Trafiłem dzisiaj no Forbes na taką zajawkę artykułu dotyczącego podróżowania – ogólnie sugestia jest taka że podróżowanie w dzisiejszych czasach to taka demonstracja tego że możemy sobie pozwolić na trwonienie pieniędzy bez sensu – a ludzie którzy nie podróżują są uważani za nudnych i mających beznadziejne życie. Nawet przytoczyli ankietę wśród studentek i wyszło że 100% z nich za swoje główne marzenie uważa podróże(nie posiadanie domu czy rodziny etc.). Co o tym myślicie ? Marzycie o podróżach, uważacie że rozwijają i ludzie podróżujący są ciekawsi ? A może podróże was męczą i faktycznie jest to wydawanie góry pieniędzy tylko po to żeby się pokazać ?

EDIT:

Link do artykułu – niestety paywall 🙁 [40-latkowie podróżują bez sensu. „Sami się wyzyskują, biorą nadgodziny, byle wyjechać »do raju«. Ale im nie chodzi o żadne przeżywanie, tylko o zaliczanie” – Travel – Forbes.pl](https://www.forbes.pl/life/travel/40-latkowie-podrozuja-bez-sensu-sami-sie-wyzyskuja-biora-nadgodziny-byle-wyjechac-do/pdgkkfn)

32 comments
  1. Generalnie, myślę, że każdy może trwonić sobie pieniądze na co tylko chce – czy to w celu polansowania się w sieci, czy faktycznie z powodu chęci poznawania świata i nigdy nie czułem konieczności udowadniania na siłę pozerstwa ludziom którzy jeżdżą co najwyżej do hotelu popluskać się w basenie

  2. Oczywiście, że podróżowania ma sens. Niezależnie od tego czy podróżujesz i śpisz w namiotach, czy jedziesz do hotelu na all inclusive, czy robisz objazdówkę czy jakikolwiek inny sposób podróżowania.

    Podróżowanie na pewno rozwija, pozwala zobaczyć świat z innej perspektywy, pozwala odpocząć fizycznie i/lub psychicznie.

    Powiem więcej: wielu Polakom podróże są wskazane, żeby zobaczyli, że świat to nie Bydgoszcz i świat jest różny, i ludzie są różni, i różne są kultury.

    Mimo iż sam wolę wycieczki objazdowe i dużo zwiedzania to nie neguję absolutnie wyjazdów na all inclusive. Przecież każdy jest inny, każdy inaczej wypoczywa, każdemu co innego sprawia radość.

    Po części tak jest, że to pokazanie “mnie stać”, ale każdy wydaje zarobione pieniądze według uznania. Jeden woli wydać pieniądze na ciuchy, inny na podróże, jeszcze inny chowa je do skarpety na czarną godzinę. Nie ma co zaglądać innym do portfela i decydować na co komuś warto, a na co nie warto wydać pieniądzy.

  3. Wydaje mi się, że mówienie, że podróżowanie jest dla lansu to bardzo skrajne myślenie.
    Czy uważam że podróże to lans? Nie.
    Czy są ludzie, którzy podróżują dla lansu? No pewnie.
    Myślę, że są przeróżne podejścia do tematu podróżowania i każdy może traktować to różnie.

  4. podróż to nie to samo co wakacje za granicą

    Podróżowanie – zdarzyło mi się dwa razy w życiu raz w hiszpanii i raz w stanach. Podróż dla mnie to coś co trawa tak z miesiąc i polega na przemieszczaniu się, poznawaniu ludzi i uczesniczeniu w jakiś wydarzeniach. Podróż to zasypianie i budzenie się w innych miejscach to czasami niewiadoma gdzie i kiedy będziesz mógł zasnąć, podróż to przygoda i próba charakteru jak i jego budowanie.

