Jako facet – ładne gagatki w tym artykule. Nawet ten Piotr kreowany na normalnego konserwatystę, nie interesują go wszystkie odpały konfy, bo chce mieć mniejsze podatki, żeby mieć większego chuja z banknotów, “przedłużenie męskości”.
Trzeba dotrzeć do tych facetów z sensownym przekazem, a nie płakać, że kobiety się mają słuchać, bo nie wolno im płacić za kolację, wychodzić z domu bez mężczyzny i mieć własnych poglądów bo mała dzidzia się popłacze i zagłosuje na faszoli na złość babom.
idk ten cały artykuł cholernie wieje mi srogim materiałem na /r/thatHappened
Temat aktualny i tezy może i słuszne, ale napisane to jest w taki sposób, że trudno nie odnieść wrażenia, że wszystkie przytaczane przykłady to czysta licentia poetica.
Ten tekst mogłaby napisać ChatGPT, przecież to wyssane z palca pierdy. To ma być opiniotwórcze czasopismo?
Nice guys atakują? Trochę mi to śmierdzi takim wybiórczym materiałem, takie najbardziej ekstrema, ale mam niektórych takich znajomych, którzy mają takie podejście…
Bo serio, skąd takie podejście? Udowodnienie “męskości” poprzez to że płaci w restauracji? Gaslighting przy gotowaniu, żeby pokazać że jest się lepszym i “męskim”? Albo o, moje ulubione:
>Znam kilka feministek, nie przeszkadzają mi ich poglądy, póki nie próbują ich na siłę forsować. Możemy razem iść na piwo albo do łóżka, ale wejść w związek z taką dziewczyną? No, nie bardzo.
Jakby koleżanka to spoko, ale już związek to nie. Albo jeszcze inne:
>Jesteś kumata i zabawna, ale moja dziewczyna musi być inna. Ma chcieć siedzieć w domu.
Jak bardzo skończoną i niepewną siebie, za przeproszeniem, pizdą, bo to chyba jedyne dobre słowo, trzeba być? A może i zbyt egoistyczną skoro tacy pewni, że się kobieta im należy:
>On przecież chodzi na siłkę, ładnie się ubrał, wyczyścił buty, umył włosy i postawił mi kawę, więc uważa, że na liście zadań odhaczył wszystko. I teraz już czas na coś w zamian.
Ja rozumiem, że po setkach lat podejścia konserwatywno-katopato i ostatnio ze wszystkimi mediami czy to telewizją czy to social media (niesławny jajogłowy tatek chociażby) czy cokolwiek, że facet na końcu zawsze zdobywa kobietę to takie nagłe zderzenie z rzeczywistością. No ale kurde, skoro żyjesz stereotypem tej swojej “męskości”, że sobie tak dobrze radzisz ze wszystkim, to według tego swojego stereotypu “zmężniej” i z tym też sobie poradź. Eh… Wdółgłosy po prawej.
Tak naprawdę żaden element tego artykułu nawet nie sugeruje, na kogo głosuje ten Pan Piotr. Mógłby równie dobrze być kimś takim i nie głosować w ogóle (co jest bardzo częste w popularnej tutaj grupie wiekowej, 18-24 lata).
Cały ten artykuł wygląda trochę jak ,,poszkodowana, biedna wyborczyni Lewicy, związała się ze złym, brzydkim wyborcą Konfederacji” – i pewnie nie minie dużo czasu, jak usłyszymy artykuł z drugiej strony, jak to biedny, poczciwy dżentelman, wyborca Konfederacji, musi znosić księżniczkowanie swojej dziewczyny, wyborczyni Lewicy, co jeszcze chce otworzyć konto na OF, nie chce pracować ani dbać o dom i powtarza mu ciągle, że może go zawsze ,,wymienić na lepszy model”.
Można też sobie zadać pytanie, jaki jest punkt wspólny tych ludzi? Jak w ogóle doszło do tego, że się ze sobą związali? Jaki jest sens takiego związku?
