
W robocie chwilowo luz więc wykorzystam ten czas na krótki post na temat pojemników plastikowych. Mógłbym napisać podobny tekst o szklanych ale nie chcę mieszać w jednym poście dwóch tematów
Jak w wielu domach posiadałem tą jedną szafkę w której trzymałem pojemniki plastikowe do żywności. Dość normalnym było zjawisko walania się pojemników którym zgubiła się pokrywka albo pokrywek którym zgubił się pojemnik, wszystko trzymane było w ramach tzn pierdolnika do którego zaglądałem w desperacji próbując dopasować jedno do drugiego. Pojemniki nie wyschną po myciu w zmywarce więc leżakowały potem na suszarce zanim trafiły do pierdolnika – ogólnie opisując tą sytuacje – pierdolnik wykraczał poza pierdolnik
I tak działo się latami – pojawiały sie nowe pojemniki, a to ktoś coś przyniósł i nie oddałem, a to kupiłem kilka w lidu bądź w Ikea, a to od Mamy dostałem, a to się przeprowadzałem i wziąłem jakieś bezpańskie. Tak zgromadziłem kolekcje przypadkowych pojemników i żyłem z tym jakby to było normalne.
Pewnego dnia jednak miałem dosyć, niczym Mojżesz na synaj – wkurwiłem się na piedolnik i postanowiłem ustanowić nowe zasady. Postanowiłem wywalić je wszystkie WSZYSTKIE i zastąpić nowymi.
Wchodzi google i youtube (polecam film i kanał [https://www.youtube.com/watch?v=WprgFWLgguM](https://www.youtube.com/watch?v=WprgFWLgguM))- określam jakie cechy powinny mieć pojemniki, oglądam testy pojemników, czytam porady, sprawdzam jakie by mi się mieściły w szafach, jaki kształt, co w ogóle w nich będę trzymać, gdzie przechowywać …
Ostatecznie uznałem że idealny pojemnik dla mnie to:
1. W pełni wodoszczelny, czyli mogę nalać wody i trzęść pojemnikiem, albo go położyć
2. Musi być to zestaw w różnych rozmiarach – w tym dużo małych pojemników bo takich najwięcej używam
3. Super jakby jedna przykrywka pasowała do wszystkich pojemników
4. Guma od wieczka musi być łatwo wyjmowalna
5. Pojemnik musi nadawać się do mycia w zmywarce
6. Pojemnik musi być w trwały i nie odbarwiać się (głównie sosy pomidorowe tak robią)
7. Pojemnik powinien pasować do moich szaf
8. Puste Pojemniki można wcisnąć jeden w drugi żeby ułatwić ich przechowywanie
​
Co ciekawe – przeszukując neta znajdowałem same badziewie i zwróciłem do miejsca z którego nie znoszę zamawiać czyli do Amazona – tam wreszcie znalazłem pojemniki które widziałem w testach na youtube
Ostatecznie zdecydowałem się na firmę “Chef’s Path” – ogólnie drogo to wszyło ale zamówiłem od razu dwa kartony różnych pojemników. (nic nie reklamuje – widziałem kilka innych opcji ale podobały mi się wyglądowo i ostatecznie jestem z nich zadowolony)
Od tego czasu mam zupełnie inne zarządzanie w kuchni – więcej miejsca i nie wala mi się pierdolnik wszędzie. Pojemniki niestety tak średnio do siebie pasują żeby włożyć jeden w drugi – ale dość szybko okazało się że rotacja pojemników jest tak duża że nigdy nie zalegają w szafie. Reszta punktów z listy jest odhaczona i to z plusem
Są wodoszczepne, pasują do moich szaf, gume można ściągnąć w miarę łatwo – no i używając od ponad roku uszkodziła się jedna pokrywka (ewidentnie z mojej winy) i nie wydaje mi się żeby jakoś super się odbawiły.
