Gdzie znaleźć sobie znajomych po p skończeniu Liceum a przed rozpoczęciem Studiów/policealnej
I zaczynając zupełnie od Zera?
Interesuję mnie coś na poważnie, nie tak, żebym musiał ciągle zabiegać o uwagę i żeby trwało 2 dni..

38 comments
  1. Najlepiej na internecie. Jeśli masz jakichś znajomych z internetu to zacznij się z nimi spotkać w realu. Jak nie masz to podołączaj do grupek związanych z Twoimi zainteresowaniami na fejsie

  2. Dlatego ja wybrałem technikum. I jeszcze sobie o rok przedłużyłem. Polecam. 👍🏿

    A tak naprawdę to na wszystko potrzeba czasu. Najlepiej znaleźć hobby, w którym czujesz się dobrze samemu. A jak się znajdzie ktoś kto z tobą tą pasję dzieli, t jesteś zwycięscą!

  3. Ja znalazłem na ulicy

    To był jedyny raz w moim życiu jak pokonałem swój brak zdolności międzyludzkich i strach

    8 years and going strong

  4. Mam 23 lata i dalej nie wiem

    Jedyna interakcja z drugim człowiekiem to kasjer/ka w sklepie, albo czasem jakiś gość mnie pochwali na siłowni i się zapytaj ile już ćwiczę.

  5. 1. Miej jakiekolwiek hobby lub zainteresowanie w życiu
    2. Przyłącz się do lokalnego klubu lub grupy z tym hobby
    Tyle.

  6. parę pomysłów na podstawie mojego otoczenia – u siebie możesz znaleźć inne rzeczy, to tylko przykłady:

    – kluby książki w bibliotekach (bywają też inne kluby, szachy, robótki ręczne, lekcje programowania, inne bajery)
    – kluby hobbystyczne w domach kultury
    – krótkie kursy zawodowe w jakiejkolwiek dziedzinie
    – wolontariat w lokalnych akcjach charytatywnych. nawet na zbieraniu śmieci w lesie można pogadać z fajnymi ludźmi 🙂

    radzę również nie lekceważyć znajomości online! w moim przypadku interakcje online są o wiele łatwiejsze, a nadal mogą prowadzić do wartościowych przyjaźni. plus, kiedy zaczniesz uczyć się dalej (a najlepiej w dziedzinie która cię rzeczywiście interesuje) to na pewno poznasz ludzi z którymi się dogadasz, bo od razu będziecie mieli jakiś wspólny temat.
    i nie cykaj się, nie zagłębiaj się w te depresyjne komentarze, będzie dobrze 🙂

  7. Mam już po 40. Co tydzień odwiedzam ukraiński klub językowy zorganizowany przez uczelnię gdzie pracuję. Z moich umiejętności jezykowych niemam co się chwalić, ale spotkałem tam wielu niesamowitych ludzi.

    Czy takie organizacje są dostępne w Polsce?

  8. Z poziomu lvl35 powiem, że prawdziwych przyjaciół będziesz miał kilka, i gdy będziesz mieszkał z nimi w tym samym mieście – będziesz spotykał się z nimi raz w miesiąc-drugi (bo każdy ma swoje sprawy do załatwienia i nie wielie wolnego czasu), a gdy będziecie mieszkać w różnych miastach – 1-2 razy w roku. Pozostałe kontakty z facetami – to kolegi z pracy lub faceti z wspólnych hobby. Więc gdy w prace ne masz ich dużo – znajdź jakieś hobby i komunikuj tam.

    A tak nic składanego, chodzisz tu i tam, gadasz z ludźmi, szukasz na współne interesy. Ja tak i znalazłem kilka kolegów, chociaż i nie jestem polakiem i przez dwa lata w polsce potrafiłem znaleźć kogoś.

