Czarnek był agresywny. Delegacja europarlamentu wstrząśnięta spotkaniem z nim i szefem KRRiTV

13 comments
  1. Chyba nadszedł czas żeby każdy kto kandyduje na jakiekolwiek publiczne stanowisko a szczególnie rządowa musiał przechodzić psychotesty ukierunkowane na sociopatyczne zachowania.

    Ktoś kto nie potrafi prowadzić zwykłej dyskusji bez wpadania w agresywne, niemalże aspergeryczne wystrzały powinien zadbać o zdrowie poprzez leczenie i terapie a nie spotykać politykow EEU

    To że dajemy ludziom z widocznymi cechami powodującymi sociopatologię jakąkolwiek władzę jest tragiczne.

  2. – Panie kierowniku, on się na wszystkie kraje obraża. Mieszkamy nad Wisłą, to aż po Pireneje mamy wszystkie kraje poobrażane.

    – Nad Potomac będę jeździł, a tutaj nie będę kupował!

  3. Fun fact: Czarnek jest absolwentem tego samego LO w Lublinie, przed którym teraz pikietują oszołomy Kai Godek (II LO w Lublinie im. Hetmana Jana Zamoyskiego)

  4. “Do przewodniczącej delegacji, która jest Niemką, Czarnek się zwrócił: „Twoi przodkowie zabili mnóstwo ludzi, my jesteśmy potomkami bohaterów””

    Ktoś się orientuje co robił dziadek Czarna w czasie wojny że preferuje przodków zbiorowych?

  5. Idealne odpowiedzi by trafić w gusta pisowskiej patoli.

    Spośród wszystkich wad PiSu chyba najgorszą cechą jest instrumentalne wykorzystanie polityki międzynarodowej celów wewnętrznych, tak jak to robią neopopuliści. Nie wiem jakim trzeba być debilem, żeby coś takiego zrobić.

  6. Przyjechały baby z zagranicy i się dziwią.

    “„To, że minister będzie sprawdzał naukowców, to jest coś nowego” – powiedziała OKO.press europosłanka Cicurel. Była zdumiona, że również polski premier poświęca badaczce tyle uwagi.”

    “„Ja, ja, ja, mówił cały czas, że to on decyduje, nie mówił o procedurach” — nie mogła wyjść ze zdumienia francuska europosłanka.”

    “Delegacja chciała wiedzieć, dlaczego partia rządząca dostaje ogromną większość czasu antenowego w publicznej telewizji (…).
    „Rząd rządzi” – brzmiała odpowiedź Świrskiego według Sabiny Verheyen.”

    Już zapomniałem jakie to uczucie – dziwić się że władza traktuje państwo jak swój folwark.

    I dobrze, bo te zdziwienia są antypolskie. Za sanacji Polacy się nie dziwili, za komuny też. Nie ma się co dziwić.

Leave a Reply