    Natomiast wakacje to wypoczynek, zaplanowany i wycinek czasu w innym miejscu. Tam nawet spontaniczność jest zaplanowana

    ​

    Ogólnie nie daj sobie wmówić że wakacje to trwonienie pieniędzy ale też nie daj się przekonać że jedno i drugie to jest to samo

  5. Masz ochotę to podróżujesz, nie to nie. Artykuł pewnie wspisuje się w trend shamingu, ograniczania emisji CO2 i zakazywania ludziom wielu przyjemności i radości z życia pod płaszczykiem ekologii.

    Nie uważam że podróżowanie to trwonienie pieniędzy (swego czasu liczyłem że równowartość mieszkania na to już poszła), wręcz przeciwnie – to najmądrzej wydane pieniądze. Podróże i wspomneinia to jest coś czego nikt nigdy mi nie zabierze, w przeciwieństwie do pieniędzy i wszelkich dóbr materialnych.

    Z drugiej strony na pewno nie jest ono obowiązkiem, jeżeli nie sprawia przyjemności, to nie ma powodu aby się zmuszać.

  6. Ja osobiście lubię podróżować, ba, można nawet powiedzieć, że to uwielbiam. Niestety aktualnie mogę sobie pozwolić na jakiekolwiek podróże tylko raz w roku – w wakacje, kiedy biorę dwa tygodnie urlopu. I to nie jest tak, że podróżuję, bo chcę ludziom pokazać, jaki bogaty jestem – bo wcale bogaty nie jestem i żeby sobie pojechać na wakacje, muszę odłożyć trochę kasy.

    Podróżuję, bo lubię. Podróżuję, bo jestem ciekawy świata (i zawsze taki byłem). Dla mnie wakacje (podczas których jeżdżę za granicę) to możliwość poznania innych kultur, innych zwyczajów, innych społeczności, możliwość zwiedzenia ciekawych miejsc, zabytków, muzeów, możliwość poznania historii danego miejsca. Nie jeżdżę na wakacje, żeby leżeć na plaży, aczkolwiek tak też można – ja po prostu wolę się edukować. Dla mnie edukacja jest pewnego rodzaju rozrywką.

    A jak np. robię zdjęcia na wakacjach, to raczej tylko dla siebie, zresztą kogo to obchodzi, gdzie byłem i co robiłem – każdy ma swoje życie i powinien się właśnie na swoim życiu skupić, a nie żyć życiem innych osób. Nie czuję potrzeby lansowania się, poza tym cenię swoją prywatność.

    No i gdybym mógł, to podróżowałbym częściej, ale na razie nie ma takiej opcji. Dlaczego chciałbym podróżować częściej? Bo uważam, że dzięki temu MOJE życie jest mniej nudne. Gehenna życia codziennego, czyli z domu do pracy i z pracy do domu i ograniczony czas wolny, w którym staram się coś ciekawego robić, jest dla MNIE nudna. Gdybym mógł, chętnie bym zarabiał pieniądze w jakiś wygodny dla mnie sposób i w międzyczasie podróżował. (Może być też tak, że brakuje mi drugiej połówki i właśnie taka osoba sprawiłaby, że moje życie byłoby ciekawsze, ale mogę tylko snuć przypuszczenia, bo nie mam punktu odniesienia – nigdy nie byłem w związku i znam tylko życie jako singiel).

    Natomiast czy ludzie, którzy nie podróżują, są nudni i mają beznadziejne życie? Absolutnie nie! Brak podróżowania nie oznacza, że ktoś jest nudny i ma beznadziejne życie – tak samo fakt podróżowania nie oznacza, że ktoś jest fajny i ma zajebiste życie. To, czy ktoś jest nudny czy interesujący, jest bardzo subiektywne. Np. mnie ktoś może uznać za interesującego, ale ktoś inny może mnie uznać za nudnego – i fakt podróżowania ma w tym małe znaczenie, bo patrzy się na całokształt. Przynajmniej ja patrzę na całokształt i nie wybieram sobie wybranych aspektów czyjegoś życia, żeby ocenić, czy ktoś jest nudny czy ciekawy.

