Lublin osiedle konopnickiej.

41 comments
  1. w chuj za mało betonu, brakuje pomnika JP2 albo chociaż męża stanu LK, kosz na śmieci powinien być przepełniony by się z niego wysypywało

    Dlaczego nie ma rozrzuconych małpek.

    Nie widać logo żabki w okolicy

    a kostkę kto tak równo kładł? jak po czymś takim jeździć wózkiem z dzieckiem – przecież jak za płasko to nie zaśnie – musi trochę bujać na dziurach

  2. z jednej strony tak bo drzewka, z drugiej strony na trawniku i tak nie usiądziesz bo cały zasrany a polaki nie zbierają po swoich pieskach ukochanych pupilkach…

  3. Jak dla mnie taka osiedlowa namiastka natury jest dobra chyba tylko do tego, by na chwilę wyjść i przespacerować się z wózkiem. Poza tym raczej wszyscy będą mieli w dupie, czy wchodząc do bloku mijają te 5 drzew, czy nie. A rekreacyjnie i tak udadzą się gdzieś, gdzie natura sięga nieco dalej niż 1 rząd drzew, 5m trawy i blok w tle.

  4. Nie, brzydzę się zielenią i parkami. Można by było znacznie lepiej zagospodarować ten teren, na przykład zbudować tam drogę z sześcioma pasami albo chociaż parking. Jak mam oddychać w mieście gdzie nie ma wylanego betonu?

  5. Fajne, ale zależy jaka to jest okolica. Koło mnie są takie urokliwe osiedla, tylko że jak się bliżej przyjrzysz, to widać zaniedbanie i brud. Mieszkają tam emeryci albo studenci, więc nie mają siły albo im się nie chce interesować własnym osiedlem. Podwórka proszą się o jakąś rewitalizację, kosze na śmieci rdzewieją i obłażą farbą, a pod krzakami walają się butelki po małpkach. Do tego okoliczni menele, którzy okupują ławeczki 24/7 i potem zostawiają po sobie burdel w postaci tych małpek i puszek po browarach. I bonus w postaci aromatu moczu unoszący się w przejściu między blokami 🤷🏻‍♀️

  6. + za zieleń ale zdecydowanie wolę osiedle domów jedno/wielorodzinnych niż blokowisko, szczególnie tych postsowieckich kolosów, których nie cierpię

  7. Mieszkam na podobnym, niedaleko mam też Ogród Saski. Jak zaczyna się wiosna to chce się żyć. Praca przy otwartym oknie ze śpiewem ptaków to jest to.

  8. OKROPNE GDZIE JEST BETON?! DLACZEGO NIE MA ŻABKI? GDZIE JEST KURŁA BILBORD O MORDOWANIU DZIECI? CZEMU NIE MA PŁOTU? GDZIE NA TYM ZDJĘCIU JEST SKWER JANA UCISZACZA DRUGIEGO?

  9. Osiedla rodem z PRL. Kiedys wysmiewane a teraz poszukiwane przez “mlode pary” typu “Jacek i Nikola”. Czasy gdy upakowanie jak najwiekszej ilosci mieszkan na jak najmniejszym placu budowy nie bylo glownym wyznacznikiem oplacalnosci inwestycji.

    Coz, teraz mamy do wyboru takie mieszkania, ktore wprawdzie sa do remontu, zwykle bloki nie maja windy(nizsze), ale za to masz wszystko w okolicy typu szkola, sklep, przychodnia, biblioteka etc.

    Z drugiej storny do wyboru sa nowe budynki, gdzie prawie cala okolica to parking, plac zabaw jest tak smieszny ze konczy jako mem w internecie a inwestycje sa nagminnie ogradzane i przylgnelo do nich miano “Polskiego Obozu Mieszkaniowego”.

    Moje rodzenstwo chcialo przeniesc moja mame na jedno z nowych osiedli. Gdy tam pojechala to sie przezegnala. Nic wokol nie bylo, pustka, glowna droga i Netto w okolicy. Zapomniec mozna o parku, kulturze etc. Na szczescie udalo mi sie ich od tego odwiesc.

Leave a Reply