Gdyby tylko lewica była w stanie pokazać jednego człowieka, który byłby w stanie wzbudzić przynajmniej cień nadziei, że jest w stanie przeprowadzić wieloletni projekt budowy mieszkań na masową skalę, głosowałbym na nich z czystym sercem. Tak głosuje na nich z bólem dupy.
Czy to takie wielkie wymaganie?
Mnie stać na mieszkania bo chciało mi się ruszyć dupę do pracy. Jak rozumiem te mieszkanka lepiej po prostu rozdać kosztem tych którzy pracują :p
Odmiana może i odświeżająca, tylko jest jeden mały problem.
Ludzie chcą rozwiązania teraz. Nie za pięć, dziesięć czy trzydzieści lat. Niezależnie od tego, czy chodzi o mieszkania, komunikację zbiorową, pociągi czy cokolwiek innego.
Ludzie teraz płacą krocie za wynajem, teraz nie stać ich na zakup własnego mieszkania, teraz nie mają nawet zdolności kredytowej dzięki wysokiemu oprocentowaniu kredytów.
Prawda jest taka, że ja jestem świadomy, że potrzeba innej polityki mieszkaniowej i jak najbardziej ją popieram. Sam się tutaj kilkukrotnie już deklarowałem, że jeśli Lewica faktycznie doprowadzi do wydania tych obligacji mieszkaniowych, to nawet sam w nie zainwestuję. Ale na chwilę obecną bardziej przekonuje mnie kredyt na gwarantowane 2%, 0% czy oszczędnościowe konta mieszkaniowe z bonifikatami i indeksacją do inflacji lub wskaźnika wzrostu cen mieszkań – bo to są rozwiązania, które potencjalnie pozwolą mi zmienić swoją sytuację teraz, nie za dekadę czy dwie. I to mimo tego, że jestem świadomy, że to są szkodliwe rozwiązania!
Po prostu – altruizm też ma swoje granice.
Bo nawet na logikę – jeśli przyjmiemy, że Lewica wygra wybory i natychmiast zacznie budować mieszkania od następnego roku… I zacznie je oddawać do użytku już rok później… I będzie w ciągu roku oddawać ich tyle, ile cały sektor deweloperski razem wzięty… To ile czasu zajmie, zanim osoba taka jak ja będzie mogła odnieść z tego programu realną korzyść? 😉
Konfederacja promuje kredyty mieszkaniowe?
fajnie że nie są za rozdawnictwem w kwestii mieszkalnictwa (ale są w każdej innej)
Rakiem to jest posiadanie kilkunastu mieszkań inwestycyjnych, powinni dopierdolić podatki od nieruchomości od dwóch wzwyż
Szkoda, że nie dostrzegają tego błędnego koła np. w rozdawaniu pieniędzy i inflacji.
Polska to dziwny kraj gdzie lewica często jest bardziej po stronie liberalizmu gospodarczego niż rzekoma “prawica”. Przypominam, że najbardziej liberalnym rządem w Polsce po 1990 był “lewicowy” rząd Leszka Millera.
Aczkolwiek przypominam też, że kwestie techniczno-gospodarcze nie są wyjątkowo kluczowe w nadchodzących wyborach. Wybory mają raczej zdecydować, czy Polska będzie państwem demokratycznym czy autokratycznym.
Zdaję sobie sprawę, że opozycja jest słaba, przykro to stwierdzać, ale nie ma co się czarować.
Wygląda na to, że nie mają pomysłu na kampanię, na walkę wyborczą. Wygląda na to, że nie mają pomysłu nawet na to, kto jest ich targetem. Jeśli wychodzą z założenia, że ich wyborcą będzie zwolennik rozdawnictwa, to coś u nich kiepsko z logiką. Ale jak to się mówi “osrał pies”. Nie ma innej opcji, bo nie będzie innych opcji. Trzeba na tych lamusów zagłosować tak czy inaczej, bo brak głosu albo głos na putinowski (w kategorii stylu rządzenia) PiS to putinowski model państwa.
