Ale [Wikipedia twierdzi](https://en.wikipedia.org/wiki/Good_Wife%27s_Guide), podając między innymi za Snopes, że to jest sfabrykowany materiał, bo nikomu nigdy nie udało się dotrzeć do oryginału, a takie czasopismo jak “Housekeeping Monthly” w ogóle nie istniało.
Ironia polega na tym że jesli to poradnik z lat 50’tych jest istnieje wysokie prawdopodobienstwo ze autorką jest kobieta. 😀
Oj dziwne to były czasy.
Polski Taliban Katolicki
Nie odzywaj się, usługuj, sprzątaj, gotuj, wychowuj dzieci i znaj swoje miejsce niewolniku.
Dałem radę do „ściągnij mu buty”
[deleted]
• Nie oddychaj
XD
Amerykański poradnik, to musi być prawda!
No i żeby miała jakąś postać opanowaną w Mortal Kombat, żeby było kogo sprać dla rozluźnienia.
Fajny bait
To tak jakby ksiądz pisał swoje 10 przykazań na podstawie relacji z gosposia na plebanii
To fragment z tego słynnego podręcznika do historii i teraźniejszości?
Ostatnie 3 punkty brzmi jak jakiś kinkowo stupkarski poradnik xD
Niezły kink.
Tzw “stare dobre czasy” xD
Kinder, Küche, Kirche
Zapomnieli o zrobieniu laski. Potem żona powinna wejść z tacą a dzieci przebrane za ministrantów wonnym kadzidłem odświeżyć dom.
Ale co tu jest szokującego?w tamtych czasach facet był w stanie zarobić na utrzymanue rodziny a żony spełniały się w swojej roli.Teraz jest pół na pół (z przymróżeniem oka bo i tak wiadomo kto wiecej pracuje).Jak żona mnie prosi o odkurzenie domu to musi posprzątać auto.
Ech kiedyś to były piękne czasy, dzisiaj już nie ma czasów.
Mi został z tego już tylko czekający na mnie ciepły obiadek, ale dobre i to.
Czy to z podręcznika do HiTu ?
Konfederackie wyobrażenie idealnej żony. Straszne uprzedmiotowienie kobiety i sprowadzenie jej do roli służącej. Oby to był fejk, aczkolwiek są osoby, które uważają, że tak powinno być. Często spotykane myślenie wsrod osób ze starszego pokolenia.
xD
Kościół Katolicki to rak. Korporacja, która wyciera sobie gębę Panem Bogiem.
Ta holograficzna laska – Joi z ostatniego Blade Runnera sie idealnie wpisuje w te oczekiwania…
Wystarczyłoby patrzeć na siebie nie jak na obce gatunki kobiet i mężczyzn xD a jak na ludzi, osoby, partnerów i byłoby po emocjach.
W tamtych czasach mąż ciężko zapierdalał w robocie, żeby rodzina miała za co kupić jedzenie, a żona nie. Dzisiaj takie rady dla żon są dla nas niedorzeczne, ale wtedy pewnie wiele osób by się z nimi zgodziło. I nie wydaje mi się, że w dzisiejszych realiach kobiety są jakoś znacznie szczęśliwsze niż wtedy (chociaż mogę się mylić, może ktoś wrzuci jakieś badanie w tym temacie). Zmieniło się myślenie i standardy. Za 100 lat może dzisiejsze myślenie będzie niedorzeczne dla ludzi.
Dalej niewiem czego mam sprwae w sadzie o rozwod
Tak zwane bare minimum
Warto wspomnieć, że w latach 50 w wielu krajach dało się wygodnie żyć we dwójkę z pensji jednej osoby, więc kobieta mogła sobie pozwolić na siedzenie w domu i zajmowanie się dziećmi.
Komuno wróć!!!
Kuchnia, kościół, kobieta
Incele lubią to
Dobra żona? To chyba oksymoron
Poradnik dobrej żony hahahaha
Nigdy nie będę kurą domową, nie doczekanie. Dla mnie związek to przede wszystkim partnerstwo, obydwoje pracujący. Dzielenie się obowiązkami i wspieranie w trudnych chwilach, sytuacjach. Jak jedno z nas upadnie to drugie poda rękę, nie kopie się leżącego.
