Czy tylko ja zwróciłem uwagę na ageizm? (W sensie szacunek do starszych, ale nie młodszych…)
Prawidło
Nie rozumiem, cos w tym jest dziwnego?
Wszystko się zgadza, poza tym, że szacunek należy okazywać wszystkim.
O nie, od bombelków wymagajo minimum kultury?
Przepraszam, ale co ci się kurwa nie podoba w tym ogłoszeniu?
No i bardzo dobrze, większość nauczycieli boi się wyrazić własnego zdania na tematy wychowawcze, a tutaj wzorowy przykład.
No i prawidłowo. Ale zanim ktoś powie, że “a bo za moich czasów dzieci to umiały, a teraz tylko internet” to ja, urodzony w 1986 roku człowiek, powiem, że guzik prawda. Może nie było aż tyle chamskich dzieciaków jak to jest teraz, ale były takie, które biły, krzyczały na ludzi, wyzywały i szydziły. Tylko widziano to na podwórku (lub polu jak ktoś jest z południa 😉 ), a nie w internecie. Szkoły też przymykały oko (przynajmniej moje).
Aczkolwiek z jedną opinią, która się czasem pojawia się zgodzę: rodzice w miejscach publicznych pozwalają teraz dzieciakom na za dużo (ostatnio byłem świadkiem jak dzieciak sobie biegał po pociągu bo “on nie będzie siedział”, inny wchodził na stojaki na bagaże w pendolino i jeszcze kilka), a gdy przychodzi do wychowania to nie mają czasu (często pracują godzinami i zostawiają dzieciaki bez żadnej opieki – mam taki przykład za ścianą). Ważne: nie lubię wszystkich wrzucać do jednego wora, więc **nie wszyscy rodzice**

Na szacunek trzeba zapracować. Nieznajomym można dać jedynie niewielki kredyt zaufania.
W naszym ciemnogrodzie dalej uczą szacunku dla starszych? Bardzo zły pomysł, szczególnie po wysrywie boomerstwa. Niestety im starzej, tym gorzej, a niektóre pokolenia z rodzicami jeszcze z PRLu dzisiaj są bardzo odklejone. Nie ma miejsca na żaden automatyczny “szacunek” do starszych i toksycznym byłoby uczyć tego dzieci.
> dzieci powinny wynieść z domu
Jak dzieci wyniosą te słowa z domu to jakie słowa w nim zostaną?
Nie ma za co
Co to przedszkole chce narzucać jak wychowywać dziecko. Będę wychowywał jak będę chciał.
Nie ma nic złego w tej kartce, ale nauczyciele też nie powinni zapominać, że są rodziny prostackie niereformowalne i dzieci z domu prostaków trzeba nakierować na odpowiednią ścieżkę. Spokojnie 10% da się uratować
Prawidłowo. W naszym przedszkolu z tą punktualnością zwłaszcza to masakra. Zajęcia od 8 a na czas są może 3 dzieciaki razem z moją córką licząc. Grupa liczy 15 osób. Resztę rodzice przyprowadzają na raty tak do 9. Fajny przykład… Ciekawe jak będą się wyrabiać jak się zacznie prawdziwa szkoła i spóźnienia będą odnotowywane. A później w pracy. No bo skoro od najmłodszych lat rodzice wpajają, że można się spokojnie spóźniać, plus pewnie nie jedno z tej listy, to mogę sobie wyobrazić jak takie dziecko powiela te schematy w późniejszych etapach życia. No, chyba że to życie samo takiego człowieka nauczy np. punktualności. Z reguły w twardy sposób.
Hehe… W teorii się zgadza, w praktyce to trochę bardziej skomplikowane.
Pewnie że trzeba takiego małego potworka uczyć wszystkich tych rzeczy (z zastrzeżeniem, że szacunek to należy się wszystkim a nie tylko starszym i nauczycielom) ale też trudno wymagać żeby na tym etapie życia dzieciak było już tego nauczone. To trwa i zarówno rodzina jak i przedszkole też musi w tym uczestniczyć (wbrew obiegowej opinii, w przedszkolu nie uczy się dzieci fizyki kwantowej… W programie powinno się znaleźć trochę czasu na uczenie podstaw zachowania w grupie).