“Bohaterowie” to raczej na pewno wykreowani, ale artykuł zauważa kilka istotnych kwestii:
>— Dziewczyna ma obowiązek piąć się po szczeblach kariery akademickiej, żeby wyjść z domu i znaleźć odpowiedniego kawalera — tłumaczy prof. Cześnik. Oczekiwania rodziców wobec młodych mężczyzn i kobiet na wsiach wciąż są inne. **On — będzie dziedziczył, ona ma się kształcić, żeby dobrze wyjść za mąż.** **Tyle że rezultat jest odmienny od tego, co rodzice zakładają. Bo w mieście brakuje “tych lepszych” kandydatów, a na wieś te kobiety nie chcą wracać.**
(…)
>Ważną rolę odgrywa tu polska wieś, która obejmuje 40 proc. społeczeństwa. Młode kobiety migrują do miasta, by zdobyć wykształcenie, dwa razy częściej niż młodzi mężczyźni. Dzieje się tak, bo nawet bez wyższego wykształcenia młody mężczyzna w małej miejscowości jest w uprzywilejowanej pozycji względem swoich rówieśniczek. Na wsi może odziedziczyć gospodarstwo, a jeśli tak się nie stanie, to znaleźć nieźle płatną pracę niewymagającą studiów wyższych m.in. w przemyśle. Młoda kobieta ma znacznie mniej możliwości, jedyną szansą na usamodzielnienie się, jest zdobycie wykształcenia i pracy.
(…)
>Przebijają się kobiety wykształcone, asertywne i kompetentne. Nie dość, że należy podjąć wysiłek, by zdobyć ich względy, to trzeba z nimi współzawodniczyć w uczciwy sposób, który dla wielu mężczyzn jest niewygodny.
(…)
>Wykształcone singielki z singlami ze wsi i małych miasteczek nie bardzo mają o czym gadać (…) A nawet jeśli nie mają intencji, żeby sponiewierać, to pogarda jest niejako wpisana w taką relację. Jeśli nie sama kobieta, to jej najbliżsi pilnują, żeby nie popełniła mezaliansu. Zawsze pojawi się rodzic, babcia czy dziadek, który powie: “To chyba nie jest odpowiedni kandydat dla ciebie”
Więc nasi rodzice / dziadkowie trochę do tego doprowadzili, podejściem typu – ona ma się kształcić aby znaleźć dobrego męża, on ma szukać tradycyjnej żony która zajmie się domem. Jedno się z drugim wyklucza i teraz mamy klops.
Macie jakies skriny z tego? Mi sie podobaja wlasnie takie lewaczki i chcialbym wiedziec cos wiecej.
>Gdy dołączyła do branżowej grupy na Facebooku, było tylko gorzej. — Pełno tam głupoty i bezduszności. Programiści, którzy zarabiają po 20-30 tys. zł miesięcznie, piszą: “Konfederacja skończy z okradaniem przedsiębiorców”. Albo: “Złotówki z moich ciężko zarobionych pieniędzy nie będę dawał na baby, które nie potrafią nóg razem utrzymać” – relacjonuje Paulina. I dodaje: — Kolesie siedzą na ciepłym stołku, piszą szlaczki na komputerze i nie mają pojęcia, jak bardzo są uprzywilejowani.
Pod tym względem trzeba zauważyć, że PPBIT to nie jest miarodajna grupa. Szczególnie, że większość jest tam tylko dla trollowania i shitpostingu.
Może i tekst głupi ale za to zmyślony
Przeczytałam tylko tytuł, bo patrząc po komentarzach, niewiele tracę:
A ja chcę faceta, który będzie mnie traktować jak człowieka*, panie jak żyć?
*Głosowanie na Konfabulację jest tego zaprzeczeniem.
11 comments
[Tutaj](https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/swiatopoglad-kobiet-i-mezczyzn-chce-partnerki-szalonej-w-lozku-i-normalnej-poza-nim/7kzsjvb) pełny artykuł, niestety za paywallem, temat jednak ciekawy.
