Brzmi ok, ale co to znaczy, że osoba może wystąpić o zmianę warunków? Ja mogę chodzić do przełożonego z tym co miesiąc, to nie znaczy, że coś dostanę. Chyba, że to oznacza, że pracownik chce zmienić np. etat na pół etatu i pracodawca nie może odmówić.
Czym punkt pierwszy będzie się różnił od umowy lojalnościowej gdzie jest najczęściej zapis o zakazie pracy dla konkurencji.
Jakie szkolenia ma na myśli pkt 3? Pracodawca dzisiaj też nie może kazać ci zrobić jakiegoś szkolenia czy kursu za swoje pieniądze (oficjalnie)
Z powyższych to tylko punkt 6 jest (w połączeniu z nowymi dopuszczalnymi okresami umów na czas określony) uciążliwy dla pracodawców. Reszta to ewidentna higiena miejsca pracy.
1. Dobre. Non-compete to skurwysyństwo. Wylatujesz na bruk i nie możesz nawet zatrudnić się w branży, mimo że są wakaty, tylko musisz na rok czy więcej do McDonalda.
2. Nie wiem czy to coś zmienia. Zawsze chyba można było wnioskować po czym szefostwo mogło zawsze lać na wniosek ciepłym moczem.
3. Dobre. Przynajmniej w kwestii szkoleń obowiązkowych – ale z kolei rozdzielenie tych od “na wniosek pracownika” otwarłoby furtkę “zawnioskuje pan o szkolenie albo nie przedłużamy umowy”.
4. Nadal niewiele.
5. Problematyczne. Z jednej strony w autentycznych sprawach pomaga, z drugiej chroni sabotażystów. Trudno mi powiedzieć która strona ważniejsza.
6. Ok. Niewiele to wnosi ale może pomóc w ukróceniu rzadkich ale skurwielskich praktyk
7. Dobre chociaż nie wiem czy wystarczające. Plus w dużych firmach może stać się dość śmieciowe, ot, takie BP będzie informować nurków na platformach wiertniczych o nowej drodze awansu ze sprzedawcy na kierownika zmiany na stacjach benzynowych w Argentynie.
Ogólnie na dobre, ale moim zdaniem, jeżeli miałoby być sprawiedliwie dla obu stron, to 1 i 3 powinny być zależne. Jeżeli firma inwestuje w Ciebie, to zakaz przejścia do konkurencji wydaje się uczciwy. Jeżeli rozwijasz się na swoją rękę, to możesz iść gdzie chcesz.
Wszelkie zmiany w Kodeksie Pracy aktualnie to pudrowanie trupa biorąc pod uwagę budżet Państwowej Inspekcji Pracy, jej możliwości oraz obłożenie sądów pracy. Pracodawcy nagminnie łamią prawo pracy, wypierdalają związkowców na bruk przy próbie założenia związku, a mandaty mogą sobie wliczyć w koszty i będzie to pozycja porównywalna z kosztami dobrej kawy dla prezesa i rady nadzorczej. (Dla pana, panie areczku, jest kawa instant z proszku w szafce)
>Świadkowie spraw o mobbing NIE BĘDĄ mogli być dyskryminowani lub zwalniani z pracy
A dotychczas kurwa mogli? Co to są za zmiany skoro większość to oczywistość XD
Dobre zmiany, ALE w pip jest taka korupcja że kodeks pracy de-facto nie obowiązuje.
1. Niezbyt dobra zmiana dla niektórych branż.
2. Będzie martwe.
3. Dobra zmiana
4. Na dwoje babka wróżyła.
5. Tja….
6. W sumie dobre.
7. Kolejna zmiana, która będzie praktycznie martwa.
Ale choćby dla 3. warto.
Nwm nie wyobrażam sobie by szkolenie nie było w godzinach pracy i bym musiał za nie płacić. Aż przykre że w wielu firmach dalej występuje ten problem.