Mam czterolatka, bardzo się staramy go wychować ale na tym etapie życia modne jest śpiewanie o kupie a nie “Dzień dobry szanowna Pani nauczycielko, jak Pani minął dzień”.
Wiem że nie wszystko zrobiliśmy tak jak trzeba, bo wychowanie dzieci w praktyce jest znacznie trudniejsze niż w teorii, ale tak małe dziecko nie rozumie jeszcze swoich emocji więc nawet jeśli komuś by się udało wychować swoje idealnie… To i tak sporą część z tego wychowania znika u dziecka gdy pojawiają się silne emocje (a te pojawiają się z bardzo banalnych powodów).
Nie wiem co doprowadziło do powstania takiej karteczki ale martwiłbym się że w takim przedszkolu “nauczyciele” nie rozumieją najmłodszych dzieci i procesu wychowania.
Zawsze mnie bawi jak profesjonalni pedagogowie i nauczyciele mają pretensje do rodziców o wychowanie dzieci. Tu jeszcze przez jakąś pasywno-agresywną kartkę. Na pewno od czegoś takiego się rodzice zreflektują, posypią głowy popiołem i zaczną w domu trening z picia herbaty u królowej.
Wszystko git poza ostatnim punktem. Szacunek otrzymuje się w zamian za okazywany innym szacunek. To nie jest tak ze jak masz 50 lat to szacunek lvl99
Rodzice świnie swój język mają.
Tak to wszystko trzeba z domu wynosić bo nauczycielki to leniwe pizdu i nawet jak ci dziecko zachoruje to lekarstwa nie podadzą bo im za ciężko
Sory ale mi się wydaje że kultura poprostu przychodzi z wiekiem. Dla jednych szybciej a drugich później
Oj, jak dobrze, że przedszkole moich dzieci było całkeim inne. Oj, jak bardzo nie chciąłbym podejmować dyskusji z twórcami tej kartki gdyny moje dziecko tam się znalazło.
1. Sprawa techniczna – oczywiście, że różnych ładnych słów mogą dzieci nie umieć idąc do przedszkola (3 lata) – np. w ich domu mówi się w innym języku. Spokojnie dadzą radę nauczyć się tych ładnych słów w przedszkolu od zera, jeśli tylko nauczyciele ich używają w stosunku do dzieci.
2. Szacunku, empatyczności i uczciwości dzieci uczą się od wszystkich ludzi z którymi mają kontakt. Sposób nauki jest bardzo prosty – należy traktować dzieci z szacunkiem, empatycznie i uczciwie. A Polska edukacja jak wiadowo, słynie z traktowania dzieci z szacunkiem, empatycznie i uczciwie, począwszy od żłobka.
3. Za punktualność w tym wieku odpowiadają całkowicie rodzice, ale też są lepsze metody przypominania tego niż kartka na ścianie.
To jest w sumie bardzo patronizująca i chamska forma rozmowy o jakiś problemach które w tym przedszkolu występują. Pokazuje, że twórcy z szacunkiem, empatycznością i uczciwością sobie nie radzą. Ani z otwartą komunikacją, ani z rozumieniem świata. Bo ponad wszystko – traktowanie dziecka jako gotowy produkt który ma dobrze działać w przedszkolu, a jak nie to wina rodziców pozkazuje, że wybrali złe miejsce pracy.
Takie tematy załatwia się 1-1 w rozmowie z rodzicami problematycznego dziecka, a nie wywieszając pasywno agresywna kartkę adresowana do “wszystkich”.
Chcielibysmy przypomniec, ze dziecko z domu powinno wyniesc piwo
Ja zamierzam nauczyć moje dziecko ze szacunek ma okazywać temu kto na to zasługuje. Nie ważne czy to nauczyciel, ksiadz czy bezdomny. I nie ważne czy ma 80 lat na karku czy 12. Takie „nauczanie” dziecka sprawi mu wielka szkodę w przyszłości.
