Nie dość, że za darmo, to jeszcze dopłacić trzeba

18 comments
  1. teoretycznie – chodzi o zabezpieczenie przed sytuacją że ktoś wbija na wolontariat, zgarnia opaskę i idzie w tango.

    praktycznie – organizator znalazł sobie dodatkowe źródło dochodu, bo uznaniowość zwrotu kaucji sprawia że będzie można jebać młodziaków na siano xD

  2. Tak bardzo sobie wolontariusze w zeszłym roku lecieli w kulki, że aż takie kroki organizator musiał podjąć w tym roku? No nieźle.

    Jak warunki są dla obu stron jasne i znane przed podpisaniem umowy, to ja tu problemu nie widzę.

    Chcesz robisz, nie chcesz nie robisz. Chętnych znajdą na 100%.

  3. Nie do końca rozumiem zesranie, oferta jak oferta, nie jest przymusowa. Natomiast jak ktoś jest młody i nie ma 1300pln na karnet i pole namiotowe to taka zła opcja? Porobić głupoty typu sprzątanie a potem koncerty. Oczywiście przez cebulaków wprowadzili depozyt, ale jak ktoś nie poleci w chuj to go dostanie i tyle. No i drugie oczywiście lepiej mieć hajs i się tylko bawić.

  4. Aż mi się przypomniał dowcip.

    Dzwoni student do biura architektonicznego. – Dzień dobry, ja w sprawie stażu. Jestem zainteresowany, chciałem się tylko dowiedzieć czy jest płatny. – Nie, skądże, nie będzie pan musiał nic płacić.

  5. Biorąc pod uwagę ceny biletów i ilość gości, to te kilkaset tysięcy złotych z tytułu kaucji – zakładając nawet że nikomu nie oddadzą – nie znaczy wiele w ostatecznym bilansie zysków.

    Moim zdaniem jest to zabezpieczenie przed oszustami i złodziejami. Inna sprawa że powinni zatrudniać ludzi na umowę zlecenie.

  6. Inb4 ‘e to tylko po to żeby nie przychodziły ciołki co chcą tylko posłuchać za darmo’

    To niech festiwal zatrudnia zamiast tego normalnych pracowników i im płaci. Szczególnie, że robota na openerze to nie wakacje, tylko zapieprznaie cały dzień od rana do nocy w pełnym słońcu i wśród uchlanych i naćpanych bananów. W takiej sytuacji wykręcanie się darmowym wolontariatem to po prostu januszerka

  7. Nie rozumiem tej afery – kaucja to kaucja, zabezpieczenie, a nie opłata.

    Opener jest popularny, a społeczeństwo to kurwy, więc organizator zabezpiecza się przed tym, żeby nikt na krzywy ryj nie wszedł i poszedł w tango za darmo.

Leave a Reply