Dlaczego w Polsce PiS ma ponad 30% a Konfederacja pand 10%?

10 comments
  1. To już dawno nieaktualne, głównie jeżeli chodzi o “starą” Europę. W Niemczech kumple Putina i Konfederacji, czyli AfD, powoli dobija do 20%. W Hiszpanii lewicowy rząd krok po kroku ustępuje przed wielkim powrotem centro-prawicy (PP) z poparciem kumpli Putina i PiS (VOX). We Francji ruch narodowy le Pen kumpelki Putina i PiS praktycznie jest już drugą siłą polityczną.

    Paradoksalnie to Polska w tym galimatiasie wychodzi obecnie na plus w tej statystyce, bo mimo wszystko licząc konserwatywnie, poparcie PO (ok. 25%), Lewicy (ok. 10%) i PSL+P2050 (ok. 10%), to jednak daje 45% dla demokratów, vs. 35% tradycjonalistów (PiS) i 10% radykałów (kumpli Putina z Konfederacji).

  2. Ponieważ inne partie nie rozumieją, że w programie liczą się góra dwa chwytliwe hasła. Mogą mieć 1000 chujowych postulatów, ale jeżeli PR i w telewizji mówią ciągle o tych dwóch popularnych, to będą na tym zdobywać poparcie.

    I tak na przykład jest Mymcen, który mówi o złym ZUS i niskich podatkach. Dla przeciętnego młodego gniewnego ZUS jest zły, a podatki tym bardziej. Nic nie zmieni faktu, że Mymcen nic z tym ZUS nie zrobi, a podatki obniży co najwyżej ludziom na działalności. Przekaz idzie, partia się cieszy.

  3. W skrócie? Partie latami budowały opowieść, która jest porywająca dla ich wyborców.

    PiS latami budował opowieść o ubekach w strukturach państwa i uwłaszczeniu ich poza nim. Zagospodarował niszę ludzi rozczarowanych transformacją gospodarczą i zmianami światopoglądowymi.
    Dodatkowo jest to wszystko polane sosem narodowo-suwerrennościowym. I jakakolwiek krytyka na rząd staje się “atakiem na Polskę”.

    W przypadku konfederacji również mamy sos narodowo-suwerrennościowy. Ale mamy opowieść o tym jak rząd niszczy polskie firmy. W odmianie wolno rynkowej, czyli rząd podatkami i socjalem to robi. Oraz odmianę narodową, czyli że rząd preferując zagraniczne firmy, niszczy polskie.

    Obie te partie mają taką opowieść że istnieje jakiś twór, który tworzy inne partie, aby naszej “prawdziwej partii” odebrać poparcie. Dzięki temu jak pojawia się trzecia siła to jest szybko sprowadzana do “tratwy ratunkowej dla PO”. Palikot, Petru i Hołownia są tak traktowani w tych środowiskach.

    Dlatego wyborcy tych partii widzą wady popieranych przez siebie partii, ale nie zagłosują na inną partię, “bo to jedna banda”.

  4. Widocznie na takich polityków zasługujemy.

    W końcu trzeba się pogodzić z tym co kręci naszych rodaków i przestać udawać że moglibyśmy mieć progresywny rząd z sensownym programem gospodarczym, gdyby tylko reszta opozycji była bardziej taka czy owaka.

  5. Teraz pewnie chuj będzie z tych wyborów i PiS wygra, bo przecież po co komu normalne państwo, lepiej się sprzedać

    Żyje nadzieją że za 20-30 lat w Polsce zostaną głównie liberałowie i ludzie myślący

    Ludzie powinni głosować za przekazem, ideą i tym co ona będzie oznaczać dla przyszłości państwa. Rozdawać każdy jeden potrafi, szczególne jak nie jego

  6. Ja widzę, że większość tutaj narzeka na każdą partię polityczną. To może niech każdy zamiast tego powie dlaczego i na co zagłosuje

    P. S wiem lekko po za tematem

Leave a Reply