
Z pewnością słyszałe(a)ś o nowym wariancie koronawirusa, Omikron, który miał swój debiut w RPA/Botswanie. Zapewne nie czujesz się do końca uspokojony(a) rządowym zakazem lotów do Eswatini, ale myślisz, że “pożyjemy, zobaczymy”. Otóż niestety, jak zobaczymy, to będzie już za późno. Po szczepieniu potrzebny jest czas na wytworzenie ochrony i (zarówno po pierwszym, jak po przypomnieniu) ochrona zaczyna się po 7 dniach, a pełny efekt po 14. A 2 tygodnie w omikronowej fali, to niestety wieczność, bo ta fala podwaja się co 2-3 dni. Po 10 takich podwojeniach z pojedynczych przypadków robią się tysiące, po tysiącach robią się miliony.
Omikron już u nas jest, a w Europie zaczyna stanowić w niektórych miejscach znaczną część przypadków . Jego postęp jest przerażająco szybki. W Londynie stanowi [ponad 40% przypadków](https://assets.publishing.service.gov.uk/government/uploads/system/uploads/attachment_data/file/1040460/20211213_OS_Daily_Omicron_Overview.pdf). Podobne wzrosty [obserwuje się w Danii](https://www.ft.com/__origami/service/image/v2/images/raw/https%3A%2F%2Fd6c748xw2pzm8.cloudfront.net%2Fprod%2F957ea3d0-5c4b-11ec-a6ab-51cce68db9b8-standard.png?dpr=2&fit=scale-down&source=next) czy Niemczech. Nasz grajdołek nie jest aż tak bardzo skomunikowany ze światem, ale jest już dobrze połączony czy z sąsiadami, czy zwłaszcza z UK i fala omikronowa jest najwyżej kilkanaście dni za tymi krajami. Pierwsze zauważalne efekty na zachorowania będą jeszcze w tym roku, a w styczniu zacznie się prawdziwa fala.
Reszta w postaci FAQ.
1. Słyszałe(a)m, że jakaś południowoafrykańska lekarka mówi, że omikron jest łagodny, więc nie ma się czym przejmować.
*To były pierwsze doniesienia i faktycznie lekarka widziała tylko łagodne przypadki. Ale w RPA jest młoda populacją, w dodatku bardzo przetrąconą przez poprzednie fale. Szacuje się, że ok 80-90% osób ma przeciwciała na skutek przechorowania lub szczepienia, te ostanie w zaledwie w 26% populacji w pełnej dawce. Przechorowanie działa jak szczepionka i będziemy mieli do czynienia z rzadszymi ciężkimi problemami w takiej populacji. Ale to nie znaczy, że COVID-19 w wydaniu omikronowym to nic wielkiego. Pierwszy [raport z RPA na podstawie ponad 200 tys. przypadków](https://www.discovery.co.za/corporate/news-room#/documents/press-release-dot-pdf-417948) sugeruje, że szanse na trafienie do szpitala dla nieszczepionych są niemal 30% niższe niż w oryginalnej bezwariantowej fali z 2020, ale wtedy nikt nie przechorował i biorąc to pod uwagę, nie zapowiada się to wcale lepiej dla niezaszczepionych nieozdrowieńców, a i dla reszty to też nie będzie przeziębienie czy grypa, tylko poważniejsza sprawa.*
1. Słyszałe(a)m, że szczepionki na Omikrona nie działają, a w ogóle szczepionki to straszny szmelc, miało dawać ochronę na zawsze, a tylko naganiają na nowe dawki.
*Oczywiście rządy/media nawaliły z komunikacją. Reklamowano to jako coś super, co załatwi wszystkie problemy i uchroni nas od niewygód pandemii jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale to niestety tak nie działa (nie mówiąc o nieszczepiących, na których wcale). To nie pole siłowe, co chroni przed wszystkimi niebezpieczeństwami w dodatku poziom przeciwciał spada i dawki przypominające to normalna rzecz w wielu szczepieniach. To było prawdą w przypadku Delty, ale jeszcze bardziej w przypadku Omikrona. Jednak szczepienia to ciągle najlepszy środek, który mamy. [Wstępne wyniki](https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.12.14.21267615v1) (z dużą niepewnością, ale te wyniki są zgodne z kilkoma badaniami in vitro) sugerują, że AstraZeneca ma niemal zerowa skuteczność wobec Omikrona, a 2 dawki Pfizera po 6 miesiącach tylko trzydzieści kilka. Skuteczność wzrasta do 70-75% po przypominającej (zarówno dla tych po Astrze, jak i po Pfizerze). Jest to wszystko mniej niż dla Delty (dla której przypominająca przywracała ponad 90% skuteczność), ale ciągle sporo.*
