I wreszcie nikt nie będzie się czuł gorzej i wszyscy będą równi, te lewackie podziały na lepszych i gorszych turystów czy warszawiaków były chore! 💪 /s
Przychodzi jej kolej? Co to za amerykańska moda na zaimki? /s
Przejdźmy wszyscy na angielski 😁
Królik Bugs wchodzi do gabinetu.
-Co jest doktorko?
Już czuję ten swąd zwojów mózgowych osoby, która próbuje zdecydować, kogo hejtuje – tą złą unię/lewactwo/lobby LGBT które gwałci język promując feminatywy, czy jednak komunistów, którzy co prawda sztucznie je z języka rugowali, ALE JEDNAK BYLI KOMUNISTAMI
Lingwistyczny wybór Zofii, zaiste.
A czy można nazwać kobietę człowiekiem? “Człowiek” jest rodzaju męskiego, nie wiem czy to nie obraża /s
Mocne. Dobre.

Żeby sobie ułatwić życie uznajmy że zawody są bezpółciowe bo nie które feminativy są śmieszne albo nawet uwłaczające
Należałoby jeszcze skończyć z panowaniem, mało kto w Polsce ma jakikolwiek tytuł szlachecki, więc to zwyczajnie podszywanie się.
Mnie uczyli w szkole, że czasem występują damskie odmiany zawodów a czasem buduję się damska wersję przez dodanie właśnie “Pani”…
Dla mnie osobiście psycholożka to dziewczynka która się bawi w bycie panią psycholog… ale to przez przyzwyczajenie ucha.
No. W języku słowackim normalnie występują wersję damskie zawodów i z tego co kiedyś czytałam, w języku polskim też były ale po 2WŚ właśnie zniknęły. Podobnie z formą grzecznością “pójdziecie, sprawdźcie”. W slowackim oraz czeskim ciagle uzywana a wnjezyku polskim znienawidzona przez komune.
W ogóle dzisiaj na niczym się nie można skupić, bo człowiekowi połowa mocy przerobowej schodzi na zastanawianie się kogo tym razem urazi swoimi słowami XD
Co to za wysryw?
Nigdy nie rozumiałem po co cokolwiek zmieniać w tym temacie. Przyjęło się używanie męskich odmian rzeczowników i ludzie się do tego przyzwyczaili. Próba zmiany tego wygląda jak wmawianie, że jest to negatywne określenie, kiedy nikt na to nawet w taki sposób nie patrzy.
“Nie jestem miejscowym, jestem turystą”
“Jest Pani świetnym klientem”
Nie żebym tak mówił, bo nikt tak nie robi, ale da się to jednak powiedzieć znacznie normalniej
Stop z lewackim przedszkolanka!
Powinno być: pani przedszkolan albo przedszkolanin, albo przedszkolanek… a może przedszkolak, przedszkol, przedszkolek, przedszko…?
No dobra, niech będzie nauczyciel!
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba 🙏
Ale o co chodzi?
Emm… W czym problem to normalny
,,Nie jestem mieszkańcem Warszawy/nie mieszkam w Warszawie”
,,Świetny z Pani klient”
,,Dzień dobry, Pani doktor”
Jak dla mnie nie jest to argument za wprowadzeniem więcej feminatywów, tylko argument za tym, by ktokolwiek napisał ten tekst podszkolił się z polskiego. I piszę to jako student inżynierii mechanicznej.
“— Doktór kazała powtórzyć doktór, żeby doktór wstąpiła do doktór, to doktór już doktór powie, czego doktór od doktór potrzebuje — powiedziała instruktor, oddała klucze felczer, zostawiła polecenie dla monter i wyszła ze szpitala.
Instruktor nie było lekko na sercu.