Na plus, ale cały system ochrony pracownika wymaga gruntownych reform, przede wszystkim dozbrojenia o odbetonowania PIP
Niestety jestem na umowie zlecenie i chuj mi w dupę z tych zmian wyniknie ;:(
Pewnie jeśli ludzie będą je respektować ale wątpię. Mają prawników znajdą sposób
Praca w Polsce to jest Sparta oczywiście byłoby zdecydowanie lepiej jednak pracodawcy w większości są poprostu wyzyskiwaczami powód zero buntu. Tak samo w sejmie RP co im zrobicie i trwa impreza
To że z punktu 2 powinniśmy się cieszyć pokazuje jakim niewolnictwem jest umowa o pracę.
Czy 1 punkt obowiązuje urzędy? Bo nie powinien.
Z czyjej inicjatywy te zmiany?
Nie.
1. hgw co to znaczy, praca etat + b2b u konkurencji? Kek.
2. Zawsze można było?
3. A jak się niby odbywają?XD
4. Może, czemu by nie. Tyle że z reguły ludzie tyrają 9h jak muszą, bo szambo wywaliło. Nikt i tak nie pójdzie na przerwę bo chce skończyć asap.
5. Dyskryminacja i zwolnienie z pracy bez przyczyny to powody do osobnej rozprawy bo też są nielegalne.
6. Dlaczego? Jaki jest cel? Jeśli tylko powiadomić to co to da?
7. Po co? Jeśli pracodawca ma hordę inżynierów a potrzebuje PMa to po co ma ogłaszać? Jak by się któryś nadawał to by go awansował bo – uwaga – wewnętrznie awansowani są tańsi.
Dobre. Polski rynek pracy to dżungla, chorzy ludzie chodzą do pracy i zarażają innych, bo boją się iść na L4. Jak dziecko zachoruje to problem, bo trzeba zadzwonić do firmy i powiedzieć, że nie można przyjść. Wiem, wiem, nie wszędzie i nie wszyscy, a pójście na rękę pracownikowi to droga do nadużywana praw. Ale z drugiej strony są kraje, gdzie pracownik może jeszcze więcej i jakoś świat się nie zawalił.
Już widzę jak januszowe firmy się do tego odniosą
Ludziska, zamiast tworzyć swoje teorie na temat punktów tej grafiki, to może użyjecie z trzy albo cztery szare komórki i po prostu sprawdzicie co one oznaczają? Zostało już napisane z milion artykułów na ten temat.
Każda zmiana propracownicza jest plus.
Kiedy to wchodzi?
Nie wiem jak to będzie z 4, ale WREŚCIE SĄ JAKIEKOLWIEK DOBRE ZMIANY W TYM KRAJU
1. Dotychczas mogli? Ale nic to nie zmienialo bo robili to na tyle kulawo, że potem przegrywali w sądzie (nie mogą zabronić bez rekompensaty)
2. Oh, wow, będziesz mieć prawo wystąpić o zmianę waunków zatrudnienia, którą pracodawca ma prawo wyrzucić do śmietnika. Nic sie nie zmienia.
3. Nie jestem pewien o co kaman.
4. Spoko.
5. Tak samo dziurawy przepis jak ochrona członków/przewodniczącego związków zawodowych przed zwoleniniem. Jak chcą zwolnić to zwolnią, a tutaj próbuj udowodnić że był mobbing.
6. Fajnie że musi podać powód. Nie wiem na co wciskają tutaj związki zawodowe, bo jak zakład takowego nie ma, to na co ten przepis? Jak ktoś jest członkiem związku to i tak muszą powiadomić.
7. Awans dostała osoba X za wyjątkowe osiągi w pracy.
Ciekawe bo co do punktu pierwszego w Niemczech i w UK normalnie nie można podjąć innej pracy jak jest już się na etacie. W każdej umowie to miałem.