1. Po poprzednich szczepieniach czuł(a)m się źle lub nie szczepił(a)em się w ogóle, bo znajomi źle to przeszli.
*Obecne dawki przypominające Pfizer i Moderna dają mniej objawów ubocznych niż wektorowe (AstraZeneca czy J&J). Do tego Moderna, która z mRNA dawała najwięcej nieprzyjemnych efektów jest obecnie podawana w formie połowy dawki i to znacznie ograniczyło skutki uboczne. Jeśli boisz się, że efekty uboczne, które rzadko wychodzą poza ból ręki i zmęczenie, przeszkodzą ci w pracy, umów szczepienie na piątek, do poniedziałku powinno już wszystko przejść.*
1. Jestem młody(a) i szczepienie grozi mi zakrzepami czy zapaleniem mięśnia sercowego, a COVID-19 dla młodych jest niegroźny.
*Obecnie wykorzystywane do przypomnień szczepionki mRNA nie wywołują zakrzepów. [Możliwe jest zapalenie mięśnia sercowego](https://www.nature.com/articles/s41591-021-01630-0), zwłaszcza wśród młodych mężczyzn, ale jest to rzadkie zjawisko, a jeśli występuje, to i tak znacznie większe są szanse na tę komplikację po COVID-19 niż po szczepieniu (rysunek 2 w zalinkowanej pracy, szczepienie Moderną daje porównywalne szanse na zapalenie mięśnia sercowego dla młodych mężczyzn, ale zapalenie osierdzia czy arytmia, nie mówiąc o innych komplikacjach COVID-19 to wyłącznie efekt choroby; dla kobiet i starszych różnica jest już dramatyczna nie korzyść szczepienia). Badanie dotyczyło standardowej dawki Moderny, obecna przypominająca w połowie wielkości będzie miała mniej takich efektów. Zapalenie mięśnia sercowego to najgroźniejszy ze skutków ubocznych szczepień, a i on rzadko kończy się źle. COVID-19 pod tym względem zapewnia znacznie szerszą gamę powikłań.*
*Dlaczego w ogóle taki efekt się pojawia? Białko kolca wirusa, którego tworzenie kodują szczepionki ma działanie zapalne i jeśli dostanie się do krwiobiegu to może wywołać takie komplikacje. Dlaczego Moderna częściej? Bo Moderna miała 100 μg mRNA, a Pfizer 30 μg. Dawka przypominająca Moderny to 50 μg. Jeśli ktoś bardzo się tego obawia, niech wybierze Pfizera.*
Edit: poprawione literówki zauważone przez /u/tomibatoni2
23 comments
Trochę żałuję, że w maju zaszczepiłem się JJ, głównie dlatego, ze tylko jedna dawka i były najlepsze terminy obok mnie. Teraz ten JJ w sumie tak psu na budę. Ale tydzień temu wziąłem przypominającą Pfizera, to może coś da.
[deleted]
I tak trzecią dawkę będę mógł wziąć dopiero w lutym, więc pewnie będzie już po obecnej fali.
Jak ktoś był szczepiony 6 miesięcy temu to jego odporność jest bliska poziomu osoby niezaszczepionej. A jak ktoś myśli że ma 2 szczepienia i jest odporny to niech sobie zrobi test na przeciwciała żeby zobaczyć że ma odporność na poziomie 10%. Tyle w temacie.
Wspaniały post. Bardzo dziękuję, czy mógłby ktoś rozwinąć jeszcze punkt 4? Bardzo często słyszę wśród znajomych właśnie ten argument, ktoś ma więcej informacji na ten temat? Doświadczenia?
Ponieważ widzę, że się znasz, zarejestrowałem się żeby zadać poniższe pytania:
1. W jaki sposób, poza wcześniejszymi jak noszenie maski, zaszczepiony J&J na początku listopada senior mający regularny kontakt z innymi ludźmi może się najlepiej chronić przed Omikronem? Państwo z kartonu nie chce dać teraz dawki przypominającej. Warto próbować nielegalnie?
2. Zerowa skuteczność oznacza, że zaszczepiony zakażony umrze z takim samym prawdopodobieństwem jak niezaszczepiony?
3. Nie rozumiem dokładnie pojęcia “korelacja” pojawiającego się w artykułach. Czy jeśli ktoś ma 0 czegoś skorelowanego z ochroną (przeciwciał neutralizujących omikron po szczepionce), ma też na pewno zerową ochronę?