Jako facet – ładne gagatki w tym artykule. Nawet ten Piotr kreowany na normalnego konserwatystę, nie interesują go wszystkie odpały konfy, bo chce mieć mniejsze podatki, żeby mieć większego chuja z banknotów, “przedłużenie męskości”.
Trzeba dotrzeć do tych facetów z sensownym przekazem, a nie płakać, że kobiety się mają słuchać, bo nie wolno im płacić za kolację, wychodzić z domu bez mężczyzny i mieć własnych poglądów bo mała dzidzia się popłacze i zagłosuje na faszoli na złość babom.
idk ten cały artykuł cholernie wieje mi srogim materiałem na /r/thatHappened
Temat aktualny i tezy może i słuszne, ale napisane to jest w taki sposób, że trudno nie odnieść wrażenia, że wszystkie przytaczane przykłady to czysta licentia poetica.
Ten tekst mogłaby napisać ChatGPT, przecież to wyssane z palca pierdy. To ma być opiniotwórcze czasopismo?
Nice guys atakują? Trochę mi to śmierdzi takim wybiórczym materiałem, takie najbardziej ekstrema, ale mam niektórych takich znajomych, którzy mają takie podejście…
Bo serio, skąd takie podejście? Udowodnienie “męskości” poprzez to że płaci w restauracji? Gaslighting przy gotowaniu, żeby pokazać że jest się lepszym i “męskim”? Albo o, moje ulubione:
>Znam kilka feministek, nie przeszkadzają mi ich poglądy, póki nie próbują ich na siłę forsować. Możemy razem iść na piwo albo do łóżka, ale wejść w związek z taką dziewczyną? No, nie bardzo.
Jakby koleżanka to spoko, ale już związek to nie. Albo jeszcze inne:
>Jesteś kumata i zabawna, ale moja dziewczyna musi być inna. Ma chcieć siedzieć w domu.
Rodem z [xkcd 122](https://xkcd.com/122/).
Jak bardzo skończoną i niepewną siebie, za przeproszeniem, pizdą, bo to chyba jedyne dobre słowo, trzeba być? A może i zbyt egoistyczną skoro tacy pewni, że się kobieta im należy:
>On przecież chodzi na siłkę, ładnie się ubrał, wyczyścił buty, umył włosy i postawił mi kawę, więc uważa, że na liście zadań odhaczył wszystko. I teraz już czas na coś w zamian.
Ja rozumiem, że po setkach lat podejścia konserwatywno-katopato i ostatnio ze wszystkimi mediami czy to telewizją czy to social media (niesławny jajogłowy tatek chociażby) czy cokolwiek, że facet na końcu zawsze zdobywa kobietę to takie nagłe zderzenie z rzeczywistością. No ale kurde, skoro żyjesz stereotypem tej swojej “męskości”, że sobie tak dobrze radzisz ze wszystkim, to według tego swojego stereotypu “zmężniej” i z tym też sobie poradź. Eh… Wdółgłosy po prawej.
Tak naprawdę żaden element tego artykułu nawet nie sugeruje, na kogo głosuje ten Pan Piotr. Mógłby równie dobrze być kimś takim i nie głosować w ogóle (co jest bardzo częste w popularnej tutaj grupie wiekowej, 18-24 lata).
Cały ten artykuł wygląda trochę jak ,,poszkodowana, biedna wyborczyni Lewicy, związała się ze złym, brzydkim wyborcą Konfederacji” – i pewnie nie minie dużo czasu, jak usłyszymy artykuł z drugiej strony, jak to biedny, poczciwy dżentelman, wyborca Konfederacji, musi znosić księżniczkowanie swojej dziewczyny, wyborczyni Lewicy, co jeszcze chce otworzyć konto na OF, nie chce pracować ani dbać o dom i powtarza mu ciągle, że może go zawsze ,,wymienić na lepszy model”.