1. Eeee czy ja wiem, nie wiem czy to do końca dobry pomysł ot tak *nie może* – jeżeli ja kogoś zatrudnię do pracy to może niekoniecznie chcę żeby ta osoba jeszcze po godzinach tłukła dodatkową robotę bo to musi mieć negatywny wpływ na jego pracę.
2. Aha ok a wystąpienie zostanie olane. A jak by miało nie być olane to można i tak to zrobić, bez trybu.
3. Serio? Serio są jeszcze miejsca gdzie tak nie ma?
4. Ok spoko
5. Ojej czyli teraz kurwa świadek mobbingu może zostać nazwany skarżypytą i wywalony?
6. Powód – no bo się czas umowy skończył i już nie potrzbujemy osoby na stanowisku *technika od X* ale zaraz otworzymy zupełnie nowe na *specjalistę od X*
7. Ok ale jeżeli takich dróg awansu nie ma zbytnio tzn. napiszą *tybik* -> *starszy trybik* i tyle? Albo ogłoszą że szukają *klucza* no to jako *trybik* i tak to nie dla ciebie.
Inb4 libki tłumaczące wszystkim jak dodatkowe 15 minut przerwy podczas dnia pracy zrujnuje polską gospodarkę.
Trzeba pojąć ze Polska nadal uczy się tego jak funkcjonuje tzw. cywilizowany świat. Kto żył (nie był z wycieczka) na “Zachodzie” to wie. Jest dużo do poprawy głownie w kwestii stosowania prawa, teoretycznie polskie daleko nie odbiega… ale praktyka funkcjonowania nie nadąża, głownie z powodu “oporu materii” (ludzkiej). Polska wersja zachowań, to nic innego jak polska wersja (usiłowanie, często przesadne) a nie produkt docelowy. Wszyscy chcą żeby IM cos poprawić i zmienić. Trzeba żeby wszyscy chcieli, i zaczęli od (edukowania) siebie… to niestety potrwa. Trochę cierpliwości i pokory. Wróg najczęściej jest w lustrze.
a jak to bedzie egzekwowane w praktyce?
Wszystko fajnie pięknie ale jeszcze organ który będzie sprawdzał i kontrolował nowe jak i stare zasady musi być na odpowiednim poziomie a z naszą Państwową Inspekcją Pracy to jest tak że nawet straż miejska robi lepsza robotę
W każdej normalnej firmie takie zasady albo obowiązują od dawna, albo są bardzo podobne. Te przepisy wyglądają jak jakiś bat na jebanych Januszy (czyli prawidłowo), ale jak ktoś robi w normalnym miejscu to za wiele się dla niego nie zmieni.
A jeśli chodzi o punkt 6 to chyba chodzi o zwolnienie w trakcie trwania umowy? A nie o nieprzedłużenie? Tak czy inaczej, spoko.
nie spotkałem się nigdy z czymś takim jak zakaz pracy w innej firmie. na jakiej zasadzie to działa?
Punkt 6 jak najbardziej uzasadniony, ale niech działa to w obie strony – w przypadku, kiedy powodem zwolnienia jest na przykład alkohol w pracy to taki pracownik powinien być wpisywany do jawnego rejestru tak, aby każdy pracodawca mógł łatwo zweryfikować z kim ma do czynienia.
Przygotowania aby plebs mógł bez problemu robić na 2 etaty.
W januszexach i tak gówno się zmieni. To inny świat.
Kurwa ja w piątej robicie mam problem by łaskawie dali mi zlecenie na badania lekarskie dla pracownika a wy mi tu o takich rzeczach xD
44 comments
Dla libkow i januszy nie
Źródło:
https://www.money.pl/gospodarka/nowelizacja-kodeksu-pracy-rewolucja-w-przepisach-6891281281845856a.html
Brzmi ok, ale co to znaczy, że osoba może wystąpić o zmianę warunków? Ja mogę chodzić do przełożonego z tym co miesiąc, to nie znaczy, że coś dostanę. Chyba, że to oznacza, że pracownik chce zmienić np. etat na pół etatu i pracodawca nie może odmówić.
