Kartka w przedszkolu

28 comments
  1. No i bardzo dobrze, większość nauczycieli boi się wyrazić własnego zdania na tematy wychowawcze, a tutaj wzorowy przykład.

  2. No i prawidłowo. Ale zanim ktoś powie, że “a bo za moich czasów dzieci to umiały, a teraz tylko internet” to ja, urodzony w 1986 roku człowiek, powiem, że guzik prawda. Może nie było aż tyle chamskich dzieciaków jak to jest teraz, ale były takie, które biły, krzyczały na ludzi, wyzywały i szydziły. Tylko widziano to na podwórku (lub polu jak ktoś jest z południa 😉 ), a nie w internecie. Szkoły też przymykały oko (przynajmniej moje).

    Aczkolwiek z jedną opinią, która się czasem pojawia się zgodzę: rodzice w miejscach publicznych pozwalają teraz dzieciakom na za dużo (ostatnio byłem świadkiem jak dzieciak sobie biegał po pociągu bo “on nie będzie siedział”, inny wchodził na stojaki na bagaże w pendolino i jeszcze kilka), a gdy przychodzi do wychowania to nie mają czasu (często pracują godzinami i zostawiają dzieciaki bez żadnej opieki – mam taki przykład za ścianą). Ważne: nie lubię wszystkich wrzucać do jednego wora, więc **nie wszyscy rodzice**

  3. Na szacunek trzeba zapracować. Nieznajomym można dać jedynie niewielki kredyt zaufania.

  4. W naszym ciemnogrodzie dalej uczą szacunku dla starszych? Bardzo zły pomysł, szczególnie po wysrywie boomerstwa. Niestety im starzej, tym gorzej, a niektóre pokolenia z rodzicami jeszcze z PRLu dzisiaj są bardzo odklejone. Nie ma miejsca na żaden automatyczny “szacunek” do starszych i toksycznym byłoby uczyć tego dzieci.

  5. > dzieci powinny wynieść z domu

    Jak dzieci wyniosą te słowa z domu to jakie słowa w nim zostaną?

  6. Nie ma nic złego w tej kartce, ale nauczyciele też nie powinni zapominać, że są rodziny prostackie niereformowalne i dzieci z domu prostaków trzeba nakierować na odpowiednią ścieżkę. Spokojnie 10% da się uratować

  7. Prawidłowo. W naszym przedszkolu z tą punktualnością zwłaszcza to masakra. Zajęcia od 8 a na czas są może 3 dzieciaki razem z moją córką licząc. Grupa liczy 15 osób. Resztę rodzice przyprowadzają na raty tak do 9. Fajny przykład… Ciekawe jak będą się wyrabiać jak się zacznie prawdziwa szkoła i spóźnienia będą odnotowywane. A później w pracy. No bo skoro od najmłodszych lat rodzice wpajają, że można się spokojnie spóźniać, plus pewnie nie jedno z tej listy, to mogę sobie wyobrazić jak takie dziecko powiela te schematy w późniejszych etapach życia. No, chyba że to życie samo takiego człowieka nauczy np. punktualności. Z reguły w twardy sposób.

  8. Hehe… W teorii się zgadza, w praktyce to trochę bardziej skomplikowane.

    Pewnie że trzeba takiego małego potworka uczyć wszystkich tych rzeczy (z zastrzeżeniem, że szacunek to należy się wszystkim a nie tylko starszym i nauczycielom) ale też trudno wymagać żeby na tym etapie życia dzieciak było już tego nauczone. To trwa i zarówno rodzina jak i przedszkole też musi w tym uczestniczyć (wbrew obiegowej opinii, w przedszkolu nie uczy się dzieci fizyki kwantowej… W programie powinno się znaleźć trochę czasu na uczenie podstaw zachowania w grupie).

    Mam czterolatka, bardzo się staramy go wychować ale na tym etapie życia modne jest śpiewanie o kupie a nie “Dzień dobry szanowna Pani nauczycielko, jak Pani minął dzień”.

    Wiem że nie wszystko zrobiliśmy tak jak trzeba, bo wychowanie dzieci w praktyce jest znacznie trudniejsze niż w teorii, ale tak małe dziecko nie rozumie jeszcze swoich emocji więc nawet jeśli komuś by się udało wychować swoje idealnie… To i tak sporą część z tego wychowania znika u dziecka gdy pojawiają się silne emocje (a te pojawiają się z bardzo banalnych powodów).

    Nie wiem co doprowadziło do powstania takiej karteczki ale martwiłbym się że w takim przedszkolu “nauczyciele” nie rozumieją najmłodszych dzieci i procesu wychowania.

  9. Zawsze mnie bawi jak profesjonalni pedagogowie i nauczyciele mają pretensje do rodziców o wychowanie dzieci. Tu jeszcze przez jakąś pasywno-agresywną kartkę. Na pewno od czegoś takiego się rodzice zreflektują, posypią głowy popiołem i zaczną w domu trening z picia herbaty u królowej.

  10. Wszystko git poza ostatnim punktem. Szacunek otrzymuje się w zamian za okazywany innym szacunek. To nie jest tak ze jak masz 50 lat to szacunek lvl99

  11. Tak to wszystko trzeba z domu wynosić bo nauczycielki to leniwe pizdu i nawet jak ci dziecko zachoruje to lekarstwa nie podadzą bo im za ciężko

  12. Sory ale mi się wydaje że kultura poprostu przychodzi z wiekiem. Dla jednych szybciej a drugich później

  13. Oj, jak dobrze, że przedszkole moich dzieci było całkeim inne. Oj, jak bardzo nie chciąłbym podejmować dyskusji z twórcami tej kartki gdyny moje dziecko tam się znalazło.

    1. Sprawa techniczna – oczywiście, że różnych ładnych słów mogą dzieci nie umieć idąc do przedszkola (3 lata) – np. w ich domu mówi się w innym języku. Spokojnie dadzą radę nauczyć się tych ładnych słów w przedszkolu od zera, jeśli tylko nauczyciele ich używają w stosunku do dzieci.
    2. Szacunku, empatyczności i uczciwości dzieci uczą się od wszystkich ludzi z którymi mają kontakt. Sposób nauki jest bardzo prosty – należy traktować dzieci z szacunkiem, empatycznie i uczciwie. A Polska edukacja jak wiadowo, słynie z traktowania dzieci z szacunkiem, empatycznie i uczciwie, począwszy od żłobka.
    3. Za punktualność w tym wieku odpowiadają całkowicie rodzice, ale też są lepsze metody przypominania tego niż kartka na ścianie.

    To jest w sumie bardzo patronizująca i chamska forma rozmowy o jakiś problemach które w tym przedszkolu występują. Pokazuje, że twórcy z szacunkiem, empatycznością i uczciwością sobie nie radzą. Ani z otwartą komunikacją, ani z rozumieniem świata. Bo ponad wszystko – traktowanie dziecka jako gotowy produkt który ma dobrze działać w przedszkolu, a jak nie to wina rodziców pozkazuje, że wybrali złe miejsce pracy.

  14. Takie tematy załatwia się 1-1 w rozmowie z rodzicami problematycznego dziecka, a nie wywieszając pasywno agresywna kartkę adresowana do “wszystkich”.

  15. Ja zamierzam nauczyć moje dziecko ze szacunek ma okazywać temu kto na to zasługuje. Nie ważne czy to nauczyciel, ksiadz czy bezdomny. I nie ważne czy ma 80 lat na karku czy 12. Takie „nauczanie” dziecka sprawi mu wielka szkodę w przyszłości.

Leave a Reply