Cała historia świetnie zapamiętana i opisana ale ostatnie zdanie to perełka 😂
“ah to były czasy”
Świetne 🙂
Boże, ale to musiały być piękne czasy kiedy plotki o gołej babie krążące wśród dzieci na boisku były bardziej wiarygodne niż wszystkie obecne media razem wzięte.
Dojrzewanie w tamtych czasach wydaje się jakby było nieironicznie lepsze
Moje przekonanie z tamtych czasów:
Telewizja w tamtych czasach 80/może bardziej 90 dużo puszczała tych amerykańskich seriali kryminalnych Miami Vice, Kojak itp.
Tam często była scena w stylu policja goni przestępcę, on ucieka go magazynu lub bierze zakładników. Policja otacza to miejsce i ktoś przez radio mówi “Przyślijcie posiłki”. Wtedy jest cięcie i kolejna scena jak przy radiowozie piją kawę, ktoś tam je pączka w tle i planują kolejne kroki.
Wtedy byłem przekonane, że te posiłki to właśnie kawa, pączki bo wiedzą, że będą długo czekali aż sytuacja się rozwiąże.
Mnie ciekawi jedna rzecz. Jak była plotka o np. Czarnej Wołdze to kto pierwszy o tym zaczął mówić?
Mam analogiczną historię pokolenia naszych dziadków. Jak dziadek był w podstawówce (tuż przed drugą wojną światową) usłyszał jednym uchem jak nauczyciel czytał fragment Wallendroda. “Bronił się z wież Alpuhary”. Potem przez kilkanaście lat był przekonany że bronił się tam jakiś zwierz o nazwie alpuhary ale nikt nic o tym zwierzu na wsi nie wiedział ani w atlasach o nim niczego nie było. Na studiach przeczytał w końcu Wallenroda, do dziś się z tego śmieje i opowiada to co tydzień.
Obejrzał bym film o czasach późnego PRLu z perspektywy i w narracji dziecka. Mogłoby być naprawdę zabawnie.
To se je byli czasy…
Był kiedyś taki serial – Tulipan, o uwodzicielu/złodzieju. Oglądałem to po kryjomu w nocy, siedząc bardzo, bardzo cicho w przedpokoju, za przymkniętymi drzwiami, kiedy rodzice myśleli ze już dawno śpię i oglądali kolejne odcinki. Któregoś dnia był odcinek z duża ilością golizny i na drugi dzień w przedszkolu taka moja ulubiona przedszkolanka wbija do szatni i pyta: „Dzieci, ktoś może oglądał wczoraj Tulipana?”. Oczywiście z dumą oświadczyłem „Ja! Fajny był, nie?”. Kompletnie nie ogarnąłem ze to był podstęp i byłem szczęśliwy że mogę pochwalić się czymś akurat przed tą przedszkolanką 😎
Zrozumiałem zdradę dopiero kiedy tata przyszedł mnie odebrać i musiał zostać na dłuższa pogadankę i tłumaczyć ze nie pozwala mi oglądać takich filmów. Od tamtej pory drzwi do pokoju rodziców były zamknięte, a ja do dziś mam trust issues do ładnych kobiet 😁
*waha się czy rozpinać rozporek, nie jest pewny co usłyszał
Widziałem ten film i też zapamiętałem tę scenę. Pan się pytał pani czy ma zdjąć majtki, na co ona odpowiedziała że nie.
Brzmi jak film Miloša Formana “Miłość Blondynki”. Jest goła baba, jest scena z roletą, tylko nie jestem pewien, czy pada zdanie o spuszczaniu rolety.
Czy tylko ja jestem zażenowany tym ?
A czy ona mu potem zrobiła bułgarską pralkę?
Oho, czanowe memy o spuszczaniu rolety po 10 latach dotarły na reddit xD
Ciekawe jak obecnie dzieciaki dowiadują się o seksie (inb4 od księdza xD). Sam dorastałem już w czasach internetu, ale jeszcze nie było to aż tak powszechne i dostępne dla każdego, o tym skąd naprawdę biorą się dzieci, usłyszałem od starszego kolegi z osiedla jak sam miałem może 7-8 lat. Kiedyś w lesie znaleźliśmy też z kumplami pornograficzne gazetki i strasznie się tym jaraliśmy, dziś łapie mnie obrzydzenie na myślę, że te gazety niewiadomego pochodzenia braliśmy do ręki xD Jeszcze mój developing horny brain bardzo sobie upodobał atlasy edukacyjne gdzie były zdjęcia czy rysunki piersi. Moi koledzy oglądali sceny z *GOŁYMI BABAMI* przez szparę w drzwiach. Zastanawiam się, czy nadal to się tak odbywa, czy obecnie dzieciaki wychowane w internecie odkrywają pornografię już we wczesnym wieku.
Teraz to co najwyżej jest spuszczanie na roletę…
Pewnego razu na podwórku rozkminialiśmy z ziomkami do czego są prezerwatywy. Jakiś starszy kumpel chwilę posłuchał o czym gadamy i stwierdził głosem eksperta, że „prezerwatywy zakładają kobiety na cycki” 😉
Metafora rozmowy z prawactwem o czymkolwiek.
Ja dorastałem w latach 00 ale nie mogłem takich rzeczy sprawdzić w necie bo kontrola rodzicielska. Za to co poniedziałek w domu był najnowszy numer Angory, w której to na ostatniej stronie zawsze były boomerskie komiksy erotyczne, miałem podobne rozkminy jak się tego naoglądałem XD
Klasyg jak Sam Drabulok
Czy jest tu jakiś ekspert? Bo mam ważne pytanie.
Naprawdę za PRL rolety były jakaś czarną magią i technologią z kosmosu?
25 comments
To pewnie znaczy coś po czesku.
