Cuda, cuda!

9 comments
  1. Ale byłaby tu jazda gdyby nie weszła do finału. A tu cisza. Dupa piecze.
    Przecież tak uczciwie to jej występ był jednym z najlepszych z wczorajszego półfinału. W pierwszym półfinale miałaby problemy.

  2. Kto to jest i o co c’man? Naprawdę nie wiem nawet czego mam szukać.

    Edit: znalazłem, to polska śpiewaczka na Eurowizję, blanka z tandetną piosenką i tańcami jakimiś

  3. Dużo tu na reddice było jęków, że piosenka do dupy (bo jest do dupy), piosenkarka śpiewać nie umie (bo to słychać) i w ogóle nie ma szans na Eurowizji, a inne propozycje z preselekcji dałyby nam nie wiadomo jakie rezultaty. Tymczasem na Eurowizji właśnie takie durnawe piosenki i piosenkarki pokazujące co nieco mają szanse statystycznie większe niż ambitniejsze czy po prostu bardziej oryginalne propozycje z preselekcji. Nie myliłem się, że właśnie to coś ma szansę zaskoczyć. Ale w finale musiałyby jej majtki pęknąć w kroku na scenie, żeby był z tego sukces większy niż awans do finału.

    Poza tym uważam, że niekoniecznie powinniśmy brać udział w tym festiwalu lub też co najmniej nie jest na miejscu robienie wokół tego wielkiego szumu. Jest to nieco plebiscyt sympatii, a że nas, stereotypowych cebulaków/pijaków nie lubią, to do sukcesu potrzebowalibyśmy naprawdę megahitu wykonanego przez miss/mistera świata w połączeniu z oskarową choreografią zawierającą jakąś niespodziankę zgodną z obecnymi modami.

Leave a Reply