Umowa najmu

28 comments
  1. Papucze xd
    Ale jak to “pralkę włącza i wyłącza właściciel”? To jakiś najem krótkoterminowy?

  2. Pralkę włącza właściciel? W sensie że on też tam mieszka? To by tłumaczyło niektóre podpunkty.

    Jestem względnie przekonany że wyrzucenie za zakłócanie porządku byłoby nielegalne tak swoją drogą.

  3. Punkty 17, szczegolnie 21, 22, 28, 32, 33, 38, 39, 43 i 44 są niezgodne z kc a ta umowa nie będzie ważna.

  4. Jak ktoś tworzy takie regulaminy w umowie najmu to jest srogo pierdolnięty. Trzymałbym się z daleka, nawet jakby pod każdym innym względem ta umowa miała być najlepszą na świecie, bo wynaturzenia właściciela nie skończą się na faszystowskim regulaminie.

  5. 66. Na powitanie właściciela: unosi się prostą w łokciu rękę, skierowaną ku niebu pod kątem 45 stopni z dłoni ułożoną na płask.

  6. Co do 32 – co mi zrobią jak np. wystawię komuś język? Wyrzucą? Przecież i tak sie wyprowadzam

  7. Miałam regulamin, wynajmując na studiach pokój w starej kamienicy. Ale te punkty były sensowne: np. zakaz palenia świeczek w mieszkaniu ( że względu na zagrożenie pożarem), zakaz otwierania okien przy włączonych grzejnikach… A tutaj właściciel jest srogim pojebem. Mógłby po prostu napisać “lokator jest zobowiązany płacić, ale ma zakaz przebywania w mieszkaniu”

  8. Punkt 2 – czyli można libacje alkoholowe bez muzyki, oraz imprezy muzyczne bez alkoholu.

  9. W całym tym bagnie absurdów najbardziej podoba mi się to, że nagle z dupy w punkcie 25. Jest info, że każdy najemca otrzymał kopię umowy.
    Aha?? XD

  10. Uwielbiam, gdy w moich umowach są błędy językowe 💕 Chodzi mi o „nie dopuszczalne”, czyli w sumie dopuszczalne. „Niewolno”, czyli szybko.

  11. Na pierwszy rzut oka wyglada jak chory sen pojeba, ale zaraz potem przypomina mi się co odwalali inni lokatorzy gdy sam wynajmowałem na studiach pokój. To się czasami w głowie nie mieściło, połowa z nich się zachowywała jakby tydzień temu ktoś ich w końcu z ziemianki w środku lasu wypuścił. Z „ciekawszych” przykładów:
    – suszenie BRUDNYCH skarpetek na farelce !!!
    – wylewanie wody z miednicy w której myli nogi (??!) przez okno, a była normalna łazienka
    – zostawianie absolutnie wszystkiego (światło, tv, radio, farelka) włączonego i wychodzenie z domu/pokoju

    Po prostu dzicz

  12. Kiedyś wynajmowałam pokój w podobnym, jedną z zasad to było codzienne mycie podłogi w całym mieszkaniu (mop oznaczony). Jak tego nie zrobiłam któregoś dnia, bo po chuj myć podłogę codziennie, to inni wynajmujący pokoje mnie podpierdolili do właściciela xD

Leave a Reply