  9. Jedną z rzeczy które uwielbiam w właśnie wieku 22/23 lata to to, że nikogo nie dziwi że jestem odlutkiem. Wszyscy myślą że zarobiony a ja po prostu jestem ekstremalnie introwertyczny i mam wy#ebongo na spotkania.

    Ah jak przyjemnie, odlutkiem teraz być. Ah słodki, słodki, słodki, ten mój spokój jest…

    ​

    **Hobby może? Poszukaj jakiegoś kółka czy klubu z tym co lubisz? Tam znajdziesz ludzi po zainteresowaniach to i prościej będzie utrzymać kontakt**

  10. Mam podobny problem ale nie do końca. Mam dwóch najlepszych kumpli których poznałem w gimnazjum (w klasie sama patola, z rodzicami z ,,przeszłością,, a my w zasadzie jedyni normalni). Niestety oni teraz pracują ja na studiach i tak jakoś ciężko nam się spotkać, chociaż raz w miesiącu się spotykamy, co jakiś czas robiąc jakiś większy wypad (np do Gdańska co oznacza dla nas przejazd całego kraju (mieszkamy przy słowackiej granicy ). Niestety kontakty z ludźmi w liceum i na studiach się nie układały. Albo wszyscy mieli wszystkich w dupie i z sobą nie rozmawiali (liceum, swoją drogą jeden koleś popełnił samobójstwo prawdopodobnie częściowo z tego powodu) albo mnie wykorzystali a potem otwarcie nazwali zjebem i chujem (studia). Było jeszcze kuzynostwo ale depresja, narkotyki i się towarzystwo rozsypało… o ironio najlepiej dogaduje się z Ukraińcami z mojego roku. Szkoda ze juz koniec a oni się rozjeżdżają po Polsce.
    Ale żeby nie wpędzać w depresję. Znajdź hobby (ja się wkręciłem w modelarstwo kartonowe i plastikowe oraz w zbieranie kart pokemon i hot wheelsow z młodszym bratem ). Komunikuj się z ludźmi, szukaj czy w mieście w którym mieszkasz lub w pobliżu jest jakieś koło zainteresowań twoim hobby, im większe miasto tym lepiej (ja na zadupiu nie mam szans niestety). Dyskutuj z ludźmi nawet online , pytaj o rady itd. Najważniejsze to się odważyć

  11. Miej wyjebane w ludzi, skup sie na tym co lubisz. Dobre hobby jest bardziej stałe od ludzi, plus przez wspomniane hobby możesz sobie znaleźć kolejnych jak aktualni sie wysypią

  12. Z doświadczenia na 30 levelu. Jeśli szukasz ludzi, żeby szukać ludzi, to ich nie znajdziesz. ludzi łącza głównie wspólne zainteresowania i pasje. Mam bardzo wielu znajomych i kilku przyjaciół, a wszystko dzięki zainteresowaniom i pasjom, serio. Nigdy nie potrzebowałem dużo towarzystwa do szczęścia, a towarzystwo znajdowało mnie samo ze względu na rzeczy, które robię. Poza tym, jesteś wtedy interesujący dla innych. Ja też osobiście wole ludzi, którzy maja coś ciekawego do powiedzenia, prowadzą swoje projekty czy nawet dłubią w drewnie, od wypadów do miasta, których głównym celem jest się nawalić i pieprzyć o niczym. Poza tym szkoda mi już zmarnowanych niedziel na kaca i moralniaka z cyklu „kurde co się tam działo”. Już szkoda mi na to życia, cenie sobie wartościowe towarzystwo i wole takie, albo wcale.
    Zresztą czuje, ze moje życie zaczęło się właśnie teraz, trochę przed 30. Wczesna młodość jest trudna, bo choć masz masę towarzystwa ze względu na edukacje, to jeszcze jesteś w powijakach, nie wiesz co zrobić z życiem, świat dużo wymaga, zarabiasz mało, a życie jest trudne i drogie. Nie chciałbym przezywać tego jeszcze raz i chętnie zatrzymałbym się właśnie na tej magicznej 30, kiedy ciało wciąż mam bardzo sprawne, a doświadczenia już wystarczająco dużo, żeby w końcu wiedzieć kim jestem i kim chce być, umieć doceniać fajnych ludzi, nie musieć niczego nikomu udowadniać i walczyć.

