Tylko w okupowanej Polsce była kara śmierci za ukrywanie i pomaganie Żydom? Nieprawda

4 comments
  1. No i ja się pytam co to zmienia?

    Powiem więcej, sam nie wiem czy w sytuacji wojennej gdzie albo przeżyję ja i moja rodzina sam bym się nie wypiął na innego człowieka.

    JA PIERDOLE SOJOWE STANDARDY MORALNE LUDZI ŻYJĄCYCH W POKOJU PORÓWNYWANE DO OKUPACJI -.-

  2. Widzę że oko.press już też zaczyna po dnie szorować.

    > groziła, ale często nie była wykonywana. W praktyce około połowy potwierdzonych przypadków represji za pomoc Żydom w Generalnym Gubernatorstwie zakończyło się karą śmierci (albo egzekucją na miejscu, niekiedy z rodziną). Czasami karano biciem, czasami więzieniem, czasem — wysłaniem do obozu koncentracyjnego;

    Czyli ustawowo była kara śmierci, ale spoko – “tylko” połowa osób została zamordowana, więc nic tak na prawdę za pomoc Żydom nie groziło

    > na Zachodzie formalnie Niemcy nie wprowadzili kary śmierci za ukrywanie Żydów, ale niekiedy za to zabijali — a często wysyłali do obozu koncentracyjnego.

    Czyli na zachodzie nie było ustawowej kary śmierci, ale to nie ma znaczenia, bo “niekiedy” też mordowali, więc było karane tak samo jak na wschodzie

     

    > „Żydzi, którzy bez upoważnienia opuszczają wyznaczoną im dzielnicę, podlegają karze śmierci. Tej samej karze podlegają osoby, które takim Żydom świadomie dają kryjówkę. (…) zawyrokowanie następuje przez Sądy Specjalne. (…) W lżejszych wypadkach można orzec ciężkie więzienie lub więzienie”.

    >**Zwróćmy uwagę, że głównym celem rozporządzenia byli Żydzi, a kara śmierci nie miała bezwzględnego wymiaru — mogła ulec zamianie na inne, również bardzo surowe, formy represji.** ^((pogrubione przez samo oko.press)^)

    To już nawet nie jest śmieszne. Dlatego że rozporządzenie wpierw wymienia Żydów, to znaczy że innych Polaków to tak nie do końca dotyczyło…

  3. Czasem mi się wydaje, że niektórzy ludzie po tej bardziej progresywnej stronie by chyba bardzo chcieli, by Polska była jakimś epicentrum antysemityzmu. Tak, zdarzały się takie przypadki, nie udawajmy, że nie, ale robienie z tego narracji o ,,całkowicie antysemickiej Polsce” jest po prostu nieprawdziwe.

    Ja proponuję inną narrację: mały margines kolaborował z Niemcami, a pewna, trochę większa część polskiego społeczeństwa walczyła w Podziemiu – cała reszta natomiast **próbowała przetrwać.** Do tego wszystkiego dodajmy jeszcze, że żaden z was nie wie tak naprawdę, czy na pewno nie podpisalibyście _Volkslisty_ lub nie sprzedali Żyda, jakbyście mieli taką możliwość. Nie byliście w okupowanej Polsce w tych czasach, ani tym bardziej na przesłuchaniach, więc może wstrzymujcie się przed osądzaniem ludzi, o których ,,coś tam słyszeliście”, że to zrobili lub czegoś nie zrobili (i tak – mnie też się to tyczy).

Leave a Reply