I zero dzieci! 😎
Który rok ?
Piszą tu ludzie o fejkach i bejtach a to najprawdziwszy światopogląd amerykanskiego malzenstwa z lat 50. Sporo sie zmieniło od tamtego czasu
To faktycznie jakieś polskie czasopismo wydało? Ironicznie? Potrzbuje kontekstu
Czyżbym nie nadawał się na męża? Mi z tej całej listy wystarczy coś do jedzenia (obiad od czasu do czasu), buzi/uśmiech na powitanie (też niekoniecznie zawsze) i czasem trochę spokoju.
No i seks, libido mam wciąż wysokie to i “dzięcioł” z ADHD w “dziupli” pobuszować “musi”. 😉
Ale żeby mi buty zdejmować, czy kapcie podawać/zakładać? Ani ja niepełnosprawny, ani dziecko… Zniewaga i potwarz dla obu stron.
Myślałam że to strona z Hitu
W sumie się zgadzam z wieloma punktami. Tylko że to dotyczy także mężczyzny gdy żona wraca z pracy. Zdjęłam kiedyś mężowi buty. Mąż mnie też zdejmował. Odświeżam się zanim wróci np. z delegacji. Ale on też to robi jak ja wracam. Lubię gdy czeka na mnie obiad i chwila ciszy a potem pogodna, ciekawa rozmowa gdy jestem po nudnym, ciężkim dniu. Czemu więc nie miałabym zrobić tego samego dla męża jeśli to on ma ciezki okres w pracy? Kurde, każdy zasługuje na odrobinę miłości i komfortu.
Obrzydliwe, jak można oczekiwać takich rzeczy od kobiet?
43 comments
Jest w Polsce sobie partia, która myśli: “Where joke?”
Tak dla formalności, jako ciekawostka.
[Tutaj jest oryginał](https://web.archive.org/web/20060427041721/http://www.j-walk.com/other/goodwife/images/goodwifeguide.gif), z którego wzięto ten artykuł. Rzekomo pochodzący z gazety wydanej w Stanach w latach 50tych.
Ale [Wikipedia twierdzi](https://en.wikipedia.org/wiki/Good_Wife%27s_Guide), podając między innymi za Snopes, że to jest sfabrykowany materiał, bo nikomu nigdy nie udało się dotrzeć do oryginału, a takie czasopismo jak “Housekeeping Monthly” w ogóle nie istniało.
Ironia polega na tym że jesli to poradnik z lat 50’tych jest istnieje wysokie prawdopodobienstwo ze autorką jest kobieta. 😀
Oj dziwne to były czasy.
Polski Taliban Katolicki
Nie odzywaj się, usługuj, sprzątaj, gotuj, wychowuj dzieci i znaj swoje miejsce niewolniku.
Dałem radę do „ściągnij mu buty”
[deleted]
• Nie oddychaj
XD
Amerykański poradnik, to musi być prawda!
No i żeby miała jakąś postać opanowaną w Mortal Kombat, żeby było kogo sprać dla rozluźnienia.
Fajny bait
To tak jakby ksiądz pisał swoje 10 przykazań na podstawie relacji z gosposia na plebanii
To fragment z tego słynnego podręcznika do historii i teraźniejszości?
Ostatnie 3 punkty brzmi jak jakiś kinkowo stupkarski poradnik xD
Niezły kink.
Tzw “stare dobre czasy” xD
Kinder, Küche, Kirche
Zapomnieli o zrobieniu laski. Potem żona powinna wejść z tacą a dzieci przebrane za ministrantów wonnym kadzidłem odświeżyć dom.
Ale co tu jest szokującego?w tamtych czasach facet był w stanie zarobić na utrzymanue rodziny a żony spełniały się w swojej roli.Teraz jest pół na pół (z przymróżeniem oka bo i tak wiadomo kto wiecej pracuje).Jak żona mnie prosi o odkurzenie domu to musi posprzątać auto.
