Akurat słuchałem w radiu, i serio, jak dla mnie to oni są kurwa bezczelni.
Całym sercem wspieram pomaganiem ofiarom wojny, sam pomagałem zbierać jakieś rzeczy, woziłem to, tak normalnie po ludzku trzeba pomóc. Politycznie też w naszym interesie jest żeby Ukraina ta wojnę wygrała albo po prostu chociaż przetrwała.
Ale relacje między Polską a Ukrainą zaczynają być naprawdę toksyczne. My pomagamy jak możemy, bierzemy na siebie ogromny koszt społeczny i finansowy, w zamian tak naprawdę nie chcemy nic.
Ukraińcy dobrze wiedzą jak bardzo leży nam Wołyń na sercu. To było 80 lat temu. Nikt o zdrowych zmysłach nie obwinia o to współczesnych Ukraińców czy Ukrianskie władze. Wystarczy żeby wyszli i powiedzieli, że jest im przykro, że stało się coś co nie powinno mieć miejsca, że to była zbrodnia która boli zarówno Polaków jak i Ukraińców, i że przyszłość chcemy budować na tym co dobre a nie na tym co złe. Nic więcej. Żadnych odszkodowań, tylko słowa.
Niska cena jak za to co dla nich robi Polska i jakim przyjacielem i sojusznikiem się okazała.
Ale nie. Nikt nam nie będzie mówił co mamy robić i za co przepraszać.
Smutne to naprawdę. Przykre tak zwyczajnie. Zwłaszcza że to naprawdę nie pomaga tym wszystkim Ukraińcom którzy chcą w Polsce spokojnie żyć.
Mnie ciekawi komu zależy na wbijaniu klina pomiędzy Ukraine a Polskę..
Niedopuszczalny to jest brak chęci unormowania zaszłości historycznych i przeprosin za jedno z największych ludobójstw w historii ludzkości że strony Ukrainy. Tym bardziej,że Polacy wspomagają ich jak tylko mogą.
Szkoda, że wszyscy zapominają, że 2 RP nie była krajem mlekiem i miodem płynąca i jak traktowała Ukraińców. Traktuj kogoś jak dzikie zwierzę przez tyle lat a potem zdziwko, że faktycznie jak te dzikie zwierzę się zachowało. W wyobrażeniach ludzi w 2 RP była sielanka, na krasach była miła harmonia, wszyscy biegali ściskając się za rękę. Na temat samego Wołynia jest tak dużo nieprawdziwych informacji podawanych, historycy też są całkowicie niezgodni nt. ilości ofiar, odpowiedzialności, kto wydał a kto nie wydał rozkazu itd….
Oczywiście, że ten temat trzeba rozwiązać. Ale kurwa, litości. Ukraina toczy wojnę o istnienie swojego narodu i kraju. Codziennie giną cywile i żołnierze. Ale polaczek, musi wbić kij w mrowisko i wylatuje z wołyniem….
>Pamiętamy o historii, jesteśmy gotowi do dialogu i wzajemnego zrozumienia, a jednocześnie wzywamy do szacunku i równowagi w wypowiedziach, zwłaszcza w złożonej rzeczywistości ludobójczej agresji Rosji na naród ukraiński
Super wytłumaczenie, no wiemy, ale ruscy na nas napadli, więc cicho tam z jakąś historią i dawać wsparcie. XD
Wina też niestety leży i po naszej stronie. Zamiast twardo stawiać warunki, to jak zwykle romantycznie rzuciliśmy się do wsparcia idei wierząc, że skoro robimy dobrze, to musimy zostać wynagrodzeni, no bo jak inaczej? No nie, nie musimy. Taka odpowiedź powinna się spotkać z wezwaniem tego ambasadora, ale u nas jak zwykle to się zamiecie pod dywan. Tak jak Przewodów, ukraińska rakieta przyczyniła się do śmierci dwóch Polaków i mimo, że chyba każdy rozumie, że to był przypadek i bronią się przed agresją, to początkowo twardo twierdzili, że to rosyjska rakieta, a jak wyszło, że jednak ich to cisza. Co tam, że zginęło dwóch niewinnych ludzi.
Na początku wojny uważałem, że w końcu mamy szansę z Ukrainą wszystko unormować i polepszyć nasze relacje. Teraz im dalej w las tym bardziej tracę nadzieję, że to się stanie. Ukraina nic nie robi w tym kierunku, a Polska nawet się o to nie dopomina poza pojedynczymi głosami, które i tak są zamiatane pod dywan.
Eh… niby wojna i w ogóle, ale momentami buta i bezczelność (czy to Ambasador czy Zelensky) momentami powoduje lekki “krindż” (co by pozostać przy popularnej, politycznej nowomowie)…
[removed]
Czyli można mówić wprost że Zelenski i ukraińskie władze pracują na rzecz rosyjskiej propagandy legitymizując zarzuty Putina. Jakoś nikt, poza ciężkimi przygłupami, nie wypomina współczesnym Niemcom nazizmu. Tylko że Niemcy po wojnie się od niego odcięli, przynajmniej oficjalnie, uczą w szkołach poczucia winy, nie upamiętniają zbrodniarzy i pomimo wielokrotnych przeprosin co roku odnawiają roczną subskrypcję. A wszystkim racjonalizującym tą zbrodnie polecam poradę wielkiego polskiego sportowca Marcina Najmana.
9 comments
Akurat słuchałem w radiu, i serio, jak dla mnie to oni są kurwa bezczelni.