Czym punkt pierwszy będzie się różnił od umowy lojalnościowej gdzie jest najczęściej zapis o zakazie pracy dla konkurencji.
Jakie szkolenia ma na myśli pkt 3? Pracodawca dzisiaj też nie może kazać ci zrobić jakiegoś szkolenia czy kursu za swoje pieniądze (oficjalnie)
Z powyższych to tylko punkt 6 jest (w połączeniu z nowymi dopuszczalnymi okresami umów na czas określony) uciążliwy dla pracodawców. Reszta to ewidentna higiena miejsca pracy.
1. Dobre. Non-compete to skurwysyństwo. Wylatujesz na bruk i nie możesz nawet zatrudnić się w branży, mimo że są wakaty, tylko musisz na rok czy więcej do McDonalda.
2. Nie wiem czy to coś zmienia. Zawsze chyba można było wnioskować po czym szefostwo mogło zawsze lać na wniosek ciepłym moczem.
3. Dobre. Przynajmniej w kwestii szkoleń obowiązkowych – ale z kolei rozdzielenie tych od “na wniosek pracownika” otwarłoby furtkę “zawnioskuje pan o szkolenie albo nie przedłużamy umowy”.
4. Nadal niewiele.
5. Problematyczne. Z jednej strony w autentycznych sprawach pomaga, z drugiej chroni sabotażystów. Trudno mi powiedzieć która strona ważniejsza.
6. Ok. Niewiele to wnosi ale może pomóc w ukróceniu rzadkich ale skurwielskich praktyk
7. Dobre chociaż nie wiem czy wystarczające. Plus w dużych firmach może stać się dość śmieciowe, ot, takie BP będzie informować nurków na platformach wiertniczych o nowej drodze awansu ze sprzedawcy na kierownika zmiany na stacjach benzynowych w Argentynie.
Ogólnie na dobre, ale moim zdaniem, jeżeli miałoby być sprawiedliwie dla obu stron, to 1 i 3 powinny być zależne. Jeżeli firma inwestuje w Ciebie, to zakaz przejścia do konkurencji wydaje się uczciwy. Jeżeli rozwijasz się na swoją rękę, to możesz iść gdzie chcesz.
Wszelkie zmiany w Kodeksie Pracy aktualnie to pudrowanie trupa biorąc pod uwagę budżet Państwowej Inspekcji Pracy, jej możliwości oraz obłożenie sądów pracy. Pracodawcy nagminnie łamią prawo pracy, wypierdalają związkowców na bruk przy próbie założenia związku, a mandaty mogą sobie wliczyć w koszty i będzie to pozycja porównywalna z kosztami dobrej kawy dla prezesa i rady nadzorczej. (Dla pana, panie areczku, jest kawa instant z proszku w szafce)
>Świadkowie spraw o mobbing NIE BĘDĄ mogli być dyskryminowani lub zwalniani z pracy
A dotychczas kurwa mogli? Co to są za zmiany skoro większość to oczywistość XD
Dobre zmiany, ALE w pip jest taka korupcja że kodeks pracy de-facto nie obowiązuje.
1. Niezbyt dobra zmiana dla niektórych branż.
2. Będzie martwe.
3. Dobra zmiana
4. Na dwoje babka wróżyła.
5. Tja….
6. W sumie dobre.
7. Kolejna zmiana, która będzie praktycznie martwa.
Ale choćby dla 3. warto.
Nwm nie wyobrażam sobie by szkolenie nie było w godzinach pracy i bym musiał za nie płacić. Aż przykre że w wielu firmach dalej występuje ten problem.
