– “a czasu nie było” …
I wszystko jasne – ja mam mieć czas na pracę w Majówkę, a inni mogą za miasto wyjechać … Vice też nimi pogadał i premię mi da za wdrożenie (już trzecią w roku i takie przyzwoite, co jest wisienką na tym g…e), ale fakt pozostaje że mogłem to robić w inne weekendy, nie ten najdłuższy w roku.
Już sobie wypisałem urlop na ostatni tydzień roku. Tak na wszelki wypadek …
Mój ulubiony typ dowcipu, zaraz po “nienawidze swojej starej haha!”
9 comments
Damn, what a boomer meme
Jako rodzic mogę potwierdzić 🙃
Hahahaha Postanowiłem się rozmnożyć, ze względu na presję społeczeństwa i próbę zapełnienia pustki w moim nudnym życiu, a teraz wolę pracować w wysysającej moje aspiracje pracy, niż wracać do tego co stworzyłem hahahaha.
A ja z córką jutro zamierzam kupić kask, który mi ona wybierze i będziemy jeździli na rowerze. Później poukładamy coś z klocków i pogramy w minecrafta.
Po zakończonej wielogodzinnej dzisiaj pracy uważam że jutrzejszy dzień będzie spoko 🙂
To zabawne jak zwykle memy są memami – śmiesznymi, przerysowanymi, trochę abstrakcyjnymi lub odrealnionymi głupotkami z internetu. A ten, mimo że skrajnie boomerski, jest nagle mega na serio i jeśli jako rodzic się z niego zaśmiejesz to generalnie buuuuu, nie chcesz spędzać czasu z dziećmi, rozmnożyłeś się pod presją społeczeństwa, ale to przykre, buuuu, ale chujowy rodzic.
Otóż prawda jest taka, że jak nie masz dzieci to nie jesteś w stanie wyobrazić sobie jak bardzo są w stanie być trudne, upierdliwe i doprowadzać do szału. I to nie znaczy, że mniej je przez to kochasz, to nie znaczy że żałujesz, że je masz. To nie znaczy, że nie ma wielu pięknych chwil. I radość z przywileju wyjścia czasem do biura to nie jest kwestia tego, że nie chcę spędzać czasu z rodziną. Po prostu przy małym dziecku przez pewien okres życia masz przy nim obowiązki 24/7 i możliwość posiedzenia w ciszy i spokoju to przyjemna odskocznia. Nikt nie biega, nie krzyczy i nie musisz być w stanie permanentnej czujności jaką niebezpieczną zabawę wymyśli tym razem.
smiejcie sie smiejcie, katastrofa demograficzna nadciaga i jest nie do zatrzymania
Nie prawda.
Mi się nie chce siedzieć ani w pracy, ani z niej wracać bo w domu dzieci.
Ten Marek ma pracę. Dziś nadzorowałem zmianę rozdzielni prądowej w serwerowni, czyli najpierw shutdown, potem elektrycy, potem podnieść każdą maszynę fizyczną i wirtualną … W sumie od 7:10 do 16:45 w pracy.
Jutro zaś będę, na szczęście już zdalnie, wgrywał nową aktualizację programu ERP (i 4 poprawki do niej). Zaś 2 Maja będzie konfiguracja nowych funkcjonalności.
Dzieci mi do załatwienia dodatkowej roboty nie są potrzebne. Wystarczy główny elektryk który od 15 Marca zmienił zdanie z “to chwila roboty” na “musimy położyć nowe linie zasilające i wymienić całą rozdzielnię”. Bo trzeba podłączyć nowe UPS’y, które nota bene sam wybrał jeszcze w Styczniu, żeby potem podłączyć nowy sprzęt za poważną kasę, którego specyfikację potrzeb zasilania przesłałem na początku roku, z jakąś dozą pewności, że się nie zjara, ani nie zjara starych obwodów. Tyle że od Stycznia ani nie dał zastępcy, czy choćby majstrowi polecenia by rozeznać dokładnie sprawę, ani się sam tym nie zajął… dopóki nie włączyłem do sprawy Vice-Prezesa…
Panie w Kadrach zaś dwa tygodnie temu mówiły, że te zmiany to kosmetyczne są (praca zdalna wg nowych zasad i urlop na “okoliczność siły wyższej”). Po czym dopiero kiedy zapytałem dlaczego do kosmetycznych zmian dano ponad 20 stron instrukcji, zapytały:
– “ale jaka instrukcja?”;
– “ta którą przesłałem trzy tygodnie temu razem z powiadomieniem że wersja testowa zawiera już te poprawki i prosiłem o sprawdzenia czy działają itd.”
– “a patrz nie zauważyłam pliku w załączniku”;
– “a do wersji testowej się obywatelka zalogowała?”;
– “a czasu nie było” …
I wszystko jasne – ja mam mieć czas na pracę w Majówkę, a inni mogą za miasto wyjechać … Vice też nimi pogadał i premię mi da za wdrożenie (już trzecią w roku i takie przyzwoite, co jest wisienką na tym g…e), ale fakt pozostaje że mogłem to robić w inne weekendy, nie ten najdłuższy w roku.
Już sobie wypisałem urlop na ostatni tydzień roku. Tak na wszelki wypadek …
Mój ulubiony typ dowcipu, zaraz po “nienawidze swojej starej haha!”