    Co do “trwonienia pieniędzy bez sensu”… Moim zdaniem to jest osobista sprawa danej osoby, w jaki sposób wydaje swoje pieniądze i w jakiej ilości – niekoniecznie może je trwonić “dla lansu”. Równie dobrze osoba A może uważać, że osoba B trwoni pieniądze tylko po to, żeby pokazać ludziom, jak bogatym się jest, a w rzeczywistości osoba B ma w dupie to, co inni myślą i po prostu lubi wydawać pieniądze na to, co chce.

  7. >ludzie podróżujący są ciekawsi

    nie, z mojego doświadczenia podróżnicy to straszni nudziarze, rzadko kiedy ktoś ma coś ciekawego do opowiedzenia o miejscach, w których byli – w najlepszym wypadku to zrzut ciekawostek z wikipedii /ziew

  8. Jak zwykle zależy od człowieka. Niektórzy żyją aby podróżować, inny czasem podróżują aby oderwać się mentalnie od szarej codzienności jeszcze inni podróżować nie lubią. Jeżeli ktoś podróżuje dla lansu chociaż tego w sumie nie lubi, to jest idiotą.

  9. Można przewalać kasę na dziwki i koks, można na podróże na koniec świata – każdemu jego porno.

    Generalnie jestem zdania, że podróże kształcą, bo zawsze zobaczy się coś nowego/innego (przy założeniu że ma się otwartą głowę) i opuści się swoją dotychczasową “bańkę”. Nie oceniam, czy ktoś jeździ gdziekolwiek tylko po to aby się tym pochwalić na social mediach, czy jest to czyjaś forma podładowanie akumulatorów, czy wyjazd za karę bo rodzina wyciąga – bo co tak naprawdę obchodzi mnie czyjeś życie? Ja lubię poszlajać się obcym mieście, aby móc zobaczyć coś nowego.

  10. Zapytaj się ludzi czy podróżowali by, gdyby nie mogli o tym nikomu opowiedzieć lub gdyby chociaż nie mogli tego zapostować w social mediach. Znakomita większość zrezygnowałaby z podróży i przeznaczyła pieniądze na coś innego.

  11. Niech każdy zyje tak, jak mu wygodnie – jeden wśród ludzi, drugi niech sobie piwniczy przy netflixie albo gierkach a czwarty (w tym ja) korzysta i ogląda świat kiedy może i jak finanse pozwalają. Nic nam do tego. A ze się chwała? Ludzie lubia pokazywać rzeczy – od swoich bąbelków po to gdzie to jie byli, co widzieli albo co robili. To już kwestia indywidualna.

    Ktoś już tu się wypowiedział, ze pewnie artykuł typowo pod shaming w imię ekologii – bo prawdziwy zaniepokojony o ziemie i dojrzały człowiek przecież żre gruz, siedzi w swojej zagrodzie i grzecznie zapierdala dla korporacji lub państwa 🤷‍♂️.

  12. Cóż, teraz od kiedy mam dziecko, to raczej jeżdżę na wakacje, niż podróżuję (choć też się przemieszczamy, ale mniej intensywnie i wynajętym samochodem), ale to co przeżyliśmy z partnerką podróżując – to nasze i nigdy w życiu bym nie zamienił tego na nic innego. Ale tak jak ktoś napisał: czym innym jest faktyczna podróż, a czym innym all inclusive na Santorini 😉 Podróżowanie kształtuje – nie tylko otwiera Cię na inne zwyczaje i kultury (ale i pozwala często docenić, co masz w domu), ale też kształtuje Twój charakter, bo nic nie masz podane na tacy. A wspomnienia zostają na zawsze. Wakacje za granicą – pewnie też trochę dają, ale wątpię by miały podobny efekt, więc jestem sceptyczny co do tego, czy na pewno każdemu Polakowi się przydadzą żeby zobaczyć, że gdzieś mogą żyć inaczej 😉