Ech kiedyś to były piękne czasy, dzisiaj już nie ma czasów.
Mi został z tego już tylko czekający na mnie ciepły obiadek, ale dobre i to.
Czy to z podręcznika do HiTu ?
Konfederackie wyobrażenie idealnej żony. Straszne uprzedmiotowienie kobiety i sprowadzenie jej do roli służącej. Oby to był fejk, aczkolwiek są osoby, które uważają, że tak powinno być. Często spotykane myślenie wsrod osób ze starszego pokolenia.
xD
Kościół Katolicki to rak. Korporacja, która wyciera sobie gębę Panem Bogiem.
Ta holograficzna laska – Joi z ostatniego Blade Runnera sie idealnie wpisuje w te oczekiwania…
Wystarczyłoby patrzeć na siebie nie jak na obce gatunki kobiet i mężczyzn xD a jak na ludzi, osoby, partnerów i byłoby po emocjach.
W tamtych czasach mąż ciężko zapierdalał w robocie, żeby rodzina miała za co kupić jedzenie, a żona nie. Dzisiaj takie rady dla żon są dla nas niedorzeczne, ale wtedy pewnie wiele osób by się z nimi zgodziło. I nie wydaje mi się, że w dzisiejszych realiach kobiety są jakoś znacznie szczęśliwsze niż wtedy (chociaż mogę się mylić, może ktoś wrzuci jakieś badanie w tym temacie). Zmieniło się myślenie i standardy. Za 100 lat może dzisiejsze myślenie będzie niedorzeczne dla ludzi.
Dalej niewiem czego mam sprwae w sadzie o rozwod
Tak zwane bare minimum
Warto wspomnieć, że w latach 50 w wielu krajach dało się wygodnie żyć we dwójkę z pensji jednej osoby, więc kobieta mogła sobie pozwolić na siedzenie w domu i zajmowanie się dziećmi.
Komuno wróć!!!
Kuchnia, kościół, kobieta
Incele lubią to
Dobra żona? To chyba oksymoron
Poradnik dobrej żony hahahaha
Nigdy nie będę kurą domową, nie doczekanie. Dla mnie związek to przede wszystkim partnerstwo, obydwoje pracujący. Dzielenie się obowiązkami i wspieranie w trudnych chwilach, sytuacjach. Jak jedno z nas upadnie to drugie poda rękę, nie kopie się leżącego.
I zero dzieci! 😎
Który rok ?
Piszą tu ludzie o fejkach i bejtach a to najprawdziwszy światopogląd amerykanskiego malzenstwa z lat 50. Sporo sie zmieniło od tamtego czasu
To faktycznie jakieś polskie czasopismo wydało? Ironicznie? Potrzbuje kontekstu
Czyżbym nie nadawał się na męża? Mi z tej całej listy wystarczy coś do jedzenia (obiad od czasu do czasu), buzi/uśmiech na powitanie (też niekoniecznie zawsze) i czasem trochę spokoju.
No i seks, libido mam wciąż wysokie to i “dzięcioł” z ADHD w “dziupli” pobuszować “musi”. 😉
Ale żeby mi buty zdejmować, czy kapcie podawać/zakładać? Ani ja niepełnosprawny, ani dziecko… Zniewaga i potwarz dla obu stron.
Myślałam że to strona z Hitu
W sumie się zgadzam z wieloma punktami. Tylko że to dotyczy także mężczyzny gdy żona wraca z pracy. Zdjęłam kiedyś mężowi buty. Mąż mnie też zdejmował. Odświeżam się zanim wróci np. z delegacji. Ale on też to robi jak ja wracam. Lubię gdy czeka na mnie obiad i chwila ciszy a potem pogodna, ciekawa rozmowa gdy jestem po nudnym, ciężkim dniu. Czemu więc nie miałabym zrobić tego samego dla męża jeśli to on ma ciezki okres w pracy? Kurde, każdy zasługuje na odrobinę miłości i komfortu.
Obrzydliwe, jak można oczekiwać takich rzeczy od kobiet?