Sąsiad sąsiadowi sąsiadem

36 comments
  1. A co, myślisz że rodzicie dzieci z innych bloków wyskakują z kaski jak trzeba plac wyremontować?

  2. Jak to?! Dzieci z jakichś tam mieszkań mają się bawić z dziećmi z APARTAMENTÓW?! Nie do pomyślenia. Nie po to rodzice kupowali mikroapartament 16 m2 żeby dzieci się z plebsem zadawały.

  3. Nie po to ciężko pracowałem, żeby teraz mój Michałek zadawał się z dziećmi, których rodzice zarabiają mniej.

    Michałek ma wyrosnąć na dumnego, egoistycznego banana, bez poszanowania dla ludzi. Co ty mi tu pierdolisz o empatii.

    Hatfu, pospulstwo

  4. Nie rozumiem oburzenia, przychodzi jakiś losowy dzieciak i rozwali plac zabaw, nawet przez przypadek. Jak pociągnąć jego rodziców do odpowiedzialności, jak nawet nie wiadomo gdzie on mieszka? A za naprawę kto wtedy zapłaci? Pewnie fundusz remontowy mieszkańców “apartamentowca”. No niestety, nie jest to publiczny plac zabaw, więc niech korzystają z niego dzieci, których rodzice za niego zapłacili kupując mieszkanie i cały czas go utrzymują. Jeżeli istnieje potrzeba publicznego placu zabaw – jest budżet obywatelski, można zgłosić tam taki pomysł

  5. Nie wiem czemu ludzie się oburzają na to, że właściciel rozporządza swoją własności w określony sposób. Może właściciele po prostu nie chcą odpowiadać jak jakieś przypadkowe dziecko zrobi sobie krzywdę na prywatnym placu zabaw.

  6. Trudno to ocenić, nie znając kontekstu. Może i było tak, że jakaś matka poszła z dzieckiem na plac, by z oburzeniem stwierdzić że jego ulubioną zabawkę zajmuje plebs z bloku obok. A może jakaś nastoletnia patologia z sąsiedniego bloku traktuje nowy plac zabaw jako miejsce spotkań i przesiadywań.
    Co do argumentu niszczenia i bezpieczeństwa, to wydaje mi się że te huśtawki i zjeżdżalnie są projektowane tak, że dziecko musiałoby się naprawdę postarać, żeby je zniszczyć albo zrobić sobie tam krzywdę. Ja bym nie miał jakiegoś szczególnego bólu dupy, że dziecko przychodzi bawić się na placu, mimo że za jego renowację nie zapłacą rodzice, tylko ja.

  7. Tak marudzicie na ten tfu socjalizm to teraz macie wolny rynek placow zabaw. Jak ten w twoim bloku jest chujowy to zawsze mozna sprzedac mieszkanie, kupic w bloku obok i miec dostep do lepszego. Nareszcie mamy w Polsce prawdziwa Wolnosc!

  8. Sprawa nie jest jednoznaczna. Nie dajmy się emocjom, bo w komentarzach widzę ludzie już wszystko wiedza – mieszkańcy apartamentowca bogaci i źli, nie pozwalają dzieciom się bawić, biednym dzieciom. I wszystko z jednej kartki oraz „własnego doświadczenia” (czyli z artykułów oraz opowieści znajomych). Naprawdę jest masa sytuacji, w których to może oznaczać ultra zło ale tez i masa może oznaczać że to mieszkańcy apartamentowca są w 100% po dobrej stronie.

  9. Wymowna ta kłódka.Dobrze że całej furtki nie owineli łańcuchami.

    Troskliwa matka najprawdopodobniej bała się że jej bananowa dziatwa zarazi się biedą, ciężką chorobą przenoszoną drogą portfelową. Najpierw katar, potem kaszel i ani się obejrzysz upadłość konsumencka. xD

  10. “Proszę 3 mac dzieci na tym łańcuchu w załączeniu”

    ![gif](giphy|MJgPOGVdwyOaxu0R3L|downsized)

  11. Ja jestem przeciwny grodzeniu osiedli.

    Ale kurczę czemu mam składać się na utrzymanie zabawek dla obcych dzieci?

