
Jako, że pochodzę z mocno lekarskiej rodziny, to z przykrością muszę stwierdzić, że lekarze, którzy ze względu na obecne prawo nie chcą ryzykować kariery i być bohaterami to jedna grupa, ale niestety jest też spora grupa lekarzy – szczególności tych starszych, bardziej doświadczonych – którzy nawet gdyby mogli, to nie wykonaliby takiego zabiegu. Nie mam pojęcia skąd to się bierze, ale zauważyłem że środowisko starszych lekarzy czy nawet prawników jest ultrakonserwatywne.
No i tutaj ta gorzka pigułka dla ludzi, którzy myślą, że wprowadzenie prawa zezwalającego na aborcję na życzenie będzie game changerem – np we Włoszech ponad 70% lekarzy zasłania się klauzulą sumienia, w regionie Kampanii wykonanie takiego zabiegu graniczy z cudem, tak więc możecie sobie wyobrazić jakby to wyglądało u nas – pojedyncze ośrodki w większych miastach, bez zmian w powiatach i mniejszych ośrodkach miejskich.
22 comments
> pojedyncze ośrodki w większych miastach
Które przy okazji byłby szkalowane.
Nie wykonują zabiegów publicznie. Prywatnie to tylko kwestia ceny.
Game changerem nie będzie legalizacja aborcji tylko legalizacja aborcji + likwidacja “klauzuli sumienia”.
Pracujesz w publicznym szpitalu, to masz obowiązek wykonywać usługi medyczne oferowane przez NFZ i do których jesteś wykwalifikowany.
Powoływanie się na klauzulę sumienia pracując w publicznym szpitalu na NFZ to tak jakby ktoś zatrudnił się w Żabce ale z zastrzeżeniem że nie będzie sprzedawał hot dogów bo jest wege.
Południe jak zwykle bazowane
[https://oko.press/standardy-aborcyjne-swiecie-czego-nie-wiedza-polscy-ginekolodzy](https://oko.press/standardy-aborcyjne-swiecie-czego-nie-wiedza-polscy-ginekolodzy)
>**Świetnym przykładem procedury, która może i powinna zostać zdemedykalizowana jest właśnie aborcja.**
>
>Historycznie kojarzy się ona z zabiegiem łyżeczkowania wykonywanym w gabinecie ginekologicznym, w znieczuleniu przez osobę z dyplomem lekarskim.
>
>Na szczęście te czasy to już przeszłość. Wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) od lat rekomendują aborcję farmakologiczną jako metodę z wyboru w aborcji do 12 tygodnia ciąży. Jest ona nie tylko bezpieczniejsza niż łyżeczkowanie, które może się wiązać z powikłaniami, ale również prostsza i bardziej komfortowa dla osób się jej poddających, gdyż może być w sposób bezpieczny przeprowadzona w domu.
Starsi lekarze i prawnicy są ultrakonserwatywni, bo zgromadzili już spory majątek. Generalnie zawsze tak było, że młodzi ludzie byli otwarci i mieli lewicowe inklinacje (choćby ruch hippisów w USA), a jak dobijali słusznego wieku i majątku, to ich poglądy ewoluowały w kierunku konserwatyzmu i ochrony majątku i pozycji społecznej. W Polsce generalnie większość ludzi starszej daty nieszczególnie mogła odnieść sukces, ale akurat lekarze i prawnicy byli zawsze szanowani i zarabiali dość sporo (jak nie oficjalnie, to dawno i nieprawda pod stołem), także teraz naturalną koleją rzeczy jest modlić się do Bozi by uchroniła ich majątki.
>Nie mam pojęcia skąd to się bierze, ale zauważyłem że środowisko starszych lekarzy czy nawet prawników jest ultrakonserwatywne.
To pytanie na serio?
Do niedawna aborcja jeszcze była uważana przez praktycznie wszystkich za coś złego. Nawet jeżeli ją robiono to nie mówiono “zabieg jak każdy inny” tylko “sytuacja zastana sprawiła, że zostaliśmy zmuszeni do przeprowadzenia zabiegu w imię wyższego dobra”. Nie rozpowiadałeś na lewo i prawo, że zrobiłeś aborcję, bo to nie jest taka sama informacja jak “kupiłem tabletki na katar”.
