Jak ktoś tworzy takie regulaminy w umowie najmu to jest srogo pierdolnięty. Trzymałbym się z daleka, nawet jakby pod każdym innym względem ta umowa miała być najlepszą na świecie, bo wynaturzenia właściciela nie skończą się na faszystowskim regulaminie.
Nie mów że podpisałeś
66. Na powitanie właściciela: unosi się prostą w łokciu rękę, skierowaną ku niebu pod kątem 45 stopni z dłoni ułożoną na płask.
Co do 32 – co mi zrobią jak np. wystawię komuś język? Wyrzucą? Przecież i tak sie wyprowadzam
Koszt najmu: 213 769 420 zł za miesiąc.
Ciekawe jaka historia skrywa się właśnie za takimi a nie innymi punktami 🤔
Miałam regulamin, wynajmując na studiach pokój w starej kamienicy. Ale te punkty były sensowne: np. zakaz palenia świeczek w mieszkaniu ( że względu na zagrożenie pożarem), zakaz otwierania okien przy włączonych grzejnikach… A tutaj właściciel jest srogim pojebem. Mógłby po prostu napisać “lokator jest zobowiązany płacić, ale ma zakaz przebywania w mieszkaniu”
Punkt 2 – czyli można libacje alkoholowe bez muzyki, oraz imprezy muzyczne bez alkoholu.
W całym tym bagnie absurdów najbardziej podoba mi się to, że nagle z dupy w punkcie 25. Jest info, że każdy najemca otrzymał kopię umowy.
Aha?? XD
Jeśli impreza ma tylko alkohol albo tylko muzykę jest okej
Uwielbiam, gdy w moich umowach są błędy językowe 💕 Chodzi mi o „nie dopuszczalne”, czyli w sumie dopuszczalne. „Niewolno”, czyli szybko.
X kurwa D
Na pierwszy rzut oka wyglada jak chory sen pojeba, ale zaraz potem przypomina mi się co odwalali inni lokatorzy gdy sam wynajmowałem na studiach pokój. To się czasami w głowie nie mieściło, połowa z nich się zachowywała jakby tydzień temu ktoś ich w końcu z ziemianki w środku lasu wypuścił. Z „ciekawszych” przykładów:
– suszenie BRUDNYCH skarpetek na farelce !!!
– wylewanie wody z miednicy w której myli nogi (??!) przez okno, a była normalna łazienka
– zostawianie absolutnie wszystkiego (światło, tv, radio, farelka) włączonego i wychodzenie z domu/pokoju
Po prostu dzicz
Rentier kazał ci się tego nauczyć na pamięć i będzie odpytywał?
To nie umowa, to spis przykładowych klauzul abuzywnych.
Co to jest papucze 🤦♂️🤦♂️🤣🤣
Całe szczęście, że można organizować imprezy z użyciem alkoholu, ale bez muzyki 😉
Kiedyś wynajmowałam pokój w podobnym, jedną z zasad to było codzienne mycie podłogi w całym mieszkaniu (mop oznaczony). Jak tego nie zrobiłam któregoś dnia, bo po chuj myć podłogę codziennie, to inni wynajmujący pokoje mnie podpierdolili do właściciela xD
> Panie myją i wycierają włosy wyłącznie w kabinie
28 comments
Mmm, pranie w raz tygodniu… Bielizna pań musi być w łazience xD
Papucze xd
Ale jak to “pralkę włącza i wyłącza właściciel”? To jakiś najem krótkoterminowy?
Pralkę włącza właściciel? W sensie że on też tam mieszka? To by tłumaczyło niektóre podpunkty.
Jestem względnie przekonany że wyrzucenie za zakłócanie porządku byłoby nielegalne tak swoją drogą.
Nastawić baniak, to jakiś regionalizm charakterystyczny dla konkretnego miasta/województwa?
Punkty 17, szczegolnie 21, 22, 28, 32, 33, 38, 39, 43 i 44 są niezgodne z kc a ta umowa nie będzie ważna.

Trochę dziwne, że telewizor nie jest na monety
Najlepszy punkt o “niezrównoważonych psychicznie” xD

Pod prysznicem nie wolno sikać, ale w regulaminie nie ma nic o sraniu
https://preview.redd.it/lkkb5a66td2b1.jpeg?width=234&format=pjpg&auto=webp&v=enabled&s=9b7f04a1050b6134552094eec06e2c7447f27c29
Jak ktoś tworzy takie regulaminy w umowie najmu to jest srogo pierdolnięty. Trzymałbym się z daleka, nawet jakby pod każdym innym względem ta umowa miała być najlepszą na świecie, bo wynaturzenia właściciela nie skończą się na faszystowskim regulaminie.
Nie mów że podpisałeś
66. Na powitanie właściciela: unosi się prostą w łokciu rękę, skierowaną ku niebu pod kątem 45 stopni z dłoni ułożoną na płask.
Co do 32 – co mi zrobią jak np. wystawię komuś język? Wyrzucą? Przecież i tak sie wyprowadzam
Koszt najmu: 213 769 420 zł za miesiąc.
Ciekawe jaka historia skrywa się właśnie za takimi a nie innymi punktami 🤔
Miałam regulamin, wynajmując na studiach pokój w starej kamienicy. Ale te punkty były sensowne: np. zakaz palenia świeczek w mieszkaniu ( że względu na zagrożenie pożarem), zakaz otwierania okien przy włączonych grzejnikach… A tutaj właściciel jest srogim pojebem. Mógłby po prostu napisać “lokator jest zobowiązany płacić, ale ma zakaz przebywania w mieszkaniu”
Punkt 2 – czyli można libacje alkoholowe bez muzyki, oraz imprezy muzyczne bez alkoholu.
W całym tym bagnie absurdów najbardziej podoba mi się to, że nagle z dupy w punkcie 25. Jest info, że każdy najemca otrzymał kopię umowy.
Aha?? XD
Jeśli impreza ma tylko alkohol albo tylko muzykę jest okej
Uwielbiam, gdy w moich umowach są błędy językowe 💕 Chodzi mi o „nie dopuszczalne”, czyli w sumie dopuszczalne. „Niewolno”, czyli szybko.
X kurwa D
Na pierwszy rzut oka wyglada jak chory sen pojeba, ale zaraz potem przypomina mi się co odwalali inni lokatorzy gdy sam wynajmowałem na studiach pokój. To się czasami w głowie nie mieściło, połowa z nich się zachowywała jakby tydzień temu ktoś ich w końcu z ziemianki w środku lasu wypuścił. Z „ciekawszych” przykładów:
– suszenie BRUDNYCH skarpetek na farelce !!!
– wylewanie wody z miednicy w której myli nogi (??!) przez okno, a była normalna łazienka
– zostawianie absolutnie wszystkiego (światło, tv, radio, farelka) włączonego i wychodzenie z domu/pokoju
Po prostu dzicz
Rentier kazał ci się tego nauczyć na pamięć i będzie odpytywał?
To nie umowa, to spis przykładowych klauzul abuzywnych.
Co to jest papucze 🤦♂️🤦♂️🤣🤣
Całe szczęście, że można organizować imprezy z użyciem alkoholu, ale bez muzyki 😉
Kiedyś wynajmowałam pokój w podobnym, jedną z zasad to było codzienne mycie podłogi w całym mieszkaniu (mop oznaczony). Jak tego nie zrobiłam któregoś dnia, bo po chuj myć podłogę codziennie, to inni wynajmujący pokoje mnie podpierdolili do właściciela xD
> Panie myją i wycierają włosy wyłącznie w kabinie
A panowie? W kiblu?