
Czemu większość moich rówieśników słucha taką muzykę jaką jest rap, który według mnie nie wnosi przekazu i jest plątaniną wielu przekleństw. Za przykład posłużę się twórczością Young Leosi.(Słucham muzyki skrzypcowej i wiolonczelowej)[https://www.youtube.com/watch?v=lbaFm6USBZA](https://www.youtube.com/watch?v=lbaFm6USBZA)
12 comments
Leosia i rap??? :O
A co Ci się w muzyce Bogini nie podoba?
Grandmaster Flash – The Message
Wiele osób słucha muzyki tylko po to by coś brzęczało im w uszach. Jeszcze inni fascynują się nie samą muzyką, a kulturą z nią związaną. Są też i ci, dla których trendy są ważniejsze od ich własnego gustu.
Jakkolwiek na to nie spojrzysz, twoja opinia jest jedną z wielu i tak jak wiele jest gatunków muzyki, tak wiele jest opinii na ich temat. Przyjemną stroną tego wszystkiego jest to, że możemy poznawać i starać się zrozumieć punkt patrzenia innych. Czy się z nim zgadzamy, czy nie, nie ma większego znaczenia. Ważne jest by nie elitaryzować nadmiernie swojego punktu widzenia.
Na marginesie, Łona i Webber to znakomity przykład twórców, którzy nie wpisują się w twój punkt widzenia.
To pewnie bait, ale ugryzę bo widzę w tym poście nastoletniego siebie.
Moim zdaniem są dwa sposoby patrzenia na muzykę. Pierwszy zakłada że muzyka ma pełnić określony cel – lofi ma być chillowym tłem, young lesia hymnem parkietu, muzykę klasyczną możesz technicznie rozkładać na kawałki i znajdować w kółko nowe rzeczy.
Do pewnych zastosowań nie musisz “wnosić przekazu”, co nie umniejsza gatunkowi – nadal robi swoją robotę.
Z drugiej strony możesz patrzeć na muzykę jako plątaninę emocji i wyrazu autora/wykonawcy. Ciężko jest powiedzieć że czyjeś emocje i wrażliwość artystyczna są bezwartościowe. Możesz ich nie rozumieć bo brakuje Ci informacji, “kodu kulturowego”, doświadczenia. Ale to nie zmienia faktu że one gdzieś za piosenka istnieją.
Tl;Dr: To że nie rozumiem/lubię disco polo nie dyskwalifikuje go jako muzyki, i tym bardziej nie dyskwalifikuje jego fanów.
Gust jest jak dupa, każdy ma swoją i póki się nie zagląda do dup innych to jest git. Chyba, że rozumie się sprawę i smród innej dupy nie będzie Ci przeszkadzał. Wszakże, Twoja też śmierdzi, tylko inaczej.
Proponuje zacząć nauke gry na jakimkolwiek instrumencie. Jednocześnie otworzą się drzwi do słuchania różnych gatunków
Spokojnie, w młodym wieku tak jest. Jedni słuchają “modnej muzy” bo myślą, że dzięki temu są cool (tego słowa się jeszcze używa?) a inni ostentacyjnie wylewają pomyje na “modną muzę” bo myślą, że dzięki temu są cool. Z obu głupot najczęściej się wyrasta.
Btw ja mam prawie 40 lat i generalnie słucham głównie rocka/metalu progresywnego, a ostatnio włączyłem sobie Młodą Leokadię żeby sprawdzić co to jest i od tygodnia mam w głowie Baila Ella. Jeśli po dwóch przesłuchaniach zostaje w dyni na tydzień, to już swoj cel osiągnęło z nawiązką.
youg leosie to zostaw xD
Jaki przekaz wnosi muzyka skrzypcowa i wiolonczelowa?
Zastanów się czemu zadajesz to pytanie. Jeśli naprawdę chcesz zrozumieć czemu słuchają takiej muzyki, to posłuchaj jej w skupieniu i ze zrozumieniem. Poczytaj o kulisach jej powstawania, zapytaj słuchaczy co w niej widzą.
Bo na razie, to tak postawione pytanie wygląda na zwykłą próbę dowartościowania się.
I tak uwielbiałam Jelonka, Garretta, Venessę Mae. Ale to nie znaczy, że nie posłucham kawałków Eminema, czy czegoś. Nie moje klimaty, ale rozumiem że do innych może przemawiać co innego bo jesteśmy różni.
Pewnie bo lubią.