Bardzo dużo sypkiego jedzenia przesypuję do nich, bo nie lubię trzymać otwartch kartoników z kaszami,ryżami, makaronami czy worka z mąką, albo worka z cukrem.
Wszystko po zakupie jest przesypane i trzymane w hermetycznym pojemniku, kupuję też teraz duże opakowania powyższych produktów bo po prostu mieści mi się to w szafie.
W szafie wreszcie nie mam okruszków i rozsypanej mąki czy czegoś innego.
Polecam ten sposób organizacji, ale przede wszystkim polecam zajrzeć do własnego pierdolnika i zastanowić się czy taki stan rzeczy nie wymaga zmian
8 comments
A można myć w zmywarce?
OPie akurat szukam pojemników na sniadanie do roboty, a tu taki post, dzięki xD
Zabrakło jeszcze jednego najważniejszego elementu – bezpieczeństwo przy kontakcie z żywnością, trwałość przy zachowaniu bezpieczeństwa czy zachowanie w mikrofalówce/lodówce.
Ja mam stare (30-35 lat) Tupperware, są całkowicie szczelne bez żadnych gumek, które trzeba byłoby zdejmować (niepotrzebne zawracanie głowy), i nie do zdarcia. Też cierpię na pojemnikozę i odkąd mam te TW, przez “tę szafkę” przewinęły się dziesiątki różnych pojemników różnych producentów. Próbę czasu wytrzymują tylko TW i – o dziwo – takie “jednorazowe” półlitrowe pojemniczki w których przynoszą zupę w dostawie. Te to w ogóle są rewelacyjne – super szczelne, wytrzymują gorące jedzenie i gorące mycie w zmywarce. Bezkonkurencyjne po prostu.
W Pepco kupiłem na promce jakieś francuskie pojemniki – szklane z plastikowym niebieskm wieczkiem, z mocną gumą i szczelnym domknięciem, tak, że można zamknąć pojemnik niejako ciśnieniowo.
Dla mnie pojemnik musi być szklany, chyba, że mówimy o trzymaniu suchej żywności, której nie podgrzewamy.
Tylko szklane z Ikea. Mialem dwa, szczelne, ładne i mozna w nich grzac w mikro i w piecu
tl;dr lol, ale mam kilka roznych pojemnikow Sistema i spisuja sie calkiem spoko, maja tam rozne linie do mikrofali do skladowania wieksze mniejsze, mozna myc w zmywarce, bez bpa, no i robione w nowej zelandii bodajze a nie w chinach, albowiem jebac chiny. Minus marki to podobno pracodawca jest mocno zjebany i slabo traktuje pracownikow.
Dwa grosze ode mnie:
* Te uszczelki co zaczęli montować parę lat temu to jakiś żart. Używam pojemników różnistych, starych i nowych. Od 10+ lat, w tym do wożenia potraw w plener.
Wszystkie (albo może prawie wszystkie?) pojemniki z pokrywką która zamyka się ‘na zakładkę’ są szczelne jeśli pokrywka mocno trzyma i się nie otworzy w transporcie. Stare i nowe, drogie i tanie, tylko uczulam że pokrywka musi być dość gruba i trzymać się mocno
Chyba ani jeden pojemnik z uszczelką i klamerkami nie okazał się szczelny. Do większości mogę nalać czystej zimnej wody i jak potrząsnę albo obrócę to cieknie.
* Na nadżery od ciepłego tłuszczu i odbarwienia od pomidorów albo (jeszcze gorzej) kurkumy polecam szkło albo dobre ziółka. Chyba wszystkie plastikowe pojemniki są z polipropylenu więc wszystkie reagują podobnie, nie ma cudów. To ani nie jest to niebezpieczne ani niehigieniczne więc można machnąć ręką albo się przerzucić na szkło.
Szkło jest sporo droższe i cięższe. Za to jeśli to borokrzem to możesz je jeszcze wsadzić do piekarnika itp co jest plusem.