    W domu dziecka jeszcze rozumiem ale czemu ja mam ponosić koszt dla innych ludzi?

    Chyba ludzie zapominają ze utrzymanie takich rzeczy kosztuje, za bezpieczeństwo dzieci odpowiada finansowo właściciel czyli wspólnota.

    Wiec jak brajanek z sąsiedniego bloku zrobi sobie krzywdę to bez zakazu korzystania nie ma jak uniknąć odpowiedzialności.

  12. Ciekaw jestem, czy ktokolwiek z osób, które krytykują taką kartkę ma własna działkę a jeśli ma to czy organizuje na niej czas dla wszystkich dzieci z okolicy, pozwala parkować sąsiadom i srać cudzym psom na swój trawnik xd

  13. Skandalem jest istnienie chodnika i trawnika. Mogli by taki ładny parking pierdolnąć, i ze dwa paczkomaty.

  14. U mnie na osiedlu grodzą właśnie skwerek przy kilku blokach też zwanych apartamentowcami. Na razie tylko słupki postawili. I ostatnio stałam tam, a jakaś dziewczynka w wieku przedszkolnym wrzasnęła na mnie z agresją “pani tu nie może być! tu jest ogrodzone!”. xD

  15. Wszyscy w wątku jebi..ą wspólnotę za kłódkę. Zakładając, że chodzi tu o bananowe dzieci. Być może. Ale też jest bardzo możliwie, że inne dzieci też są bananowe, tylko rodzice sępią na plac zabaw i wolą płacić niższy czynsz, a dzieci niech się bawią u sąsiada. Bez kontekstu to gówno wiemy.

  16. Powiem z drugiej strony.

    Rodzice mieszkają w małym bloku zbudowanym za komuny z placem zabaw pod oknami. Góra trzy rodziny z dziećmi. Deweloperzy zbudowali wokoło trzy bloki i zadny nie ma placu zabaw. W mieszkaniu u rodziców od maja do końca ~~stycznia~~września nie da sie otworzyc okien bo taki halas ze bania pęka. Miało być głosowanie żeby plac zlikwidować ale od tego czasu rodzice się wyprowadzili z kraju, wiec nie mam pojęcia co z tym problemem maja robic dalej.

    Lekcja? Chcesz mieć bąbelka to kupuj w dewelopmencie gdzie ma byc plac zabaw a nie oburzaj sie ze ludzie nie chcą mieć pod oknami dzieci z czterech bloków wokoło.

  17. Dlaczego ktoś inny miałby z niego korzystać? Dokładają się do funduszu na utrzymanie części wspólnej? Każda wspólnota mieszkaniowa rozporządza swoją częścią wspólną jak uzna za stosowne i nic nam do tego. Nie znamy okolicy, nie wiemy o co chodzi, może to jakiś wysryw frustracji, a może rzeczywiście dochodzi do nieprzyjemnych incydentów i wspólnota uznała, że nie można pozwalać każdemu wchodzić na plac?

  18. czasem mam wrażenie, że grodzenie osiedli powinno być nielegalne. zanim ktoś powie, że to dla bezpieczeństwa – na grodzonych osiedlach jest tyle samo kradzieży i włamań, co na niegrodzonych.

  19. W Krakowie wsysztkie mieszkania od spodzielni maja otwarte placy zabaw a przybysze przychodza i jakos zyja bez zamknientego plac zabaw.

    Jakos spodzielnia i spodzielcy nie robia tej gupoty i nie zamykaja a przewaznie sami starzy ludzie mieszkaja.

  20. Powiedziałbym że użycie słów blok (oni) i apartamentowiec (my) jasno wskazuje na pogardę względem “pospólstwa” jako jedyną motywację wywieszenia tej karteczki.

Leave a Reply