Co do samej lewicy – nie są lepsi jeśli zmniejszają szansę odsunięcia PiSu od władzy w jakikolwiek sposób. Ale w tej konkretnej sytuacji akurat nie życzę im, żeby spotkała ich za to słuszna kara, bo bekniemy bardziej my niż oni.
Wg mnie nad technicznymi kwestiami związanymi z gospodarką będzie czas zastanowić się przez najbliższe 4 lata i wtedy zagłosować na sensowną alternatywę. Obecnie jej nie ma.
To teraz jeszcze zaproponujcie realne rozwiązanie, odetnijcie się od Żukowskiej i górskiej, i reszty wrogów równości to będzie można rozważyć głos
Dlatego dopłaty powinny być do budowy mieszkań, nie kredytów na nie.
Kiedyś czytałam analizę dotowania kredytów w UK i ceny rosły poza chyba Walią gdzie wprowadzili limit cenowy na mieszkania wiec tym przypadku zdzaiałało. Razem myśli ze rozwiaze problem mieszkań budując je, ale ktoś to musi zbudować czyli firmy deweloperskie i to był duży problem w mieszkaniu+ czyli koszty budowy. Inna psrawa jak masz X kasy na mieszkalnictwo to więcej osobą pomożesz dajac tylko częsć kasy na mieszkanie nie całość.
Kredyt dofinansowany z państwowych czyli twoich pieniędzy na okres 10 lat potem wolna amerykanka i znowu płacz A la frankowicze. Bo my nie wiedzieli. Autorze ta Twoja prawica to jak utopijna lewica haha
Nie ma obecnie dobrej partii w Polsce albo będziemy państwem kościelnym albo niemieckim albo komunistycznym albo faszystowskim i dobra czy zła gospodarka nie jest chyba tego warta
Gdzieś w tym okręgu ręce zaciera Gapiński i NBP
Ożesz kurwa jakie obłędne koło. To chyba sam Zandberg je namalował.
15 comments
Gdyby tylko lewica była w stanie pokazać jednego człowieka, który byłby w stanie wzbudzić przynajmniej cień nadziei, że jest w stanie przeprowadzić wieloletni projekt budowy mieszkań na masową skalę, głosowałbym na nich z czystym sercem. Tak głosuje na nich z bólem dupy.
Czy to takie wielkie wymaganie?
Mnie stać na mieszkania bo chciało mi się ruszyć dupę do pracy. Jak rozumiem te mieszkanka lepiej po prostu rozdać kosztem tych którzy pracują :p
Odmiana może i odświeżająca, tylko jest jeden mały problem.
Ludzie chcą rozwiązania teraz. Nie za pięć, dziesięć czy trzydzieści lat. Niezależnie od tego, czy chodzi o mieszkania, komunikację zbiorową, pociągi czy cokolwiek innego.
Ludzie teraz płacą krocie za wynajem, teraz nie stać ich na zakup własnego mieszkania, teraz nie mają nawet zdolności kredytowej dzięki wysokiemu oprocentowaniu kredytów.
Prawda jest taka, że ja jestem świadomy, że potrzeba innej polityki mieszkaniowej i jak najbardziej ją popieram. Sam się tutaj kilkukrotnie już deklarowałem, że jeśli Lewica faktycznie doprowadzi do wydania tych obligacji mieszkaniowych, to nawet sam w nie zainwestuję. Ale na chwilę obecną bardziej przekonuje mnie kredyt na gwarantowane 2%, 0% czy oszczędnościowe konta mieszkaniowe z bonifikatami i indeksacją do inflacji lub wskaźnika wzrostu cen mieszkań – bo to są rozwiązania, które potencjalnie pozwolą mi zmienić swoją sytuację teraz, nie za dekadę czy dwie. I to mimo tego, że jestem świadomy, że to są szkodliwe rozwiązania!
Po prostu – altruizm też ma swoje granice.