Na plus, ale cały system ochrony pracownika wymaga gruntownych reform, przede wszystkim dozbrojenia o odbetonowania PIP
Niestety jestem na umowie zlecenie i chuj mi w dupę z tych zmian wyniknie ;:(
Pewnie jeśli ludzie będą je respektować ale wątpię. Mają prawników znajdą sposób
Praca w Polsce to jest Sparta oczywiście byłoby zdecydowanie lepiej jednak pracodawcy w większości są poprostu wyzyskiwaczami powód zero buntu. Tak samo w sejmie RP co im zrobicie i trwa impreza
To że z punktu 2 powinniśmy się cieszyć pokazuje jakim niewolnictwem jest umowa o pracę.
Czy 1 punkt obowiązuje urzędy? Bo nie powinien.
Z czyjej inicjatywy te zmiany?
Nie.
1. hgw co to znaczy, praca etat + b2b u konkurencji? Kek.
2. Zawsze można było?
3. A jak się niby odbywają?XD
4. Może, czemu by nie. Tyle że z reguły ludzie tyrają 9h jak muszą, bo szambo wywaliło. Nikt i tak nie pójdzie na przerwę bo chce skończyć asap.
5. Dyskryminacja i zwolnienie z pracy bez przyczyny to powody do osobnej rozprawy bo też są nielegalne.
6. Dlaczego? Jaki jest cel? Jeśli tylko powiadomić to co to da?
7. Po co? Jeśli pracodawca ma hordę inżynierów a potrzebuje PMa to po co ma ogłaszać? Jak by się któryś nadawał to by go awansował bo – uwaga – wewnętrznie awansowani są tańsi.
Dobre. Polski rynek pracy to dżungla, chorzy ludzie chodzą do pracy i zarażają innych, bo boją się iść na L4. Jak dziecko zachoruje to problem, bo trzeba zadzwonić do firmy i powiedzieć, że nie można przyjść. Wiem, wiem, nie wszędzie i nie wszyscy, a pójście na rękę pracownikowi to droga do nadużywana praw. Ale z drugiej strony są kraje, gdzie pracownik może jeszcze więcej i jakoś świat się nie zawalił.
Już widzę jak januszowe firmy się do tego odniosą
Ludziska, zamiast tworzyć swoje teorie na temat punktów tej grafiki, to może użyjecie z trzy albo cztery szare komórki i po prostu sprawdzicie co one oznaczają? Zostało już napisane z milion artykułów na ten temat.
Każda zmiana propracownicza jest plus.
Kiedy to wchodzi?
Nie wiem jak to będzie z 4, ale WREŚCIE SĄ JAKIEKOLWIEK DOBRE ZMIANY W TYM KRAJU
1. Dotychczas mogli? Ale nic to nie zmienialo bo robili to na tyle kulawo, że potem przegrywali w sądzie (nie mogą zabronić bez rekompensaty)
2. Oh, wow, będziesz mieć prawo wystąpić o zmianę waunków zatrudnienia, którą pracodawca ma prawo wyrzucić do śmietnika. Nic sie nie zmienia.
3. Nie jestem pewien o co kaman.
4. Spoko.
5. Tak samo dziurawy przepis jak ochrona członków/przewodniczącego związków zawodowych przed zwoleniniem. Jak chcą zwolnić to zwolnią, a tutaj próbuj udowodnić że był mobbing.
6. Fajnie że musi podać powód. Nie wiem na co wciskają tutaj związki zawodowe, bo jak zakład takowego nie ma, to na co ten przepis? Jak ktoś jest członkiem związku to i tak muszą powiadomić.
7. Awans dostała osoba X za wyjątkowe osiągi w pracy.
Ciekawe bo co do punktu pierwszego w Niemczech i w UK normalnie nie można podjąć innej pracy jak jest już się na etacie. W każdej umowie to miałem.
1. Eeee czy ja wiem, nie wiem czy to do końca dobry pomysł ot tak *nie może* – jeżeli ja kogoś zatrudnię do pracy to może niekoniecznie chcę żeby ta osoba jeszcze po godzinach tłukła dodatkową robotę bo to musi mieć negatywny wpływ na jego pracę.