Wszystko ok, ale “okazywać szacunek starszym i wszystkim nauczycielom” zamiast po prostu “wszystkim” trochę ssie imo
28 comments
Czy tylko ja zwróciłem uwagę na ageizm? (W sensie szacunek do starszych, ale nie młodszych…)
Prawidło
Nie rozumiem, cos w tym jest dziwnego?
Wszystko się zgadza, poza tym, że szacunek należy okazywać wszystkim.
O nie, od bombelków wymagajo minimum kultury?
Przepraszam, ale co ci się kurwa nie podoba w tym ogłoszeniu?
No i bardzo dobrze, większość nauczycieli boi się wyrazić własnego zdania na tematy wychowawcze, a tutaj wzorowy przykład.
No i prawidłowo. Ale zanim ktoś powie, że “a bo za moich czasów dzieci to umiały, a teraz tylko internet” to ja, urodzony w 1986 roku człowiek, powiem, że guzik prawda. Może nie było aż tyle chamskich dzieciaków jak to jest teraz, ale były takie, które biły, krzyczały na ludzi, wyzywały i szydziły. Tylko widziano to na podwórku (lub polu jak ktoś jest z południa 😉 ), a nie w internecie. Szkoły też przymykały oko (przynajmniej moje).
Aczkolwiek z jedną opinią, która się czasem pojawia się zgodzę: rodzice w miejscach publicznych pozwalają teraz dzieciakom na za dużo (ostatnio byłem świadkiem jak dzieciak sobie biegał po pociągu bo “on nie będzie siedział”, inny wchodził na stojaki na bagaże w pendolino i jeszcze kilka), a gdy przychodzi do wychowania to nie mają czasu (często pracują godzinami i zostawiają dzieciaki bez żadnej opieki – mam taki przykład za ścianą). Ważne: nie lubię wszystkich wrzucać do jednego wora, więc **nie wszyscy rodzice**

Na szacunek trzeba zapracować. Nieznajomym można dać jedynie niewielki kredyt zaufania.
W naszym ciemnogrodzie dalej uczą szacunku dla starszych? Bardzo zły pomysł, szczególnie po wysrywie boomerstwa. Niestety im starzej, tym gorzej, a niektóre pokolenia z rodzicami jeszcze z PRLu dzisiaj są bardzo odklejone. Nie ma miejsca na żaden automatyczny “szacunek” do starszych i toksycznym byłoby uczyć tego dzieci.
> dzieci powinny wynieść z domu
Jak dzieci wyniosą te słowa z domu to jakie słowa w nim zostaną?
Nie ma za co
Co to przedszkole chce narzucać jak wychowywać dziecko. Będę wychowywał jak będę chciał.
Nie ma nic złego w tej kartce, ale nauczyciele też nie powinni zapominać, że są rodziny prostackie niereformowalne i dzieci z domu prostaków trzeba nakierować na odpowiednią ścieżkę. Spokojnie 10% da się uratować
Prawidłowo. W naszym przedszkolu z tą punktualnością zwłaszcza to masakra. Zajęcia od 8 a na czas są może 3 dzieciaki razem z moją córką licząc. Grupa liczy 15 osób. Resztę rodzice przyprowadzają na raty tak do 9. Fajny przykład… Ciekawe jak będą się wyrabiać jak się zacznie prawdziwa szkoła i spóźnienia będą odnotowywane. A później w pracy. No bo skoro od najmłodszych lat rodzice wpajają, że można się spokojnie spóźniać, plus pewnie nie jedno z tej listy, to mogę sobie wyobrazić jak takie dziecko powiela te schematy w późniejszych etapach życia. No, chyba że to życie samo takiego człowieka nauczy np. punktualności. Z reguły w twardy sposób.
Hehe… W teorii się zgadza, w praktyce to trochę bardziej skomplikowane.
Pewnie że trzeba takiego małego potworka uczyć wszystkich tych rzeczy (z zastrzeżeniem, że szacunek to należy się wszystkim a nie tylko starszym i nauczycielom) ale też trudno wymagać żeby na tym etapie życia dzieciak było już tego nauczone. To trwa i zarówno rodzina jak i przedszkole też musi w tym uczestniczyć (wbrew obiegowej opinii, w przedszkolu nie uczy się dzieci fizyki kwantowej… W programie powinno się znaleźć trochę czasu na uczenie podstaw zachowania w grupie).