Można też sobie zadać pytanie, jaki jest punkt wspólny tych ludzi? Jak w ogóle doszło do tego, że się ze sobą związali? Jaki jest sens takiego związku?
“Bohaterowie” to raczej na pewno wykreowani, ale artykuł zauważa kilka istotnych kwestii:
>— Dziewczyna ma obowiązek piąć się po szczeblach kariery akademickiej, żeby wyjść z domu i znaleźć odpowiedniego kawalera — tłumaczy prof. Cześnik. Oczekiwania rodziców wobec młodych mężczyzn i kobiet na wsiach wciąż są inne. **On — będzie dziedziczył, ona ma się kształcić, żeby dobrze wyjść za mąż.** **Tyle że rezultat jest odmienny od tego, co rodzice zakładają. Bo w mieście brakuje “tych lepszych” kandydatów, a na wieś te kobiety nie chcą wracać.**
(…)
>Ważną rolę odgrywa tu polska wieś, która obejmuje 40 proc. społeczeństwa. Młode kobiety migrują do miasta, by zdobyć wykształcenie, dwa razy częściej niż młodzi mężczyźni. Dzieje się tak, bo nawet bez wyższego wykształcenia młody mężczyzna w małej miejscowości jest w uprzywilejowanej pozycji względem swoich rówieśniczek. Na wsi może odziedziczyć gospodarstwo, a jeśli tak się nie stanie, to znaleźć nieźle płatną pracę niewymagającą studiów wyższych m.in. w przemyśle. Młoda kobieta ma znacznie mniej możliwości, jedyną szansą na usamodzielnienie się, jest zdobycie wykształcenia i pracy.
(…)
>Przebijają się kobiety wykształcone, asertywne i kompetentne. Nie dość, że należy podjąć wysiłek, by zdobyć ich względy, to trzeba z nimi współzawodniczyć w uczciwy sposób, który dla wielu mężczyzn jest niewygodny.
(…)
>Wykształcone singielki z singlami ze wsi i małych miasteczek nie bardzo mają o czym gadać (…) A nawet jeśli nie mają intencji, żeby sponiewierać, to pogarda jest niejako wpisana w taką relację. Jeśli nie sama kobieta, to jej najbliżsi pilnują, żeby nie popełniła mezaliansu. Zawsze pojawi się rodzic, babcia czy dziadek, który powie: “To chyba nie jest odpowiedni kandydat dla ciebie”
Więc nasi rodzice / dziadkowie trochę do tego doprowadzili, podejściem typu – ona ma się kształcić aby znaleźć dobrego męża, on ma szukać tradycyjnej żony która zajmie się domem. Jedno się z drugim wyklucza i teraz mamy klops.
Macie jakies skriny z tego? Mi sie podobaja wlasnie takie lewaczki i chcialbym wiedziec cos wiecej.
>Gdy dołączyła do branżowej grupy na Facebooku, było tylko gorzej. — Pełno tam głupoty i bezduszności. Programiści, którzy zarabiają po 20-30 tys. zł miesięcznie, piszą: “Konfederacja skończy z okradaniem przedsiębiorców”. Albo: “Złotówki z moich ciężko zarobionych pieniędzy nie będę dawał na baby, które nie potrafią nóg razem utrzymać” – relacjonuje Paulina. I dodaje: — Kolesie siedzą na ciepłym stołku, piszą szlaczki na komputerze i nie mają pojęcia, jak bardzo są uprzywilejowani.
Pod tym względem trzeba zauważyć, że PPBIT to nie jest miarodajna grupa. Szczególnie, że większość jest tam tylko dla trollowania i shitpostingu.
Może i tekst głupi ale za to zmyślony
Przeczytałam tylko tytuł, bo patrząc po komentarzach, niewiele tracę:
A ja chcę faceta, który będzie mnie traktować jak człowieka*, panie jak żyć?
*Głosowanie na Konfabulację jest tego zaprzeczeniem.