Nie że hejtuje ale trzecia dawka mnie poskładała na cały weekend. Pierwsze dwie bez problemu a po trzeciej ledwo z łóżka wstałem. Mimo wszystko nie żałuję. Maska na pysku cały czas mimo głupich pytań pO Co cI oNa, PrzEcieŻ niE muSisz
ta zerowa skuteczność astry smuci bardzo
Miesiąc temu zaraziłem się covidem (pewnie deltą) i delikatnie przechorowałem (jestem po dwóch szczepieniach, druga dawka w lipcu). Wstępnie planowałem 3cią dawkę odwlec do wiosny/wakacji, bo na razie mam przeciwciała, a na wiosnę znowu wyluzuje, więc planowo trzecia dawka miałaby pomóc na przyszłoroczną jesienno-zimową falę.
Jak to jest z tymi przeciwciałami w kontekście Omikrona? Czy mój niecny plan szlag trafił i powinienem się zaszczepić przy najbliższej okazji?
>PSA: Nie odkładaj szczepienia przeciw COVID-19 na później. Omikronowa fala przyjdzie szybciej niż myślisz.
Powiem bardziej radykalnie – nie chcesz się szczepić “bo nie” to kurwa zdychaj, ale najpierw podpisz papier że na wypadek jakby Cię służba zdrowia uratowała to pokryjesz koszty.
Miałem problemy z równowagą przez 3 miesiące po 1 i 2 szczepieniu. Przewracanie się, chodzenie zygzakiem, zawroty głowy. Jaką mam gwarancję że po 3 szczepieniu NOP mi nie wróci i tym razem już nie przejdzie po kilku miesiącach?
Wziąłbym przed świętami, ale nasz rząd jest zjebany i mogę dopiero po świętach.
Na święta jadę do Niemiec.
A wie ktos moze jak na pierwszy zastrzyk wpływa branie leków przeciwzakrzepowych Xarelto?
Może głupie pytanie, ale… dlaczego miałbym się obawiać Omikrona? Jestem zaszczepiony (2 dawki Pfizera) i naprawdę nie widzę powodu, żeby brać przypominającą przed wiosną.
“All cases for which there is available information on severity were either asymptomatic or mild. To date, there have been no severe cases and no deaths reported among these cases.”
Źródło:
https://www.euronews.com/next/2021/12/08/how-dangerous-is-omicron-and-will-covid-vaccines-protect-me-we-put-your-questions-to-an-ex
Jestem za szczepionkami, maskami i środkami ochrony. Obawiam się tylko, że za chwilę wpadniemy w paranoję i będziemy panikować z powodu przeziębienia.
Czytam dzisiaj w artykule, że objawem Omikrona jest nadmierna potliwość w nocy. Dość szczególna i szczegółowa to przypadłość. Biorąc pod uwagę, że od dwóch tygodni (od 1. zastrzyku JJ) pocę się w nocy jak koń na westernie (do tego stopnia, że muszę się w nocy przebierać i zmieniać poduszki), a w życiu tak nie miałem… niby zwalam na NOP, ale może powinienem się przetestować? Zawiesiłem kontakty na najbliższy czas.
Była trzecia, dzisiaj rano 😉
Udało się komuś dostać trzecią dawkę przed czasem? Słyszałem plotki, że w punktach, w których można się szczepić bez rejestracji (‘z ulicy’), można było dostać boostera przed upływem sześciu miesięcy od drugiej dawki. Jeżeli Omicron faktycznie ma jebnąć tak, że zakazi się praktycznie każdy, to zacząłem się trochę cykać.
Tak po prawdzie to się uspokójcie. Szczepienie się na szczycie fali to najgorszy moment, radził bym poczekać za 2 tyg. (Choć i tak pewnie terminy są 2 miechy do przodu:D). A druga sprawa to że forsujemy poziomy przeciwciał przed szczepieniem, może je przeforsujemy przed 5 falą.
Bardzo ciekawy post, który pewnie przyciągnie sporo uwagi. Dlatego dla ścisłości:
Punkt 3
>Do tego Moderna, która z wektorowych dawała najwięcej nieprzyjemnych efektów
Warto poprawić z wektorowych na mRNA
Punkt 4
0.5 dawki moderny to 50 a nie 30 μg mRNA.
po 2 modernach brać.. 3 modernę?🤔 achh, już za kilka dni skierowanko przyjdzie
u/StorkReturns – Orientujesz się może jaki booster wybrać jeśli moja pierwsza i jedyna dawka to J&J?
Patrzę na fig.2 i wynika z niego, że dla grupy <40 druga dawka szczepienia niesie dużo większe ryzyko zapalenia mięśnia sercowego niż COVID-19. Op napisał, że ryzyko jest porównywalne, nie jest to prawdą. Proszę o weryfikację.
Przechorowany, J&J i 3 dnia po odblokowaniu dawki przypominającej: Moderna. Na święta znów samolotami z wysp przylecą i będzie to samo co w tym roku. Szpitale, pogrzeby, strach wyjść z domu, rodziców nie można odwiedzić…