Trza zacząć organizować wycieczki survivalowe do Polski dla Niemców szukających hardcore’owych wrażeń. “Przeżyj w Polsce za 600 oiro – musisz za to wynająć mieszkanie, wyżywić nie tylko siebie, ale także wychować upośledzone dziecko. Niezapomniane wrażenia. Zapraszamy!”
Ciekawe, wydaje się coś dużo. Musiałby się odezwać ktoś mieszkający w Niemczech, ale obie te strony (i polska, i niemiecka) jakoś nie wzbudzają mojego zaufania.
[Tu są zeszłoroczne dane](https://www.dw.com/en/germany-what-poverty-looks-like-in-a-rich-country/a-63393501) w jawnej uznanej metodologii (<60% mediany) i podawali “jedyne” 2400 na rodzinę z dwójką dzieci w co łatwiej uwierzyć. Zwłaszcza w kontekście tych wątków o cenie sporej liczby produktów porównywalnej z Polską jakie tu co jakiś czas mamy.
Ale absolutnie chujowy artykuł.
Nigdzie nie jest sprecyzowane co znaczy “gospodarstwo domowe”. Para osób? Para osób z dzieckiem? Może chociaż podajcie dochody netto *na osobę*.
Mowa tutaj o dochodzie netto w skali roku prawda?
Prawda?
Kwota kwotą, kazdy juz liczy w glowie “x4”, a ile kosztuje niemiecki chleb w proporcji do tej kwoty?
To jest tzw. minimum socjalne, czyli zapewniające także możliwość posiadania i wychowywania dzieci i utrzymywanie więzi społecznych (w tym uczestnictwo w kulturze).
W Polsce czytamy “ubóstwo” jako minimum egzystencji, czyli znacznie okrojony koszyk dóbr, który zapewnia tylko przeżycie, bo niestety większość społeczeństwa jest poniżej lub na granicy minimum socjalnego i Polacy co są blisko tego minimum to już się uważają za klasę średnią. Za 2022 rok minimum socjalne w Polsce określano na ~1400 złotych na osobę, a minimum egzystencji na ~750 złotych, ale liczy to instytucja, która ma interes w zaniżaniu metryk (w radzie naukowej jest [m.in](https://m.in). prezes ZUS).
Mediana wynagrodzeń to około 5 tysięcy złotych, co oznacza, że prawie połowa Polaków nie jest w stanie przy jednej osobie pracującej utrzymać rodziny 2+1 na poziomie minimum socjalnego.
I ta bezradność szefa kiedy chcesz 500 pln podwyżki.
U nas jest 3600, ale złotych xD
Jesli gospodarstwo domowe jest zrozumiane jako 2 osoby(może jeszcze + dzieci), to nawet ma sens. Zakłada się, że granicą ubustwa jest gdzieś przy 1,5k netto.
3,6k netto znaczyłoby dochód na poziomie 5,5k brutto a to zdecydowanie jest daleko, ale kurde bardzo daleko od bycia biednym.
11 comments
Trza zacząć organizować wycieczki survivalowe do Polski dla Niemców szukających hardcore’owych wrażeń. “Przeżyj w Polsce za 600 oiro – musisz za to wynająć mieszkanie, wyżywić nie tylko siebie, ale także wychować upośledzone dziecko. Niezapomniane wrażenia. Zapraszamy!”
Ciekawe, wydaje się coś dużo. Musiałby się odezwać ktoś mieszkający w Niemczech, ale obie te strony (i polska, i niemiecka) jakoś nie wzbudzają mojego zaufania.
[Tu są zeszłoroczne dane](https://www.dw.com/en/germany-what-poverty-looks-like-in-a-rich-country/a-63393501) w jawnej uznanej metodologii (<60% mediany) i podawali “jedyne” 2400 na rodzinę z dwójką dzieci w co łatwiej uwierzyć. Zwłaszcza w kontekście tych wątków o cenie sporej liczby produktów porównywalnej z Polską jakie tu co jakiś czas mamy.
Ale absolutnie chujowy artykuł.
Nigdzie nie jest sprecyzowane co znaczy “gospodarstwo domowe”. Para osób? Para osób z dzieckiem? Może chociaż podajcie dochody netto *na osobę*.
Mowa tutaj o dochodzie netto w skali roku prawda?
Prawda?
Kwota kwotą, kazdy juz liczy w glowie “x4”, a ile kosztuje niemiecki chleb w proporcji do tej kwoty?
To jest tzw. minimum socjalne, czyli zapewniające także możliwość posiadania i wychowywania dzieci i utrzymywanie więzi społecznych (w tym uczestnictwo w kulturze).
W Polsce czytamy “ubóstwo” jako minimum egzystencji, czyli znacznie okrojony koszyk dóbr, który zapewnia tylko przeżycie, bo niestety większość społeczeństwa jest poniżej lub na granicy minimum socjalnego i Polacy co są blisko tego minimum to już się uważają za klasę średnią. Za 2022 rok minimum socjalne w Polsce określano na ~1400 złotych na osobę, a minimum egzystencji na ~750 złotych, ale liczy to instytucja, która ma interes w zaniżaniu metryk (w radzie naukowej jest [m.in](https://m.in). prezes ZUS).
Mediana wynagrodzeń to około 5 tysięcy złotych, co oznacza, że prawie połowa Polaków nie jest w stanie przy jednej osobie pracującej utrzymać rodziny 2+1 na poziomie minimum socjalnego.
Dla zainteresowanych, polskie dane są tutaj: [https://www.ipiss.com.pl/pion-badawczy-polityki-spolecznej/o-minimum-socjalnym-i-minimum-egzystencji/](https://www.ipiss.com.pl/pion-badawczy-polityki-spolecznej/o-minimum-socjalnym-i-minimum-egzystencji/)
Ile kosztuje BigMac w Niemczech?
I ta bezradność szefa kiedy chcesz 500 pln podwyżki.
U nas jest 3600, ale złotych xD
Jesli gospodarstwo domowe jest zrozumiane jako 2 osoby(może jeszcze + dzieci), to nawet ma sens. Zakłada się, że granicą ubustwa jest gdzieś przy 1,5k netto.
3,6k netto znaczyłoby dochód na poziomie 5,5k brutto a to zdecydowanie jest daleko, ale kurde bardzo daleko od bycia biednym.
To jest bzdura i totalna.
https://www.forschung-und-wissen.de/nachrichten/oekonomie/3.500-euro-netto-sind-laut-sparkasse-die-neue-armutsgrenze-13377043