Całym sercem wspieram pomaganiem ofiarom wojny, sam pomagałem zbierać jakieś rzeczy, woziłem to, tak normalnie po ludzku trzeba pomóc. Politycznie też w naszym interesie jest żeby Ukraina ta wojnę wygrała albo po prostu chociaż przetrwała.
Ale relacje między Polską a Ukrainą zaczynają być naprawdę toksyczne. My pomagamy jak możemy, bierzemy na siebie ogromny koszt społeczny i finansowy, w zamian tak naprawdę nie chcemy nic.
Ukraińcy dobrze wiedzą jak bardzo leży nam Wołyń na sercu. To było 80 lat temu. Nikt o zdrowych zmysłach nie obwinia o to współczesnych Ukraińców czy Ukrianskie władze. Wystarczy żeby wyszli i powiedzieli, że jest im przykro, że stało się coś co nie powinno mieć miejsca, że to była zbrodnia która boli zarówno Polaków jak i Ukraińców, i że przyszłość chcemy budować na tym co dobre a nie na tym co złe. Nic więcej. Żadnych odszkodowań, tylko słowa.
Niska cena jak za to co dla nich robi Polska i jakim przyjacielem i sojusznikiem się okazała.
Ale nie. Nikt nam nie będzie mówił co mamy robić i za co przepraszać.
Smutne to naprawdę. Przykre tak zwyczajnie. Zwłaszcza że to naprawdę nie pomaga tym wszystkim Ukraińcom którzy chcą w Polsce spokojnie żyć.
Mnie ciekawi komu zależy na wbijaniu klina pomiędzy Ukraine a Polskę..
no już mieliśmy dyskusje na tym subie wczoraj, swoją Zvarych usunął swój wpis a to napisał na twitterze [https://twitter.com/Vasyl_Zvarych/status/1660170406269992960](https://twitter.com/Vasyl_Zvarych/status/1660170406269992960)
Niedopuszczalny to jest brak chęci unormowania zaszłości historycznych i przeprosin za jedno z największych ludobójstw w historii ludzkości że strony Ukrainy. Tym bardziej,że Polacy wspomagają ich jak tylko mogą.
Szkoda, że wszyscy zapominają, że 2 RP nie była krajem mlekiem i miodem płynąca i jak traktowała Ukraińców. Traktuj kogoś jak dzikie zwierzę przez tyle lat a potem zdziwko, że faktycznie jak te dzikie zwierzę się zachowało. W wyobrażeniach ludzi w 2 RP była sielanka, na krasach była miła harmonia, wszyscy biegali ściskając się za rękę. Na temat samego Wołynia jest tak dużo nieprawdziwych informacji podawanych, historycy też są całkowicie niezgodni nt. ilości ofiar, odpowiedzialności, kto wydał a kto nie wydał rozkazu itd….
Oczywiście, że ten temat trzeba rozwiązać. Ale kurwa, litości. Ukraina toczy wojnę o istnienie swojego narodu i kraju. Codziennie giną cywile i żołnierze. Ale polaczek, musi wbić kij w mrowisko i wylatuje z wołyniem….
>Pamiętamy o historii, jesteśmy gotowi do dialogu i wzajemnego zrozumienia, a jednocześnie wzywamy do szacunku i równowagi w wypowiedziach, zwłaszcza w złożonej rzeczywistości ludobójczej agresji Rosji na naród ukraiński
Super wytłumaczenie, no wiemy, ale ruscy na nas napadli, więc cicho tam z jakąś historią i dawać wsparcie. XD
Wina też niestety leży i po naszej stronie. Zamiast twardo stawiać warunki, to jak zwykle romantycznie rzuciliśmy się do wsparcia idei wierząc, że skoro robimy dobrze, to musimy zostać wynagrodzeni, no bo jak inaczej? No nie, nie musimy. Taka odpowiedź powinna się spotkać z wezwaniem tego ambasadora, ale u nas jak zwykle to się zamiecie pod dywan. Tak jak Przewodów, ukraińska rakieta przyczyniła się do śmierci dwóch Polaków i mimo, że chyba każdy rozumie, że to był przypadek i bronią się przed agresją, to początkowo twardo twierdzili, że to rosyjska rakieta, a jak wyszło, że jednak ich to cisza. Co tam, że zginęło dwóch niewinnych ludzi.
Na początku wojny uważałem, że w końcu mamy szansę z Ukrainą wszystko unormować i polepszyć nasze relacje. Teraz im dalej w las tym bardziej tracę nadzieję, że to się stanie. Ukraina nic nie robi w tym kierunku, a Polska nawet się o to nie dopomina poza pojedynczymi głosami, które i tak są zamiatane pod dywan.
Eh… niby wojna i w ogóle, ale momentami buta i bezczelność (czy to Ambasador czy Zelensky) momentami powoduje lekki “krindż” (co by pozostać przy popularnej, politycznej nowomowie)…
[removed]
Czyli można mówić wprost że Zelenski i ukraińskie władze pracują na rzecz rosyjskiej propagandy legitymizując zarzuty Putina. Jakoś nikt, poza ciężkimi przygłupami, nie wypomina współczesnym Niemcom nazizmu. Tylko że Niemcy po wojnie się od niego odcięli, przynajmniej oficjalnie, uczą w szkołach poczucia winy, nie upamiętniają zbrodniarzy i pomimo wielokrotnych przeprosin co roku odnawiają roczną subskrypcję. A wszystkim racjonalizującym tą zbrodnie polecam poradę wielkiego polskiego sportowca Marcina Najmana.