    Ostatnio poznałem paru spoko typków na boisku, jak zabrałem młodego kuzyna żeby pokopać mu piłkę do bramki, nawet mały meczyk pyknęliśmy. Pewnie gdyby mi się chciało, mógłbym ich zagadać żeby grać regularnie.
    Da się.

    Jeszcze mi się spontan przypomniał, sąsiad ma drona i ja mam drona. Ziomek starszy ode mnie o 10 lat. Spotkaliśmy się z dronami przypadkowo i już pare razy smigalismy na stare fabryki polatać FPV, nawet córkę zabierał, żeby mam marudziła. Kolejny raz – hobby.

  13. I feel ya… Ja też właśnie skończyłem liceum i tak trochę nie wiem co ze sobą począć i jak się teraz socjalizować

  14. Aktywizm polityczny lub społeczny w sprawie, która jest dla Ciebie ważna. Działalność charytatywna, np. w schronisku jeśli kochasz zwierzęta lub w jakiejś innej fundacji, jeśli z jakichś powodów zwierząt nie lubisz. Kurs tańca, grupa teatralna.

  15. Post był nieco zabawniejszy dopóki nie zorientowałem się, że poza obrazkiem jest w nim też tekst.

  16. Abstrahując to trochę gniję wewnętrznie widząc takie wątki, wiedząc, że moje główne hobby (głównie gierki i film) są piekielnie nietowarzyskie i trza szukać na siłę z tych rzeczy co inni piszą, które zazwyczaj mało interesują.

    Na swoją obronę powiem jednak, że mam też inne, bo lubię języki, na roleczkach sobie pojeździć i ostatnio też planszówki z kumplami wreszcie ogarniamy, ale no, nie korzystam z tego ponad indywidualną zabawę.

  17. No ja w sumie z drugiej strony, nie chcę zabrzmieć źle, ale raczej popularny jestem. W gimnazjum w miarę byłem, w liceum lepiej, na studiach poznawałem ok. 5 osób dziennie przez pierwsze 2 lata. Obecnie mam więcej dobrych znajomych niż mam zdolności przerobowe.

    Trochę inna odpowiedź niż na pytanie OP, ale myślę, że może się przydać + do wypróbowania na studiach do których się zabiera

    ​

    Dużo moich znajomych też ma trochę problemy z poznawaniem ludzi, więc może trochę komuś pomogę jak co ten teges porobić.

    1. Small talk, jak nauczycie się to robić to jest to nie tylko nie niezręczne, ale i przyjemneStarajcie się rzeczywiście kogoś poznać, a nie tylko zadawać pytania dla podtrzymania rozmowy. Prawdopodobnie każdy z kim gadacie ma jakieś wyjątkowe doświadczenia i myśli. Wyciągnijcie je z nich. Postarajcie się znaleźć w tych osobach coś co rzeczywiście was interesuje. Ludzie kochają mówić o sobie, o rzeczach które uwielbiają. Kochają mieć wrażenie, że budzą zainteresowanie
    1. Komplementujcie, serio, znajdźcie aspekt danej osoby który rzeczywiście na to zasługuje. Coś w co wierzycie, jak nic nie możecie znaleźć to drążcie dalej.
    2. Dopytujcie o to co dla was interesujące – (np. Piłki Nożnej i kiboli nie cierpię, ale znajomego romantyzującego z kibolstwem podpytam o zwyczaje i tradycje kibolskie, postaram się zrozumieć część świata, której nie umiem zrozumieć w ogóle)
    3. Pozwólcie się inspirować tymi ludźmi, najlepiej każdym z nich w jakimś aspekcie, choćby była to jedyna pozytywna cecha jaką u nich widzicie. Pracowitość, inteligencja, przedsiębiorczość, humor, optymizm itd.
    2. Róbcie swoje, czytajcie książki, oglądajcie filmy, rzeźbcie i biegajcie. Nie tylko może akurat poznacie kogoś z kim coś was łączy, ale stajecie się ciekawszymi ludźmi z którymi inni po prostu lubią gadać
    3. Wychodźcie z domu min. raz w tygodniu – okej, im później w życiu tym trudniej z tym, ale dopóki możecie to przełamcie w sobie piwniczaka i szurujcie na te imprezy, zostańcie dłużej trochę.

