Trochę jestem w stanie zrozumieć wyzywanie tych polityków od kryptogejów itp.
Chodzi o to, czego oni nie lubią i co im wydaje się złe, a nie to co nam się wydaje złe.
Bo inaczej – jeśli wyzywamy po tym co jest złe dla nas – to czasem przeciwna strona może nie poczuć się dotknięta, a nawet może poczuć się skomplementowana.
Tak jak mi znajomy w dyskusji wyjechał, że jestem lewakiem. Dla niego to była najwyższa forma obrazy. Dla mnie stwierdzenie faktu, którego w żaden sposób nie kryję.
Nie ważne, że dla nas homoseksualizm jest ok, wazne, że dla “kaczora” i jego zwolenników nie, więc nazwanie go tak sprawi, że pękną im dupy.
Taki jest rok rozumowania. Natomiast osobiście uważam i tak takie gadanie za chujowe, po pierwsze dlatego, że mimowolnie nadal utwierdzamy w języku i kulturze stereotyp, że nazwanie tak kogoś to obelga, po drugie dlatego, że wszelkie zarzuty, które nie mają sensownej postawy są kompletnie z dupy i stawiają obrażającego w pozycji dziecka z podstawówki, które właśnie odkryło wyzwiska.
Jest jeszcze jedna faza make-upu tego klauna?
Jeżeli tak, to tekst po lewej powinien brzmieć
*”Zrobiłem tego mema wygodnie zapominając, że Kaczor i inni ukryci homoseksualiści w PIS używają nienawiści wobec środowiska LGBT jako paliwa politycznego, jednocześnie sami będąc poza zasięgiem skutków nienawiści przeciwko osobom LGBT, którą sami rozpętali w społeczeństwie. Jestem bardzo inteligentny!”*
paradoks tolerancji
szczerze? jak ktoś pluje jadem na mniejszości a jednoczenie jest hipokrytą i krypto – jak się zrehabilituje to można pomyśleć o tolerancji a jak nie to niech się idą jebać
uściślę że chodzi mi “outowanie” hipokrytów a nie hejt na fakt bycia niehetero
4 comments
Trochę jestem w stanie zrozumieć wyzywanie tych polityków od kryptogejów itp.
Chodzi o to, czego oni nie lubią i co im wydaje się złe, a nie to co nam się wydaje złe.
Bo inaczej – jeśli wyzywamy po tym co jest złe dla nas – to czasem przeciwna strona może nie poczuć się dotknięta, a nawet może poczuć się skomplementowana.
Tak jak mi znajomy w dyskusji wyjechał, że jestem lewakiem. Dla niego to była najwyższa forma obrazy. Dla mnie stwierdzenie faktu, którego w żaden sposób nie kryję.
Nie ważne, że dla nas homoseksualizm jest ok, wazne, że dla “kaczora” i jego zwolenników nie, więc nazwanie go tak sprawi, że pękną im dupy.
Taki jest rok rozumowania. Natomiast osobiście uważam i tak takie gadanie za chujowe, po pierwsze dlatego, że mimowolnie nadal utwierdzamy w języku i kulturze stereotyp, że nazwanie tak kogoś to obelga, po drugie dlatego, że wszelkie zarzuty, które nie mają sensownej postawy są kompletnie z dupy i stawiają obrażającego w pozycji dziecka z podstawówki, które właśnie odkryło wyzwiska.
Jest jeszcze jedna faza make-upu tego klauna?
Jeżeli tak, to tekst po lewej powinien brzmieć
*”Zrobiłem tego mema wygodnie zapominając, że Kaczor i inni ukryci homoseksualiści w PIS używają nienawiści wobec środowiska LGBT jako paliwa politycznego, jednocześnie sami będąc poza zasięgiem skutków nienawiści przeciwko osobom LGBT, którą sami rozpętali w społeczeństwie. Jestem bardzo inteligentny!”*
paradoks tolerancji
szczerze? jak ktoś pluje jadem na mniejszości a jednoczenie jest hipokrytą i krypto – jak się zrehabilituje to można pomyśleć o tolerancji a jak nie to niech się idą jebać
uściślę że chodzi mi “outowanie” hipokrytów a nie hejt na fakt bycia niehetero
[removed]