Podejrzewała, że mąż zdradza ją z introligator. Nie mogła przestać o tym myśleć od czasu, kiedy niechcący podsłuchała rozmowę inżynier z mechanik. Miała dosyć powodów, żeby wierzyć w te plotki, gdyż nie byłby to pierwszy wypadek zdrady z jego strony. Kiedy rok temu przyłapała go z kierownik po prostu oszalała. W porywie rozpaczy uderzyła kierownik, ale potem okazało się, że niesłusznie. Przygodą męża z kierownik była zupełnie bez znaczenia, gdyż poważnie romansował on wówczas z redaktor. Wobec tego instruktor przeprosiła kierownik i zbiła redaktor. A teraz znów będzie przeprawa z introligator…
Tak rozmyślając, instruktor doszła do domu. Na schodach natknęła się na listonosz, która wręczyła jej depeszę. Instruktor dała listonosz pięć złotych i gorączkowo przeczytała. Depesza podpisana była przez męża:
„Żegnaj stop uciekam z technik dentystyczny”.”
Stefania Grodzieńska w 1960 roku, jak komuchy zaczęły rugować formy żeńskie z języka. 🙂
Ale tak serio to gdyby nie zaczęto wropadzać feminatywów, nie byłoby zapotrzebowania na neutratywy (zabije jak ktoś jeszcze raz powie psycholoszka)
Nie mogę się nadziwić, że nie da się mówić tak, jak sobie kto życzy. I to nie tak, że przecież się często nie wie, jak kto sobie życzy, więc jak mówić? Najpierw mówić, jak się uważa, a jeśli ktoś sobie życzy inaczej, to skoro sobie już życzy, to niech da znać. A wtedy mówić tak, jak sobie życzy.
– Dzień dobry, nazywam się Anna Kowalski. Pani psycholog, dziś mamy pierwsze spotkanie. Czy mam przynieść jakieś dokumenty?
– Dzień dobry, tak, mamy dziś spotkanie, pani Kowalski. Dokumenty nie są konieczne. Proszę nazywać mnie psycholożką.
Tworzenie feminatywów podważa ideę równości płci, sugerując, że kobieta pełniąca daną funkcję jest wyjątkiem, a nie regułą.
Nie czaje w ogóle, to pisało AI czy co się dzieje?
24 comments
I wreszcie nikt nie będzie się czuł gorzej i wszyscy będą równi, te lewackie podziały na lepszych i gorszych turystów czy warszawiaków były chore! 💪 /s
Przychodzi jej kolej? Co to za amerykańska moda na zaimki? /s
Przejdźmy wszyscy na angielski 😁
Królik Bugs wchodzi do gabinetu.
-Co jest doktorko?
Już czuję ten swąd zwojów mózgowych osoby, która próbuje zdecydować, kogo hejtuje – tą złą unię/lewactwo/lobby LGBT które gwałci język promując feminatywy, czy jednak komunistów, którzy co prawda sztucznie je z języka rugowali, ALE JEDNAK BYLI KOMUNISTAMI
Lingwistyczny wybór Zofii, zaiste.
A czy można nazwać kobietę człowiekiem? “Człowiek” jest rodzaju męskiego, nie wiem czy to nie obraża /s
Mocne. Dobre.

Żeby sobie ułatwić życie uznajmy że zawody są bezpółciowe bo nie które feminativy są śmieszne albo nawet uwłaczające
Należałoby jeszcze skończyć z panowaniem, mało kto w Polsce ma jakikolwiek tytuł szlachecki, więc to zwyczajnie podszywanie się.
Mnie uczyli w szkole, że czasem występują damskie odmiany zawodów a czasem buduję się damska wersję przez dodanie właśnie “Pani”…
Dla mnie osobiście psycholożka to dziewczynka która się bawi w bycie panią psycholog… ale to przez przyzwyczajenie ucha.
No. W języku słowackim normalnie występują wersję damskie zawodów i z tego co kiedyś czytałam, w języku polskim też były ale po 2WŚ właśnie zniknęły. Podobnie z formą grzecznością “pójdziecie, sprawdźcie”. W slowackim oraz czeskim ciagle uzywana a wnjezyku polskim znienawidzona przez komune.