2. Aha ok a wystąpienie zostanie olane. A jak by miało nie być olane to można i tak to zrobić, bez trybu.
3. Serio? Serio są jeszcze miejsca gdzie tak nie ma?
4. Ok spoko
5. Ojej czyli teraz kurwa świadek mobbingu może zostać nazwany skarżypytą i wywalony?
6. Powód – no bo się czas umowy skończył i już nie potrzbujemy osoby na stanowisku *technika od X* ale zaraz otworzymy zupełnie nowe na *specjalistę od X*
7. Ok ale jeżeli takich dróg awansu nie ma zbytnio tzn. napiszą *tybik* -> *starszy trybik* i tyle? Albo ogłoszą że szukają *klucza* no to jako *trybik* i tak to nie dla ciebie.
Inb4 libki tłumaczące wszystkim jak dodatkowe 15 minut przerwy podczas dnia pracy zrujnuje polską gospodarkę.
Trzeba pojąć ze Polska nadal uczy się tego jak funkcjonuje tzw. cywilizowany świat. Kto żył (nie był z wycieczka) na “Zachodzie” to wie. Jest dużo do poprawy głownie w kwestii stosowania prawa, teoretycznie polskie daleko nie odbiega… ale praktyka funkcjonowania nie nadąża, głownie z powodu “oporu materii” (ludzkiej). Polska wersja zachowań, to nic innego jak polska wersja (usiłowanie, często przesadne) a nie produkt docelowy. Wszyscy chcą żeby IM cos poprawić i zmienić. Trzeba żeby wszyscy chcieli, i zaczęli od (edukowania) siebie… to niestety potrwa. Trochę cierpliwości i pokory. Wróg najczęściej jest w lustrze.
a jak to bedzie egzekwowane w praktyce?
Wszystko fajnie pięknie ale jeszcze organ który będzie sprawdzał i kontrolował nowe jak i stare zasady musi być na odpowiednim poziomie a z naszą Państwową Inspekcją Pracy to jest tak że nawet straż miejska robi lepsza robotę
W każdej normalnej firmie takie zasady albo obowiązują od dawna, albo są bardzo podobne. Te przepisy wyglądają jak jakiś bat na jebanych Januszy (czyli prawidłowo), ale jak ktoś robi w normalnym miejscu to za wiele się dla niego nie zmieni.
A jeśli chodzi o punkt 6 to chyba chodzi o zwolnienie w trakcie trwania umowy? A nie o nieprzedłużenie? Tak czy inaczej, spoko.
nie spotkałem się nigdy z czymś takim jak zakaz pracy w innej firmie. na jakiej zasadzie to działa?
Punkt 6 jak najbardziej uzasadniony, ale niech działa to w obie strony – w przypadku, kiedy powodem zwolnienia jest na przykład alkohol w pracy to taki pracownik powinien być wpisywany do jawnego rejestru tak, aby każdy pracodawca mógł łatwo zweryfikować z kim ma do czynienia.
Przygotowania aby plebs mógł bez problemu robić na 2 etaty.
W januszexach i tak gówno się zmieni. To inny świat.
Kurwa ja w piątej robicie mam problem by łaskawie dali mi zlecenie na badania lekarskie dla pracownika a wy mi tu o takich rzeczach xD
[removed]
https://preview.redd.it/szm0flbahmwa1.jpeg?width=610&format=pjpg&auto=webp&v=enabled&s=fd7ccb964d8602fc714d928b1efb5028c3095bd6
Wszystko piękne w teorii, a w praktyce łatwo obejść i po prostu pewne rzeczy przemilczeć, albo znaleźć wymówki na już/przyszłość.
Filipiak w Comarchu już kwiczy xD
Mogli pomyśleć o tej przerwie dawniej, kiedy jebałam dziesięć godzin dziennie w supermarkecie i przysługiwało mi tylko 15 minut 😐