Problem polskich miast. Dlaczego miasta w Polsce wyglądają ładnie tylko na starówce i ewentualnie na głównej ulicy w centrum?

29 comments
  1. Może dlatego, że to najbardziej reprezentatywne miejsca, a obrzeża były do miasta włączane dużo później. Też kwestia tego, co jest ładne i funkcjonalne, a co jest ładne turystycznie. Według mnie warszawski Mokotów jest spoko, ale nie jest turystyczny. Centrum jest turystyczne, ale nie chciałabym tam mieszkać.

  2. Chodzi o pieniądze, remonty kosztują, każde miasto woli wydawać pieniądze na miejsca, które są w jakiś sposób reprezentacyjne. Część budynków ma prywatnych właścicieli, którzy nie są zainteresowani wydawaniem pieniędzy na ich wygląd zewnętrzny. EDIT: Pracuję w branży i mogę powiedzieć, że remont elewacji takiej kamienicy (jednego budynku) jak na górze drugiego zdjęcia, to są milionowe wydatki.

  3. Przecież na obu tych zdjęciach są ładne, po prostu na tym drugim wymagają remontu.

    I warto dodać, że jak się jeździ po Polsce i po polskich miastach to widać że te stare kamienice czy to w mniejszych miejscowościach czy w bocznych ulicach w większych miastach są jednak sukcesywnie poddawane remontom (warto wspomnieć że często przy pomocy środków z Unii Europejskiej).

    Problemem polskich miast nie są stare zabudowania. Problemem polskich miast są nowe zabudowania. Budujemy potworki, pozwalamy deweloperom na wszystko, a dla nich nie liczy się jakość życia tylko kasa. Urbanistyka w Polsce leży. Nikt niczego nie planuje, nikt nie kontroluje tego czy coś pasuje do reszty czy nie (może poza jakimiś bardziej prestiżowymi lokalizacjami w dużych miastach).

    Polskie miasta w swoich starych częściach są piękne. Polskie miasta w częściach wybudowanych w czasach PRL są trudnej urody, ale są funkcjonalne. Natomiast polskie miasta w częściach budowanych po 1989 są brzydkie i niefunkcjonalne, do tego bardzo źle się zestarzeją.

  4. hmm w Polsce tylko? Powiedziałbym, że w Polsce jest względny porządek nawet z dala od centrum miast, nawet jeśli mieszkańćy danego miejsca nie mają dużych pieniędzy to widać zadbanie otoczenia. Wyjdź trochę poza centrum Berlina, Paryża czy Londynu, to jest dopiero dramat.

  5. > Dlaczego miasta w Polsce wyglądają ładnie tylko na starówce i ewentualnie na głównej ulicy w centrum?

    Ponieważ środki na remonty elewacji są rozdzielane w taki, a nie inny sposób. Miasto chce zadbać o wizerunek > odnawia to, co widać przejazdem > reszta może wypierdalać.

  6. Zacznę od tego że miasta w Polsce to nie skanseny i żyją tu ludzie, więc takie rzeczy jak sklepy, miejsca parkingowe czy nawet anteny satelitarne będą się pojawiać poza centrum (przy okazji zwróć uwagę jak mało osób mieszka w tym ładnym centrum).
    Oraz czemu wrzuciłeś jakieś stare zdjęcia z sprzed 10/20 lat?
    Pierwsze zdjęcie pochodzi z początku lat 2000 (patrząc po samochodach) więc ta okolica zapewne się zmieniła plus jest tam paskudne oświetlenie.
    Drugie zdjęcie to ulica Józefa na krakowskim Kazimierzu. Zdjęcie również sprzed jakiś 10 lat i sama ulica wygląda już znacznie lepiej (kto nie wierzy zapraszam na google maps). No i moje pytanie do opa: czy nie uważasz że taki Kazimierz ma swój klimat dzięki temu że wygląda tak a nie inaczej?
    A co do trzeciego zdjęcia to ciężko stwierdzić kiedy było zrobione, nawet nie wiem gdzie to jest ale wygląda jak każde przeciętne miasto w Europie.
    Edit literówka

  7. Dyskusja? Śmieszne…

    ‘Dlaczego Polskie miasta, miasta kraju który jeszcze 20 lat temu był biednym zniszczonym zadupiem, nie zostały wyremontowane w całości’… Faktycznie, zagadka…

  8. Mieszkałem w kamienicy przez prawie 20 lat. Grube mury, stare okna i wysokie pokoje których nie sposób ogrzać, problem z ociepleniem budynku (zwykle przez zabytkowe fasady które trzeba zachować). Ze względu na lokalizację w centrach problemy z miejscami parkingowymi (na szczęście i tak mniejsze miasto więc zbiorkom był wystarczający), co widać zresztą na zdjęciu a pewnie i tak to tylko auta mieszkańców.

    Każdy remont to konsultacje i negocjacje z konserwatorem zabytków więc koszta rosną. Niski standard mieszkań, duże metraże, wysokie koszty remontów i utrzymania (głównie ogrzewanie). Stosunek kosztu najmu takiego mieszkania do jego standardu odstrasza potencjalnych wynajmujących, u mnie właściciel kamienicy przerobił prawie wszystkie mieszkania na przestrzeń biurową.

    Więc może i ładnie z zewnątrz wyglądają ale są cholernie niepraktyczne. Ja bym nie miał problemu z burzeniem tych potworków no ale przecież “klimat miasta” cierpi, szkoda tylko że nadają się głównie do oglądania.

  9. To są Twoje przykłady nieładnych ulic poza centrum i starówką?

    Zapraszam do Poznania, gdzie poza starówką buduje się obleśne pseudomodernistyczne kloce zaraz obok pięknych kamienic.

  10. Jak dla mnie większość Wwa jest ładna. Nie jest to Londyn, ale wciąż mi się bardzo podoba nasza stolica.

  11. Ty się ciesz, że te “starówki” ładnie wyglądają, bo są kraje, gdzie nawet o to nie zadbano. W ogóle – może jakimś wielkim podróżnikiem nie jestem, ale trochę po Europie pojeździłem, i naprawdę rzadko trafia się miasto, nawet w o wiele bogatszych krajach, które w całości wygląda pięknie.

  12. Ponieważ Polska nie miała szczęścia po wojnie znaleźć się na zachód od ZSSR. Państwa zachodnie korzystały z dobrobytów planu Marshalla, u nas sowieci władowali wszystkie środki w Warszawę. Reszta z miast miała sobie jakoś poradzić.

    Skutek?

    We Wrocławiu jeszcze dwadzieścia lat temu blisko centrum leżały sobie powojenne gruzowiska.

  13. To jest “problem” absolutnie każdego dużego miasta na świecie. Każde jedno będzie miało dzielnice biznesowe, dzielnice reprezentacyjne, “sypialnie” i takie zakątki, gdzie można dostać w mordę, jak się odbiega od wzorca “tubylca”.

    Serio, każde. Paryż, Bruksela, Berlin, Londyn. Jasne, każdy ma indywidualny poziom ogólnej obleśności, ale fiksowanie się, że to tylko Polska? Nah. W życiu.

    Takie miejsca jak z drugiego slajdu można znaleźć w literalnie każdym mieście świata. Wszędzie będzie jakaś oszczana uliczka z obskurnym murem, zawsze znajdzie się jakiś zapuszczony ciąg ruder z dziurawym chodnikiem i samosiejką brzozy wystającą z rynny.

  14. Drogi opie, jak zaczniesz podróżować to szybko zrozumiesz że nie jest to problem tylko Polski. Owszem jednak jest to też problem polskich miast.

Leave a Reply