  13. Dopóki nie podróżowałem to chciałem podróżować. Byłem już na kilku naprawdę dalekich podróżach i teraz już mi by się nie chciało. Okazało mi sie, że większość miejsc jest fundamentalnie taka sama tylko ze zmienionymi dekoracjami, a ludzie to już w ogóle są wszędzie identyczni.
    Teraz zamiast do Tajlandii na backpacking to chętniej bym się wybrał do Turcji na all exclusive xD. Gdzie kiedyś takimi wycieczkami pogardzałem. Jednocześnie jeśli bym się nie najeździł w przeszłości, to pewnie nada gryzlaby mnie ciekawość – a jak tam jest? co oni tam mają?

  14. OPie, po pierwsze, jak możesz to link do artykułu poproszę, chętnie przeczytam.

    A przechodząc do tematu: to myślę, że mogę się w pewien sposób z tym zgodzić. Według moich własnych przemyśleń i sytuacji, z jednej strony mam gdzieś w sobie chęć pojechania do innego kraju, zwiedzania, zobaczenia jakiś ciekawych rzeczy itd. ale z drugiej strony jak sobie pomyślę o tym, że taka wyprawa, powiedzmy na tydzień praktycznie pochłonęłaby równowartość całej mojej wypłaty to jednak trochę mi się odechciewa, bo na dobrą sprawę za takiej podróży wiele mi nie zostanie.

    W tym roku na przykład nie planuję żadnego wyjazdu (poza odwiedzeniem rodziny) czy urlopu, bo wolę np. odłożyć te pieniądze na remont mieszkania, z czego będę miał 100 razy bardziej wymierną korzyść i to na o wiele dłuższy czas.

    Mówiąc krótki – podróżowanie imo jest spoko, ale nie jestem w stanie usprawiedliwić wydawania takich pieniędzy na parę dni przyjemności, z których potem nic nie zostanie. A już na pewno nie jestem w stanie usprawiedliwić wydawania pieniędzy na jakieś wyjazdu typu all-inclusive gdzie większość czasu leżysz z drinkiem w dłoni i nie robisz nic więcej. Dokładnie to samo mogę robić w domu za ułamek tej ceny.

  15. Chodzi o podróże w ogóle czy o turystykę?

    Podróże w ogóle (jechać gdzieś po coś) ogólnie są przereklamowane, miałem taki okres w życiu, że dużo podróżowałem służbowo i to było bardzo męczące a niewiele wnosiło do mojego życia.

    Czytałem ten artykuł o którym wspominasz i tam dalej jest teza, że turystyka to nie to samo co wypoczynek, z którą się aboslutnie zgadzam. Spora część turystyki, np. tzw. *city breaks* została wylansowana po to, żeby ludzie przyjeżdżali do jakiegoś miasta wydawać tam pieniądze.

    Jest parę miejsc na świecie które bym chciał zobaczyć – Petra, kilka muzeów w Waszyngtonie i okolicy, może jeszcze coś, ale wszystko to są konkretne rzeczy wynikające z moich zainteresowań – ale moje życie nie jest uboższe od życia tych co co wakacje jadą gdzieś na drugi koniec świata i umierając nie będę nieszczęśliwy że nie pojechałem zobaczyć Wielkiego Kanionu.

  16. Ja podróżuję dla siebie, bo to lubię, sprawia mi to przyjemność i interesuje mnie oglądanie różnych rzeczy których nie ma w mojej okolicy. Nie demonstruję tego w żaden sposób, bo robię to dla siebie a nie dla innych i głęboko w dupie mam czy inny ludzie o tym wiedzą i co o tym myślą.

  17. Ja podróżuję, ciągle. Jak mam wolny weekend to na Podlasie, do Wrocławia, Krakowa, Pułtuska, itp.

    Jak mam wolne więcej dni, to jadę sobie dalej: Słowacja, Niemcy, Węgry, Rumunia, Litwa, a na wakacje jadę jeszcze dalej.