[deleted]
Cała historia świetnie zapamiętana i opisana ale ostatnie zdanie to perełka 😂
“ah to były czasy”
Świetne 🙂
Boże, ale to musiały być piękne czasy kiedy plotki o gołej babie krążące wśród dzieci na boisku były bardziej wiarygodne niż wszystkie obecne media razem wzięte.
Dojrzewanie w tamtych czasach wydaje się jakby było nieironicznie lepsze
Moje przekonanie z tamtych czasów:
Telewizja w tamtych czasach 80/może bardziej 90 dużo puszczała tych amerykańskich seriali kryminalnych Miami Vice, Kojak itp.
Tam często była scena w stylu policja goni przestępcę, on ucieka go magazynu lub bierze zakładników. Policja otacza to miejsce i ktoś przez radio mówi “Przyślijcie posiłki”. Wtedy jest cięcie i kolejna scena jak przy radiowozie piją kawę, ktoś tam je pączka w tle i planują kolejne kroki.
Wtedy byłem przekonane, że te posiłki to właśnie kawa, pączki bo wiedzą, że będą długo czekali aż sytuacja się rozwiąże.
Mnie ciekawi jedna rzecz. Jak była plotka o np. Czarnej Wołdze to kto pierwszy o tym zaczął mówić?
Mam analogiczną historię pokolenia naszych dziadków. Jak dziadek był w podstawówce (tuż przed drugą wojną światową) usłyszał jednym uchem jak nauczyciel czytał fragment Wallendroda. “Bronił się z wież Alpuhary”. Potem przez kilkanaście lat był przekonany że bronił się tam jakiś zwierz o nazwie alpuhary ale nikt nic o tym zwierzu na wsi nie wiedział ani w atlasach o nim niczego nie było. Na studiach przeczytał w końcu Wallenroda, do dziś się z tego śmieje i opowiada to co tydzień.
Obejrzał bym film o czasach późnego PRLu z perspektywy i w narracji dziecka. Mogłoby być naprawdę zabawnie.
To se je byli czasy…
Był kiedyś taki serial – Tulipan, o uwodzicielu/złodzieju. Oglądałem to po kryjomu w nocy, siedząc bardzo, bardzo cicho w przedpokoju, za przymkniętymi drzwiami, kiedy rodzice myśleli ze już dawno śpię i oglądali kolejne odcinki. Któregoś dnia był odcinek z duża ilością golizny i na drugi dzień w przedszkolu taka moja ulubiona przedszkolanka wbija do szatni i pyta: „Dzieci, ktoś może oglądał wczoraj Tulipana?”. Oczywiście z dumą oświadczyłem „Ja! Fajny był, nie?”. Kompletnie nie ogarnąłem ze to był podstęp i byłem szczęśliwy że mogę pochwalić się czymś akurat przed tą przedszkolanką 😎
Zrozumiałem zdradę dopiero kiedy tata przyszedł mnie odebrać i musiał zostać na dłuższa pogadankę i tłumaczyć ze nie pozwala mi oglądać takich filmów. Od tamtej pory drzwi do pokoju rodziców były zamknięte, a ja do dziś mam trust issues do ładnych kobiet 😁
*waha się czy rozpinać rozporek, nie jest pewny co usłyszał
Widziałem ten film i też zapamiętałem tę scenę. Pan się pytał pani czy ma zdjąć majtki, na co ona odpowiedziała że nie.
Brzmi jak film Miloša Formana “Miłość Blondynki”. Jest goła baba, jest scena z roletą, tylko nie jestem pewien, czy pada zdanie o spuszczaniu rolety.
Czy tylko ja jestem zażenowany tym ?
A czy ona mu potem zrobiła bułgarską pralkę?
Oho, czanowe memy o spuszczaniu rolety po 10 latach dotarły na reddit xD
Ciekawe jak obecnie dzieciaki dowiadują się o seksie (inb4 od księdza xD). Sam dorastałem już w czasach internetu, ale jeszcze nie było to aż tak powszechne i dostępne dla każdego, o tym skąd naprawdę biorą się dzieci, usłyszałem od starszego kolegi z osiedla jak sam miałem może 7-8 lat. Kiedyś w lesie znaleźliśmy też z kumplami pornograficzne gazetki i strasznie się tym jaraliśmy, dziś łapie mnie obrzydzenie na myślę, że te gazety niewiadomego pochodzenia braliśmy do ręki xD Jeszcze mój developing horny brain bardzo sobie upodobał atlasy edukacyjne gdzie były zdjęcia czy rysunki piersi. Moi koledzy oglądali sceny z *GOŁYMI BABAMI* przez szparę w drzwiach. Zastanawiam się, czy nadal to się tak odbywa, czy obecnie dzieciaki wychowane w internecie odkrywają pornografię już we wczesnym wieku.
Teraz to co najwyżej jest spuszczanie na roletę…
Pewnego razu na podwórku rozkminialiśmy z ziomkami do czego są prezerwatywy. Jakiś starszy kumpel chwilę posłuchał o czym gadamy i stwierdził głosem eksperta, że „prezerwatywy zakładają kobiety na cycki” 😉
Metafora rozmowy z prawactwem o czymkolwiek.
Ja dorastałem w latach 00 ale nie mogłem takich rzeczy sprawdzić w necie bo kontrola rodzicielska. Za to co poniedziałek w domu był najnowszy numer Angory, w której to na ostatniej stronie zawsze były boomerskie komiksy erotyczne, miałem podobne rozkminy jak się tego naoglądałem XD
Klasyg jak Sam Drabulok
Czy jest tu jakiś ekspert? Bo mam ważne pytanie.
Naprawdę za PRL rolety były jakaś czarną magią i technologią z kosmosu?