Mam czterolatka, bardzo się staramy go wychować ale na tym etapie życia modne jest śpiewanie o kupie a nie “Dzień dobry szanowna Pani nauczycielko, jak Pani minął dzień”.
Wiem że nie wszystko zrobiliśmy tak jak trzeba, bo wychowanie dzieci w praktyce jest znacznie trudniejsze niż w teorii, ale tak małe dziecko nie rozumie jeszcze swoich emocji więc nawet jeśli komuś by się udało wychować swoje idealnie… To i tak sporą część z tego wychowania znika u dziecka gdy pojawiają się silne emocje (a te pojawiają się z bardzo banalnych powodów).
Nie wiem co doprowadziło do powstania takiej karteczki ale martwiłbym się że w takim przedszkolu “nauczyciele” nie rozumieją najmłodszych dzieci i procesu wychowania.
Zawsze mnie bawi jak profesjonalni pedagogowie i nauczyciele mają pretensje do rodziców o wychowanie dzieci. Tu jeszcze przez jakąś pasywno-agresywną kartkę. Na pewno od czegoś takiego się rodzice zreflektują, posypią głowy popiołem i zaczną w domu trening z picia herbaty u królowej.
Wszystko git poza ostatnim punktem. Szacunek otrzymuje się w zamian za okazywany innym szacunek. To nie jest tak ze jak masz 50 lat to szacunek lvl99
Rodzice świnie swój język mają.
Tak to wszystko trzeba z domu wynosić bo nauczycielki to leniwe pizdu i nawet jak ci dziecko zachoruje to lekarstwa nie podadzą bo im za ciężko
Sory ale mi się wydaje że kultura poprostu przychodzi z wiekiem. Dla jednych szybciej a drugich później
Oj, jak dobrze, że przedszkole moich dzieci było całkeim inne. Oj, jak bardzo nie chciąłbym podejmować dyskusji z twórcami tej kartki gdyny moje dziecko tam się znalazło.
1. Sprawa techniczna – oczywiście, że różnych ładnych słów mogą dzieci nie umieć idąc do przedszkola (3 lata) – np. w ich domu mówi się w innym języku. Spokojnie dadzą radę nauczyć się tych ładnych słów w przedszkolu od zera, jeśli tylko nauczyciele ich używają w stosunku do dzieci.
2. Szacunku, empatyczności i uczciwości dzieci uczą się od wszystkich ludzi z którymi mają kontakt. Sposób nauki jest bardzo prosty – należy traktować dzieci z szacunkiem, empatycznie i uczciwie. A Polska edukacja jak wiadowo, słynie z traktowania dzieci z szacunkiem, empatycznie i uczciwie, począwszy od żłobka.
3. Za punktualność w tym wieku odpowiadają całkowicie rodzice, ale też są lepsze metody przypominania tego niż kartka na ścianie.
To jest w sumie bardzo patronizująca i chamska forma rozmowy o jakiś problemach które w tym przedszkolu występują. Pokazuje, że twórcy z szacunkiem, empatycznością i uczciwością sobie nie radzą. Ani z otwartą komunikacją, ani z rozumieniem świata. Bo ponad wszystko – traktowanie dziecka jako gotowy produkt który ma dobrze działać w przedszkolu, a jak nie to wina rodziców pozkazuje, że wybrali złe miejsce pracy.
Takie tematy załatwia się 1-1 w rozmowie z rodzicami problematycznego dziecka, a nie wywieszając pasywno agresywna kartkę adresowana do “wszystkich”.
Chcielibysmy przypomniec, ze dziecko z domu powinno wyniesc piwo
Ja zamierzam nauczyć moje dziecko ze szacunek ma okazywać temu kto na to zasługuje. Nie ważne czy to nauczyciel, ksiadz czy bezdomny. I nie ważne czy ma 80 lat na karku czy 12. Takie „nauczanie” dziecka sprawi mu wielka szkodę w przyszłości.
Wszystko ok, ale “okazywać szacunek starszym i wszystkim nauczycielom” zamiast po prostu “wszystkim” trochę ssie imo
To czego ma uczyć w takim razie szkoła?