Jbc, to jest ławeczka do siedzenia a obok niej są stojaki dla rowerów
Abstrakcjonizm, albo być może awangarda
Jak to jak. „Swoich nie wydałem”
To jest posadzone, a nie dzikie?
To się nazywa prace społeczne.
– “A ja bym to jebnął tutaj”
– “Po chuja tak daleko?”
Na tej dokładnie ławce dwa miesiące temu siedziałem
Przypadek
2 (2,5) możliwości IMO, poniekąd z wspólnym mianownikiem
najpierw zieleń robił jeden podwykonawca wg projektu, później drugi wg projektu ustawił ławkę. A oni nie są od zgłaszania uwag tylko od zrobienia wg projektu
Ten kto to robił miał po prostu wyjebane i nie zwracał uwagi na tego typu rzeczy
Najpierw była zieleń i stojaki, a ławeczkę dostawili później, bo komuś się wydawało że to miejsce najwięcej sensu ma
Czzyli metody nazwiemy w kolejności niemojproblemoizm, jebiemnietoizm albo jestemdebilemoizm
hostile plantitecture
PierdoleNieRobie
Spokojnie, na dniach wjadą kosiarki bo trawa zasłania już oblicze ziemi (tej ziemi), to przy okazji pojadą też z czosnkiem
Państwowa/urzędnicza
Zerowa.
Choć ciekawie by też było gdyby zerwali chodnik/ulicę posadzili tam rośliny gruzem zasypaliby te które już rosną obok a później przyjechałby dział komunikacji i zalał to asfaltem.
14 comments
Jbc, to jest ławeczka do siedzenia a obok niej są stojaki dla rowerów
Abstrakcjonizm, albo być może awangarda
Jak to jak. „Swoich nie wydałem”
To jest posadzone, a nie dzikie?
To się nazywa prace społeczne.
– “A ja bym to jebnął tutaj”
– “Po chuja tak daleko?”
Na tej dokładnie ławce dwa miesiące temu siedziałem
Przypadek
2 (2,5) możliwości IMO, poniekąd z wspólnym mianownikiem
najpierw zieleń robił jeden podwykonawca wg projektu, później drugi wg projektu ustawił ławkę. A oni nie są od zgłaszania uwag tylko od zrobienia wg projektu
Ten kto to robił miał po prostu wyjebane i nie zwracał uwagi na tego typu rzeczy
Najpierw była zieleń i stojaki, a ławeczkę dostawili później, bo komuś się wydawało że to miejsce najwięcej sensu ma
Czzyli metody nazwiemy w kolejności niemojproblemoizm, jebiemnietoizm albo jestemdebilemoizm
hostile plantitecture
PierdoleNieRobie
Spokojnie, na dniach wjadą kosiarki bo trawa zasłania już oblicze ziemi (tej ziemi), to przy okazji pojadą też z czosnkiem
Państwowa/urzędnicza
Zerowa.
Choć ciekawie by też było gdyby zerwali chodnik/ulicę posadzili tam rośliny gruzem zasypaliby te które już rosną obok a później przyjechałby dział komunikacji i zalał to asfaltem.