    Często w czasie takich wyjazdów śpimy w samochodzie lub namiocie, co dramatycznie pozwala obniżyć koszty.

    Oczywiście dalszy wyjazd oznacza większe koszty podróży, ale tak poza tym wyjazd zagranicę często wychodzi taniej niż wyjazd “krajowy”, więc nie stawiałbym znaku równości pomiędzy podróżowaniem a wyrzucaniem pieniędzy.

    Dodatkowo, do “podróżowania” wcale nie trzeba wiele, wystarczy chęć i można sobie wyskoczyć 20-30 km od domu, na jednodniowy wypad nad rzeczkę, do lasu, do skansenu, do zrujnowanego zamku, itp…

  18. Kiedyś jechałam bla bla carem z ludźmi, którzy podróżują po całym świecie; niewiele starsi ode mnie.

    Poczułam się przy nich trochę tak, jakby moje życie było puste, bo mało podróżuje.

    Natomiast gdy już dojechałam, przemyślałam to sobie, to uznałam, że mam inne cele w życiu i częste podróże to po prostu nie moja bajka.

    Każdy ma w życiu inne priorytety, może faktycznie jest jakiś trend na podróże, ale ostatecznie każdy z nas jest inny i powinien mieć swoje własne priorytety, według osobistych przekonań.

  19. Podróżowanie poszerza horyzonty, otwiera głowę na ludzi i doświadczenia. Opinia ze osoby które nie chcą podróżować sa nudne jest z dupy argumentem jeżeli głośno o nim mówisz ale ma generalnie na sens

  20. Co człowiek to opinia i pewnie zależy od tego jak podróżujesz. Lubię komfort dlatego jakiś wyjazd pod namiot w góry to dla mnie byłby koszmar, ale samo zwiedzanie świata jest piękne.

    Zachód słońca nad wielkim kanionem, rafy koralowe w Egipcie, ruiny starej cywilizacji w Meksyku, rozgwieżdżone niebo w Kenii… W takich momentach czuję że życie ma jakiś sens i zostanie to ze mną na zawsze.

  21. Ja tam jeszcze nigdzie poza polską nie byłem. Ale planuję wybrać się w jakieś dzikie tereny, jeszcze nie jestem pewien w jakie. Nie interesują mnie miasta i ogólnie jestem mało ciekawy ludzi czy interakcji z nimi. Też nie odczuwam potrzeby przechwalania się że byłem tu i tam. Jak dla mnie miejsca na świecie są dość powtarzalne, bądź bardzo podobne.

    Dobrze jest cieszyć się małymi rzeczami, ale jeśli już ktoś to potrafi to nie sądzę, że potrzebuje podróżować.

    Raczej wszystko od osobistych preferencji zależy oraz środków. Nie zawsze warto. Ale jak masz nadmiar pieniędzy i trochę czasu to czemu by nie spróbować. Życie nie jest długie a to jedna z niewielu rzeczy, które przeciętny człowiek może zrobić nie mając jakichś wielkich bogactw. A nie oszukujmy się. Większość z nas bogatymi nie będzie na tyle by odkładać na jakieś wielkie cele.

    Ktoś sobie będzie odkładać a tu się okaże że życia mu nie starczy.

    Mnie może jakoś do tego nie ciągnie. Ale lubię góry, lubię przyrke, a wiem że są ciekawe miejsca na świecie. Także o tak se można z nudów kiedyś gdzieś polecieć/pojechać/popłynąć, albo teleportować jak będzie już opcja hui wi

  22. To zależy.

    Podróżowanie od wakacyjnego kurortu do wakacyjnego kurortu, leżenie na leżaku w SPA i opychanie się na all-inclusive albo siedzenie na statku wycieczkowym – moim zdaniem czysty lans i wywalanie kasy na byczenie się. Ale to ja…

    Za to podróżowanie dla odwiedzania ciekawych miejsc, imprez, turystyka sportowa, zwiedzanie natury, kultury, historii… to na pewno rozwija i nie nazwałbym takiego podróżowania czystym szpanerstwem i lansem.

