Pasażer puścił w autobusie “Barkę” i się zaczęło. Drugi kazał mu to wyłączyć. Aż trzeba było wezwać policję

13 comments
  1. Toleruję katolików i mam znajomych katolików, ale mogliby się tak z tym swoim katolicyzmem nie obnosić

  2. Ogólnie jak tępym półmózgiem trzeba być, żeby słuchać muzyki, albo oglądać filmy na głośniku w komunikacji miejskiej? Co w ogóle przechodzi przez myśl takich osób? Chęć pokazania, jakim to jest się edgy? Serio jestem ciekaw jak tacy debile sobie to uzasadniają

  3. A czy zdarzenie przypadkiem nie zaszło o 21:37?

    @edit, niestety 1:50. Tak to chociaż memem można by to było tłumaczyć. A tak to nie wiem kto normalny puszcza muze na full w nocnym autobusie, barke jeszcze, ze wszystkich utworów

  4. I to jest właśnie jedna z rzeczy której nie znoszę a przez którą jestem minusowany zawsze kiedy wypowiadam się na temat transportu publicznego vs własnego samochodu.

    Może zniósłbym przesiadkę z auta przy dojazdach do pracy, ale kiedy myślę o:

    – ludziach puszczających muzykę na glos,

    – ludziach którzy się nie myją z wyboru,

    – kieszonkowcach,

    – ludziach szukajacych zaczepki,

    – osobach które głośno rozmawiają,

    – biegających bez nadzoru dzieciach…

    Zupełnie mi się odechciewa podróżowanie komunikacją miejską i pociągami.

    W aucie mam ciszę kiedy zechcę i to jedyne miejsce gdzie mogę pośpiewać jeśli mam ochotę. Nie muszę się martwić osobami wymienionymi powyżej. Mogę pojechać na zakupy raz albo dwa w tygodniu i nabrać na zapas to co potrzebuję.

Leave a Reply