    ​

    4. Prezentujcie wartość, zastanówcie się jak możecie innym pomóc i ich wesprzeć i to róbcie

    ​

    5. Pytajcie ludzi co u nich, dajcie im się wyżalić. Pokażcie że ktoś o nich pamięta i się troszczy.

  18. ja juz sie pogodzilem z samotnoscia i jedyni ludzie, z ktorymi mam kontakt to gildia z wowa.

    nie mam glowy, czasu i zdrowia na szukanie na sile znajomych. a mam zaledwie 28 lat

    chodze z psiakiem na spacery w zaludnione miejsca, ale nie jestem typem czlowieka, ktory zaczepia i zagaduje obcych, wiec po prostu z moim corgi sobie dreptamy w sluchawkach.

  19. Do komentujących: skąd w ogóle to przeświadczenie, że KAŻDY może mieć jakieś hobby, zajawkę? Część ludzi tego po prostu nie ma, nie potrzebuje i szukanie na siłę kompletnie mija się z celem.
    Już pomijam fakt, że to raczej porady dla ludzi z większych (a nawet bardzo dużych) miast, gdzie istnieje jakakolwiek społecznośc zrzeszająca takich zapaleńców, zwłaszcza jeśli ktos np lubi lepić ze styropianu golebie.

  20. Miałem sporo znajomych przed liceum, w liceum jakąś durną fazę buntu i tak dość słabo ale jacyś pojedynczy się znaleźli i właściwie wielki powrót nawiązywania znajomości jakoś od drugiego roku studiów. Akademiki jak jest się otwartym na propozycje (nawet jak się nie chce) to cudowne miejsce do szlifowania zdolności interpersonalnych.

    A później? Właściwie tylko w pracy, chyba że poznasz kogoś w necie z okolicy. Wiem, że palenie jest be i w ogóle, ale to jest niesamowite jak dużo ludzi poznałem na fajce. Już nie mówiąc ile przydatnych informacji się tam przewija.

  21. Mam prawie 25 lat i wciąż zastanawiam się jak w relecje między ludzkie od 2014 nie zawiązałem żadnych dłuższych znajomości xD

  22. Moje znajomości “na całe życie” nie przetrwały różnicy w zdawaniu matury; moje liceum miało 4 lata kiedy normą było 3, przyjaciele kompletnie mnie wtedy olali. Dotarło do mnie że nie ma sensu zabiegać o ich uwagę kiedy ja pracuję nad dyplomem, a oni jojczą nad złym wyborem pierwszych studiów (mam starsze rodzeństwo i mega nauczycieli w licku, więc dawałem rady co robić, nie słuchali)
    Studia zmieniałem raz, ukończone, spoko kontakty ale nic dłużej, jak sam się nie odzywałem i nie zabiegałem o uwagę, niestety. Za to te internetowe znajomości są bardziej szczere, jak całą noc spędzasz na gadaniu 🙂
    Poza tym, w pracy wyjątkowo udało mi się trafić na kilka osób z którymi naprawdę można porozmawiać. Trochę szczęście. Anyway, imo jak nie szukasz na siłę i nie trzymasz się każdej poznanej osoby to sami przyjdą porządni ludzie

Leave a Reply