Czyli to bycie “ultrakonserwatywnym” to jest domyślny stan, z którego nasza rzeczywistość dopiero wychodzi. To oni i społeczeństwo byli tacy od zawsze, a Ty masz nowoczesne poglądy.
W dodatku ludzie tacy jak Ty to nie jest przeważająca większość, więc może jednak powinno się zadać pytanie dlaczego Ty jesteś ultralewicowy? Specjalnie napisałem ultralewicowy, żeby uzmysłowić Ci jak bardzo głupie jest określenie “ultrakonserwatywny” na ludzi, którzy nie popierają aborcji.
ale to dlaczego zostali ginekologami in the first place?
Nie potrzeba nam 90% lekarzy popierających wolny dostęp do aborcji. Wystarczy, że znajdzie się dosłownie kilkudziesięciu, żeby zabezpieczyć dostępność tych zabiegów w przypadkach, gdy są niezbędne.
Reszta niech się zasłania klauzulą sumienia, byle w porę odesłali do kolegi.
To zależy, co rozumiesz przez “wprowadzenie prawa zezwalającego na aborcję”. Jak będzie to pigułka bez recepty itp., to te 90% niechętnych nie będzie takim problemem.
A fakt, że większość starszych gino w Polsce to ludzie z kompleksem Boga i bardzo często bez empatii to już zupełnie inny temat.
Przecież Il Mezzogiorno to była i jest włoski odpowiednik naszej Galicji…
Przytaczam słowa znajomego Włocha:
Widząc, że mapa jest z 2016 roku (sprzed 7 lat) może nie być bardzo aktualna. Ponadto odmowa na wykonanie aborcji dotyczy lekarzy starszej generacji, którzy wkrótce pójdą na emeryturę, a Ci młodsi nie robią zwykle żadnych problemów
Niewiarygodne, ktoś nie chce zabijać, bo ktoś inny ma takie widzimisię
No mapka z dupy o tyle, że od 80’sów odsetek aborcji ciągle spada, i teraz utrzymuje na raczej niskim poziomie. Plus to nie tak jak w PL, że zachodzisz w ciążę, i najpierw czekasz w kolejce na ginekologa-położnego 37 miesięcy, a później zdychasz na sepsę z martwym płodem w brzuchu bo jakiś stary fiut stwierdził że cośtam bóg.
Ja uważam, że ludzie progresywni i konserwatywni powinni się zamienić poglądami na temat aborcji. Nie rozumiem czemu ludzie a poglądach wolnościowych nagle chcą krwi a ludzie, którzy z natury nienawidzą odmiennych osób i celowo ja krzywdzą nagle chronią życie. Aborcje rozumiem tylko wtedy gdy zagrożone jest życie i matki i dziecka, ale wtedy trudno mówić o aborcji, bo wtedy nikogo się nie zabija, tylko ratuje się jedno życie, a dosłownie wyboru nie ma bo płodu czy embrionu nie da się uratować fizycznie z obecną technologią.
Ech, nawet nie wiem co powiedzieć. Nie chcielibyście może wykształcić sobie techników do tego? Naprawdę większość z nas czuje się z tym tematem źle, tak samo jak z eutanazją. My chcemy leczyć ludzi i im pomagać, takie nasze zadanie i taką wybraliśmy drogę w życiu. Czemu nas wolność wyboru nie dotyczy, tylko chcecie nas zmusić do tego?
podpowiadam: wycieczka do czech
No patrz, sa lekarze, którzy uznają, że aborcja jest zła. A powinni normalnie robić to co chce pacjent, a nie odwrotnie.
Co tu gorzkiego?
[removed]
Moim zdaniem jeżeli zasłaniasz się klauzulą sumienia powinieneś mieć obowiązek znaleźć lekarza który wykona zabieg, a jeżeli nie lekarz to izba lekarska
O kurwa, jaka tragedia, świat się zawalił