Ruscy ostrzelali Polske

20 comments
  1. W sumie dziwne a wystarczyło powiedzieć że w tym czasie w Bydgoszczy przebywał Kaczyński. Zamach na drugiego brata. Putinowi nie starczyło wyeliminować jednego, drugiego też musi. No i Tuska oczywiście nawet nie było w pobliżu. Podejrzane nie?

    I w taki bębenek można bić aż do wyborów.

  2. Prawda jest taka że jakby ruscy wjechali do Polski zamiast do Ukrainy to już znowu by byli w Berlinie.

    To w jaki sposób pisiory zniszczyły ten kraj wygląda jak ruska agentura przygotowująca kraj do przejęcia.

  3. Nad Polska niemalże 24/7 lata jakiś samolot wczesnego ostrzegania czy to z NATO czy to US Air force, więc coś mi mówi że pocisk został wykryty ale że nie stwarzał zagrożenia to został olany… przynajmniej taką mam nadzieje.

  4. Trzy tygodnie przed przelotem rakiety Niemcy zaproponowali Polsce tymczasowe wsparcie naszej obrony plot swoimi Patriotami. Nasza władzuchna dumnie odmówiła, bo przecież nie kleiłaby się narracja, że Niemcy źli.

    A po zdarzeniu zaczęła sprawę zamiatać pod dywan, bo pszypau. No szkoda tylko, że ktoś kilka miesięcy później rakietę znalazł 🙂

  5. Wyobraźcie sobie że taki pocisk spada “przypadkiem” na jakieś polskie miasto, może być ta Bydgoszcz. Myślicie że jak nasz kartonowy rząd by zareagował? Srak. Powiedzieli by że są oburzeni, wyrzucili by ambasadora i na tym by się skończyło. Ruscy by powiedzieli że to przypadek i nie ich rakieta, a NATO nie zareagowało by nie mając jasnej informacji że to celowy atak. I to już nawet nie chodzi o to że reakcja powinna być dużo ostrzejsza, po prostu sytuacja wygląda tak że w takim przypadku wszyscy mają związane ręce. Trzeba budować system antyrakietowy z prawdziwego zdarzenia a nie pierdzielić że procedury zadziałały tak albo siak. Co nam po procedurach jak spada na łeb jakiś złom z czerwoną gwiazdą?

    To dopiero będą jaja. Piszę “będą” bo prędzej czy później może do tego dojść. Sam mieszkam na wschodzie i wcale nie będę zdziwiony jak blok obok coś się odjaniepawli…

  6. Wy serio wierzycie, że ten pocisk był nieazuważony? Obecnie nasze niebo jest strzeżone przez najlepsze systemy na świecie i najpotężniejszy kraj świata tu stacjonuje, ja was kurwa proszę bądźcie poważni.

  7. musi być naprawdę niezły bajzel jak w sytuacji kiedy za granicą trwa regularna wojna robią taki cyrk, a po kilku miesiącach gorączkowo szukają na kogo zwalić winę

  8. Tu jest taki rozpierdol, że nikt by nie zauważył nawet jak by naprawdę przenosiła głowicę jądrową i wybuchła a nie po prostu spadła 😂

  9. Wszystkie artykuły na ten temat pojawiły się dwa dni temu, a ja, pośród innych dowiadujemy się o tym dopiero dziś… Polskość, panie, panowie i niebinarni kolegowie.

  10. Wszystkie artykuły na ten temat pojawiły się dwa dni temu, a ja, pośród innych dowiadujemy się o tym dopiero dziś… Polskość, panie, panowie i niebinarni kolegowie.

  11. Śmieszki śmieszkami, zestawmy sobie dwie wersje wydarzeń i ich znaczenie dla Polski (zakładając że obie są równorzędnie prawdopodobne, a nie są):

    * Ministerstwo Obrony (i rząd) miało świadomość tego że w Polską przestrzeń powietrzną wleciał rosyjski pocisk i przeleciał kilkaset kilometrów zanim zniknął z radarów. Incydent ma miejsce krótko po tym jak w podobnej sytuacji ginie dwóch polskich obywateli, MON decyduje się więc zamieść sprawę pod dywan (i nie prowadzić poszukiwań szczątków pocisku) by partia rządząca nie oberwała w sondażach. Niemal pół roku później, gdy sytuacja wypływa na wierzch, Minister Obrony odmawia wzięcia jakiejkolwiek odpowiedzialności za zaniechania i zrzuca winę na swoich podwładnych w Wojsku Polskim.

    **Wniosek:** Partia rządząca kieruje się tylko i wyłącznie swoim doraźnym interesem politycznym NAWET w sytuacji w której ma miejsce fundamentalne naruszenie bezpieczeństwa państwa przez państwo ościenne w czasie, w którym to samo państwo najechało i prowadzi wojnę z naszym bezpośrednim sąsiadem

    ***LUB***

    * W jakiś magiczny sposób MON/rząd nie ma świadomości wtargnięcia w polską przestrzeń powietrzną rosyjskiego pocisku; Wojsko Polskie ze sobie znanych powodów decyduje się nie powiadamiać swoich zwierzchników o incydencie. nasi sojusznicy również tego nie robią pomimo stałej obecności samolotów wczesnego ostrzegania AWACS w polskiej przestrzeni powietrznej i poderwania zarówno polskich jak i sojuszniczych maszyn do przechwycenia pocisku. Co więcej, po tym jak pocisk znika z radarów, Wojsko Polskie stwierdza że nie będzie prowadzić poszukiwań bo w sumie jest grudzień, więc jest zimno, komu się chce biegac po lasach. Gdy sprawa wypływa na wierzch, Szef Sztabu Generalnego WP kłamie mówiąc że poinformował swoich przełożonych (czyli MON) o incydencie “gdy ten miał miejsce”.

    **Wniosek:** Wojsko Polskie wykazuje się skrajną niekompetencją i nie wywiązuje się ze swoich obowiązków **bo nie**, a więc nie można na nim polegać. Nasi sojusznicy wykazują się podobną niekompetencją nie informując naszych władz o incydencie (a wiec nie możemy na polegać również na nich). Obywatel polski w takim wypadku nie może mieć absolutnie zaufania ani do jednych i drugich, pod znakiem zapytania pozostaje również zasadność zwiększania wydatków na siły zbrojne, bo po co skoro nie wywiązują się ze swoich zadań?

    Która z tych wersji jest prawdopodobna to już pozostawiam indywidualnej ocenie, ale zarówno w jednym jak i w drugim przypadku oznacza to że żyjemy w pierdolonym bantustanie XD

Leave a Reply