[https://businessinsider.com.pl/technologie/to-moze-byc-koniec-rozwoju-fotowoltaiki-prezydent-podpisal-ustawe/w7ldv9l](https://businessinsider.com.pl/technologie/to-moze-byc-koniec-rozwoju-fotowoltaiki-prezydent-podpisal-ustawe/w7ldv9l)

​

Tytuł clickbaitowy, wedle treści zmiana polega na tym, że:

” – Aktualnie gospodarstwa domowe nadwyżki prądu wytwarzanego we własnych instalacjach słonecznych oddają do sieci. Mogą jednak później bezpłatnie odebrać nawet 80 proc. tej energii w innym terminie, gdy ich elektrownie pracują na mniejszych mocach albo wcale. To tzw. system opustów. ”

– “**Nowe regulacje całkowicie zmienią sposób rozliczania prosumentów, którzy zainstalują panele od 1 kwietnia 2022 r.** Nadwyżki energii wytwórca sprzedawać będzie na rynku, a niedobór prądu kupował od firmy handlującej energią — na takich samych warunkach jak inne gospodarstwa domowe, a więc z dodatkowymi opłatami, np. dystrybucyjną. Cena zakupu energii będzie więc zdecydowanie wyższa niż cena jej sprzedaży. ”

​

Czy ktoś, kto w tym siedzi (np. jest na etapie instalowania fotowoltaiki) może skomentować w praktyce? Czy to się zgadza? Wiem, że mogę sobie przeczytać ustawę, ale to mi nie da wglądu w praktykę rozliczeń przed i po.

Z góry dziekuję.

6 comments
  1. Póki nie będzie sensownego i taniego sposobu na lokalne magazynowanie wytworzonej energii, póty decyzja o dużej inwestycji w odnawialne źródła jest dla ludzi totalna ruletką. Rozwiązanie opłacalne w jednym roku, w następnym przynosi straty. Absurd.

  2. Zgadza się, będzie gorzej niż jest. Dotychczasowy system był korzystny dla osoby instalującej fotowoltaikę – “dopłacał” do tego operator sieci energetycznej, któremu tworzyło to koszty i problemy. Nowy system jest bardziej neutraly i “wolnorynkowy” – w efekcie nie ma żadnego wsparcia dla instalacji fotowoltaicznej, ani dodatkowego obciążenia dla operatora.

    Z jednej strony niefajnie że wycofują się z pewnego rodzaju dotacji do energii fotowoltaicznej, ale z drugiej strony nie wiem czy to były najlepiej wydane pieniądze. Kto te dotacje brał? Większość instalacji fotowoltaicznych widziałem przy wypasionych willach, gdzie najwyraźniej Janusz z Januszexu postawił sobie panele by na koszt polskiej energetyki jeszcze trochę przyjanuszować na rachunku za prąd. Może lepiej, by energetyką zajmowali się energetycy, a by ten sam hajs poszedł publiczne elektrownie i modernizację infrastruktury energetycznej.

    Panele do tej pory zainstalowane produkują w porywach do 3GW, to nie w kij dmuchał. Znacznie więcej tego nie można postawić, dopóki nie będzie sposóbów na magazynowanie energii.

  3. Uczciwie liczę, że kiedyś w przyszłości będę miał możliwość takiej inwestycji oraz że zainstaluję jakiś spory akumulator by magazynować nadwyżkę. Wiem, że w Czechach to się udaje.

    Swoją drogą w Polsce jak są wszystkie bloki mieszkalne to trochę lipa, że wschodnie, południowe i zachodnie ściany na wysokości tak od 3-4 piętra oraz dachy nie są jeszcze pokryte ogniwami. Właściwie powinniśmy do tego dążyć.

Leave a Reply