Jest w Polsce partia, która to czyta i myśli “Gdzie tu żart?”

22 comments
  1. i to jest pewnie prawda, czym dziewczyna ma większe horyzonty tym trudniej ją zadowolić.

    Oczywiście zachęcam wszystkich by poszerzali horyzonty, ale jednocześnie czasami myślę że może najlepiej to być głupim, nic nie wiedzieć i być szcześliwy we swojej głupocie, zamiast być nieszczęśliwy i mądry

  2. Wiem, że to nie w temacie, ale tak przy okazji wrzucania starszych rzeczy, to PRLowska ulotka z dedykacją dla ludzi trąbiących, że skrócenie wymiaru pracy to dosłownie [komunizm i upadek gospodarki.](https://imgur.com/a/CuOq3my)

  3. Zamiłowanie do spraw gospodarstwa domowego? Kto to w ogóle ma?

    Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę, ale chyba Agata Christie wspominała że pomysły na kryminały przychodziły jej z nienawiści do mycia garów…

  4. Wykształcone kobiety nie chciały być maszynami do produkcji purchlakow, sprzątania i dawania dupy w zamian za bicie i brak praw wyborczych? Niesamowite

  5. Patrząc z perspektywy coraz dojrzalszej osoby, naprawdę dobrze jest być samemu. Jeśli się dobrze ułoży życie, nikt nie jest nam potrzebny, żeby poczuć szczęście

  6. Tzn z jednym bym się zgodzili ze maja wysokie wymagania i jak ja biedny nieprzystojny człowiek ze wsi mogę zaimponować takiej niewiaście w sumie nie tylko wykształconej. Może jakbym miał jeszcze 180cm+ wzrostu to może xD

    Oczywiście to tak śmiechowo mówię.

  7. Dlaczego pytasz o partię, a nie o konkretną osobę? Jesteś obcokrajowcem?
    W sensie nie imię i nazwisko, ale nie rozumiem czemu pytasz o partię polityczną, zamiast o “kogoś”

  8. “Nie mają zamiłowań do spraw gospodarstwa domowego”

    XDDDDDD

    Czyżby nie chciały poświęcać czasu na mycie dupy mężowi?

  9. Widzę, że socjologiczne badania amerykańskich naukowców już długo utrzymują się na stałym poziomie bezwartości.

  10. Kto by w ogóle czytał artykuł z takim składem tekstu? Rozwalony kerning w tytule, wdowa w pierwszym akapicie, a z tym co na końcu drugiego akapitu się dzieje to nie wiem czy się śmiać czy płakać.

    Ktoś za bardzo wziął sobie do serca wyrażenie “łamania tekstu” i go całkiem połamał.

  11. W sumie, trochę to prawda.

    Nawet nie chodzi o to, by ,,być zainteresowanym” sprawami domowymi, tylko po prostu umieć je robić dobrze. Tego samego można wymagać od mężczyzn, by umieli zarówno gotować i sprzątać, jak i dokonywać pomniejszych napraw, jeśli trzeba (jak np. mój tata, który gotuje świetne kluski śląskie i nauczył mnie praktycznie wszystkiego, co wiem o majsterkowaniu oraz moja mama, która nauczyła mnie wszystkiego, co wiem o gotowaniu i ma całkiem sporo doświadczenia w układaniu tapet).

    Wiele osób po studiach takich zdolności nie nabywa. _Wielki Pan Inżynier_ nie potrafi sobie nawet koła w samochodzie wymienić, a _Szanowna Pani Doktor_ nie wie nawet, jak zrobić schabowe – często nie widząc też w tym niczego złego. Wtedy pozostaje zadać sobie proste pytanie: czy chcielibyście, by tacy właśnie ludzie wychowywali Wasze przyszłe dzieci? No, raczej nie za bardzo. A to i tak zakłada, że ci ludzie wyjdą z tej fazy ,,studenckiego życia” i się ostatkują – podczas gdy wielu z nich pozostaje w tymże stanie lub z przeszłymi problemami, jak dzieci z poprzedniego związku (lub alimenty na nie) lub przeszłość w przemyśle dla dorosłych, z nadal ogromnymi wyobrażeniami o sobie samych – przez co ich wartość na rynku matrymonialnym jest jeszcze niższa.

    Sprawami gospodarstwa domowego warto się ,,zainteresować” – nie po to, by być dobrą żoną lub mężem, tylko po prostu jako element dorosłego życia. A to właśnie ludzie dojrzali są dobrymi żonami i mężami.

Leave a Reply