W ogóle dzisiaj na niczym się nie można skupić, bo człowiekowi połowa mocy przerobowej schodzi na zastanawianie się kogo tym razem urazi swoimi słowami XD
Co to za wysryw?
Nigdy nie rozumiałem po co cokolwiek zmieniać w tym temacie. Przyjęło się używanie męskich odmian rzeczowników i ludzie się do tego przyzwyczaili. Próba zmiany tego wygląda jak wmawianie, że jest to negatywne określenie, kiedy nikt na to nawet w taki sposób nie patrzy.
“Nie jestem miejscowym, jestem turystą”
“Jest Pani świetnym klientem”
Nie żebym tak mówił, bo nikt tak nie robi, ale da się to jednak powiedzieć znacznie normalniej
Stop z lewackim przedszkolanka!
Powinno być: pani przedszkolan albo przedszkolanin, albo przedszkolanek… a może przedszkolak, przedszkol, przedszkolek, przedszko…?
No dobra, niech będzie nauczyciel!
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba 🙏
Ale o co chodzi?
Emm… W czym problem to normalny
,,Nie jestem mieszkańcem Warszawy/nie mieszkam w Warszawie”
,,Świetny z Pani klient”
,,Dzień dobry, Pani doktor”
Jak dla mnie nie jest to argument za wprowadzeniem więcej feminatywów, tylko argument za tym, by ktokolwiek napisał ten tekst podszkolił się z polskiego. I piszę to jako student inżynierii mechanicznej.
“— Doktór kazała powtórzyć doktór, żeby doktór wstąpiła do doktór, to doktór już doktór powie, czego doktór od doktór potrzebuje — powiedziała instruktor, oddała klucze felczer, zostawiła polecenie dla monter i wyszła ze szpitala.
Instruktor nie było lekko na sercu.
Podejrzewała, że mąż zdradza ją z introligator. Nie mogła przestać o tym myśleć od czasu, kiedy niechcący podsłuchała rozmowę inżynier z mechanik. Miała dosyć powodów, żeby wierzyć w te plotki, gdyż nie byłby to pierwszy wypadek zdrady z jego strony. Kiedy rok temu przyłapała go z kierownik po prostu oszalała. W porywie rozpaczy uderzyła kierownik, ale potem okazało się, że niesłusznie. Przygodą męża z kierownik była zupełnie bez znaczenia, gdyż poważnie romansował on wówczas z redaktor. Wobec tego instruktor przeprosiła kierownik i zbiła redaktor. A teraz znów będzie przeprawa z introligator…
Tak rozmyślając, instruktor doszła do domu. Na schodach natknęła się na listonosz, która wręczyła jej depeszę. Instruktor dała listonosz pięć złotych i gorączkowo przeczytała. Depesza podpisana była przez męża:
„Żegnaj stop uciekam z technik dentystyczny”.”
Stefania Grodzieńska w 1960 roku, jak komuchy zaczęły rugować formy żeńskie z języka. 🙂
Ale tak serio to gdyby nie zaczęto wropadzać feminatywów, nie byłoby zapotrzebowania na neutratywy (zabije jak ktoś jeszcze raz powie psycholoszka)
Nie mogę się nadziwić, że nie da się mówić tak, jak sobie kto życzy. I to nie tak, że przecież się często nie wie, jak kto sobie życzy, więc jak mówić? Najpierw mówić, jak się uważa, a jeśli ktoś sobie życzy inaczej, to skoro sobie już życzy, to niech da znać. A wtedy mówić tak, jak sobie życzy.
– Dzień dobry, nazywam się Anna Kowalski. Pani psycholog, dziś mamy pierwsze spotkanie. Czy mam przynieść jakieś dokumenty?
– Dzień dobry, tak, mamy dziś spotkanie, pani Kowalski. Dokumenty nie są konieczne. Proszę nazywać mnie psycholożką.
Tworzenie feminatywów podważa ideę równości płci, sugerując, że kobieta pełniąca daną funkcję jest wyjątkiem, a nie regułą.
Nie czaje w ogóle, to pisało AI czy co się dzieje?