    W jednym i drugim wypadku trzeba mieć kasy w opór niestety.

  23. Podróżowanie ma sens im więcej podróżowałem po Europie tym bardziej stwierdzałem że o q2 w Polsce nie jest tak źle (oczywiście mogło by być dużo lepiej …).

  24. “Pytałem studentki i wynika z tego, że dla społeczeństwa…” no właśnie k… nie. Wynika z tego, że dla młodych studiujących kobiet…! JPRL, ten gość się ma za naukowca czy tylko to tak beznadziejnie skrócili w artykule?

  25. Jako osoba, która mało podróżowała w życiu to chciałbym robić tego więcej, bo na przykład jeżdżenie po Polsce i chodzenie w różne miejsca sprawia mi radość i fajnie jest się tak odciąć, ale bardzo nie lubię typowego profilu podróżnika pod tytułem “młoda studentka z 1000 zdjęć z różnych części Europy na instagramie”, po interakcji z takimi osobami zawsze mam wrażenie, że pomimo zwiedzenia tylu różnych ciekawych miejsc nie są wstanie powiedzieć o nich i co gorsza o sobie nic ciekawego poza tym, że zrobiły sobie w ładnym miejscu zdjęcie.

  26. Ja np. bardzo lubię polskie góry, ale tez fajne hotele. Więc jadę chodzic po górach cale dnie ale spie w luksusie bo na coś w końcu tyram caly rok 😉

    Za daleko nie lubie podróżować, a chlanie w Turcji czy Egipcie i smażenie się przed basenem to nie dla mnie.

    Lubie jezdzic na wczasy samochodem bo moja dziewczyna to super towazysz podróży 🙂

  27. Teraz jest presja na wszsytko: karierę, wygląd, zarobki, samochód to i presja na podróżowanie jest.

    Podróżowanie zawsze dają jakieś plusy, otwierają oczy, wzbogacają.

    A ta całą moda na lans minie, ludzie zrozumieją, pozbędą sie kompleksów, może pojawi się moda na nie lans, a np. filmowanie koncertów telefonem będzie “nie na miejscu”.

  28. Jak zamienisz w tytule ‘podróżowanie’ na ‘życie’ to pytanie będzie tak samo głupie, a odpowiedź podobna jak nie taka sama. Jak ktoś lubi siedzieć całe życie w domu to jego sprawa, jak ktoś jeździ stopem po europie co weekend, to też jego sprawa.

    Jeśli za kilkadziesiąt lat siedząc w domu startości uznasz, że dobrze spędziłeś dany Ci czas, to komu to oceniać?

    Ja osobiście wolałbym sobie już teraz w łeb palnąć niż siedzieć całe życie w czterech ścianach zapie*dalając 1/3 swojego życia i ciułając pieniądze na nie wiadomo co. Zwłaszcza teraz gdy podróżowanie nigdy nie było tańsze i bardziej przystępne.

    Bilety lotnicze da się ogarnąć nawet za kilkadziesiąt złotych, można jeździć stopem, można transportem publicznym, ilość portali pokroju Booking czy hosteli w każdym mieście ułatwia znalezienie jakiegokolwiek mieszkania gdziekolwiek tylko chcesz. A to jak ktoś zwiedza, czy po łebkach, czy napawa się historią każdego miejsca, czy naturą – to już sprawa mocno osobista.

  29. Ja ogólnie nie lubię podróżować. Nie jara mnie łażenie po górach czy leżenie na plaży. Wolę siedzieć i grać w komputer. Ale jak żona już ogarnie jakiś wyjazd to koniecznie muszę odwiedzić takie miejsca jak (o ile dane miasto posiada): Oceanarium, wystawy lego, muzea historyczne oraz zoo.

Leave a Reply