Bo nawet na logikę – jeśli przyjmiemy, że Lewica wygra wybory i natychmiast zacznie budować mieszkania od następnego roku… I zacznie je oddawać do użytku już rok później… I będzie w ciągu roku oddawać ich tyle, ile cały sektor deweloperski razem wzięty… To ile czasu zajmie, zanim osoba taka jak ja będzie mogła odnieść z tego programu realną korzyść? 😉
Konfederacja promuje kredyty mieszkaniowe?
fajnie że nie są za rozdawnictwem w kwestii mieszkalnictwa (ale są w każdej innej)
Rakiem to jest posiadanie kilkunastu mieszkań inwestycyjnych, powinni dopierdolić podatki od nieruchomości od dwóch wzwyż
Szkoda, że nie dostrzegają tego błędnego koła np. w rozdawaniu pieniędzy i inflacji.
Polska to dziwny kraj gdzie lewica często jest bardziej po stronie liberalizmu gospodarczego niż rzekoma “prawica”. Przypominam, że najbardziej liberalnym rządem w Polsce po 1990 był “lewicowy” rząd Leszka Millera.
Aczkolwiek przypominam też, że kwestie techniczno-gospodarcze nie są wyjątkowo kluczowe w nadchodzących wyborach. Wybory mają raczej zdecydować, czy Polska będzie państwem demokratycznym czy autokratycznym.
Zdaję sobie sprawę, że opozycja jest słaba, przykro to stwierdzać, ale nie ma co się czarować.
Wygląda na to, że nie mają pomysłu na kampanię, na walkę wyborczą. Wygląda na to, że nie mają pomysłu nawet na to, kto jest ich targetem. Jeśli wychodzą z założenia, że ich wyborcą będzie zwolennik rozdawnictwa, to coś u nich kiepsko z logiką. Ale jak to się mówi “osrał pies”. Nie ma innej opcji, bo nie będzie innych opcji. Trzeba na tych lamusów zagłosować tak czy inaczej, bo brak głosu albo głos na putinowski (w kategorii stylu rządzenia) PiS to putinowski model państwa.
Co do samej lewicy – nie są lepsi jeśli zmniejszają szansę odsunięcia PiSu od władzy w jakikolwiek sposób. Ale w tej konkretnej sytuacji akurat nie życzę im, żeby spotkała ich za to słuszna kara, bo bekniemy bardziej my niż oni.
Wg mnie nad technicznymi kwestiami związanymi z gospodarką będzie czas zastanowić się przez najbliższe 4 lata i wtedy zagłosować na sensowną alternatywę. Obecnie jej nie ma.
To teraz jeszcze zaproponujcie realne rozwiązanie, odetnijcie się od Żukowskiej i górskiej, i reszty wrogów równości to będzie można rozważyć głos
Dlatego dopłaty powinny być do budowy mieszkań, nie kredytów na nie.
Kiedyś czytałam analizę dotowania kredytów w UK i ceny rosły poza chyba Walią gdzie wprowadzili limit cenowy na mieszkania wiec tym przypadku zdzaiałało. Razem myśli ze rozwiaze problem mieszkań budując je, ale ktoś to musi zbudować czyli firmy deweloperskie i to był duży problem w mieszkaniu+ czyli koszty budowy. Inna psrawa jak masz X kasy na mieszkalnictwo to więcej osobą pomożesz dajac tylko częsć kasy na mieszkanie nie całość.
Kredyt dofinansowany z państwowych czyli twoich pieniędzy na okres 10 lat potem wolna amerykanka i znowu płacz A la frankowicze. Bo my nie wiedzieli. Autorze ta Twoja prawica to jak utopijna lewica haha
Nie ma obecnie dobrej partii w Polsce albo będziemy państwem kościelnym albo niemieckim albo komunistycznym albo faszystowskim i dobra czy zła gospodarka nie jest chyba tego warta
Gdzieś w tym okręgu ręce zaciera Gapiński i NBP
Ożesz kurwa jakie obłędne koło. To chyba sam Zandberg je namalował.