Z ciekawostek to ostatnio jakimś cudem udało mi się wynająć w Londynie 2 piętrowe mieszkanie w dobrej dzielnicy (znaczy bezpiecznej 40 minut metrem od centrum) za około te 700 na dzień. Wynajmujący akurat miał 2 tygodniową lukę i jakoś się wpasowałem.
700zł?!
Wiesz ile ja mogę mieć zabawy w moim mieście za 700zł!?
Nie, serio, ile mogę za to mieć? Jestem aspołeczny i nie wychodzę z domu.
A potem narzekanie, że Polacy zamiast brodzić w bałtyckim mule za 700 zł za dzień, to wolą w tej samej cenie albo taniej jechać do Włoch albo innej Hiszpanii i mieć piękną plażę, cudowne widoki, zupełnie inny komfort odpoczynku. Ilekroć chciałam wybrać się nad polskie morze albo w polskie góry wypoczynkowo, to wychodziło mi na to, że się nie opłaca.
To jest doskonały przykład ojkofobii i klikbaitu.
Straszenie wszystkim co polskie na podstawie 1 przykładu oraz obrzydzanie wypoczynku nad pl morzem.
6 comments
Dobrze sie sklada, akurat mnie nie stac.
Z ciekawostek to ostatnio jakimś cudem udało mi się wynająć w Londynie 2 piętrowe mieszkanie w dobrej dzielnicy (znaczy bezpiecznej 40 minut metrem od centrum) za około te 700 na dzień. Wynajmujący akurat miał 2 tygodniową lukę i jakoś się wpasowałem.
700zł?!
Wiesz ile ja mogę mieć zabawy w moim mieście za 700zł!?
Nie, serio, ile mogę za to mieć? Jestem aspołeczny i nie wychodzę z domu.
A potem narzekanie, że Polacy zamiast brodzić w bałtyckim mule za 700 zł za dzień, to wolą w tej samej cenie albo taniej jechać do Włoch albo innej Hiszpanii i mieć piękną plażę, cudowne widoki, zupełnie inny komfort odpoczynku. Ilekroć chciałam wybrać się nad polskie morze albo w polskie góry wypoczynkowo, to wychodziło mi na to, że się nie opłaca.
To jest doskonały przykład ojkofobii i klikbaitu.
Straszenie wszystkim co polskie na podstawie 1 przykładu oraz obrzydzanie wypoczynku nad pl morzem.
To wy jeździcie na wakacje?