Bóbr na plaży w Jantarze (opis w komentarzu; czy zna ktoś ciąg dalszy?)

24 comments
  1. Po pierwsze – wtf? Wiele wiosen żyję w tym kraju i nie wiedziałem, że bobry pływają w Bałtyku!

    Bobra spotkałem wczoraj podczas spaceru, wczesnym popołudniem w okolicach wejścia na plażę 83 w Jantarze. Bóbr nie miał się dobrze. Był bardzo osowiały i miał zraniony ogon (nie wiem czy rana była świeża, ale jeśli miałbym obstawiać, to tak). Wykopał też sobie mały dołek w którym schował ryjek. Podobno gdzieś dalej był drugi, dużo większy ale już martwy. Może potrąciła je jakaś łódź? Służby zostały poinformowane dużo wcześniej ale oczywiście nie przyjechali na sygnale do bobra. Czy wie ktoś co się stało z morskim bobrem? Zasmucił mnie bardzo i martwię się o niego.

  2. Kiedyś będąc w lesie natknąłem się na ślady krwi prowadzące od pobliskiej
    drogi w głąb lasu. Podążyłem krwawym szlakiem, który zawiódł mnie w krzaki.
    Znalazłem w nich rannego bobra. Zabrałem go do domu, karmiłem drewnem i
    trocinami. Gdy bóbr wydobrzał zostawiałem go samego w domu. Gdy
    wracałem klepał mnie ogonem w dłoń na przywitanie. Pewnego jednak dnia,
    gdy byłem w pracy zadzwoniła do mnie sąsiadka i powiedziała, że woda wylewa się spod moich drzwi zalewając całą klatkę schodową. Okazało się,
    że bóbr zbudował w wannie tamę i zalał cały blok. Zrozumiałem wtedy, że jego
    miejsc jest w morzu. Zawiozłem go nad Bałtyk i wypuściłem. A czy, moi
    kochani, opiekowaliście się kiedyś jakimś dzikim zwierzęciem

  3. Ja w Polsce dość często widuje na plażach bobry. Obżydliwe ale co zrobić. A to zwierzątko a twoim zdjęciu wyglada przesłodko !

  4. Biedny bóbr… szkoda patrzeć na zwierzątko nie w formie.

    Paręnaście lat temu na plaży w Sopocie natknęłam się z kolei na inną sensację: w morzu topiła się świnia. Ratownicy ją wyciągnęli i wezwali jakieś służby z weterynarzem, a świnia grzecznie sobie przy nich siedziała i czekała opatulona w kocyk i nigdzie nie miała zamiaru się ruszać. Nikt nie miał pojęcia, skąd świnka wzięła się w morzu.

    Niestety musieliśmy jechać dalej, więc nie wiem, jak potoczyły się dalsze losy świnki.

Leave a Reply