
Jak już wszyscy urządzają sobie pogadanki polityczne, to i ja dorzucę swoje 3 grosze.
Jak się poczyta wypowiedzi zwolenników Lewicy chociażby na tym subie, na temat tego, “*Czy PIS jest lewicowy gospodarczo?*”, to generalny konsensus jest raczej na nie. Dawanie ludziom pieniędzy do ręki, by zaspokajali swoje potrzeby na wolnym rynku, bynajmniej nie jest socjalistycznym modelem gospodarczym.
I ja tak uważam. Tylko nie rozumiem, czemu w takim razie Lewica popiera każdy tego typu program, który przyjdzie PISowi do głowy? Bo moim zdaniem to powinno wyglądać tak:
-Gdy PIS proponuje 500+, Lewica proponuje rozwój żłobków i przedszkoli.
-Gdy PIS proponuje 13 i 14 emeryturę, Lewica proponuje rozwój państwowych domów opieki społecznej i dofinansowanie opieki medycznej dla seniorów.
-Gdy PIS proponuje wyprawkę+, Lewica proponuje dofinansowanie materiałów dydaktycznych albo posiłków w szkołach.
-Gdy PIS proponuje zakup laptopów dla 4-klasistów, Lewica proponuje rozwój ogólnodostępnych sal informatycznych w szkołach.
Ale tego nie robią. Ewentualnie robią w kompletnie niewiarygodny sposób, obiecując jedno i drugie, a do tego trzecie, czwarte, piąte, kiedy chociażby po inflacji widzimy, iż sprawy finansowe państwa nie mają się najlepiej.
Jak ktoś mi mówi, że to polska Lewica to ideowa lewica, to śmiem wątpić. Są kolejnymi uczestnikami wyścigu populistów i na dodatek ten wyścig przegrywają. Z poparcia 12,56% w wyborach 2019 spadli do poziomu mniej więcej 8%. Rozczarowali 1/3 ludzi, którzy oddali na nich głos.
https://ewybory.eu/polska/sondaze/
Proponując to samo, po prostu giną przy PIS i PO ze znacznie większym przebiciem medialnym. Zapytaj przeciętnego wyborcę, czy potrafi powiedzieć czym się wyróżnia Lewica na tle pozostałych partii, to powie że chyba coś tam z LGBT, ale dokładnie to nie pamięta. A kwestie gospodarcze? ¯\\\_(ツ)_/¯
Tu wchodzi Konfederacja cała na biało i mimo że ich nie trawię, to trudno zaprzeczyć że potrafią wyróżnić się na tle innych partii. A to też przyciąga młodych wyborców, którzy gotowi są zaryzykować swój głos na bardziej radykalne idee.
Żaden ze mnie analityk polityczny ani spin doktor, ale czy przy tak małym poparciu Lewica nie może sobie pozwolić, by… być lewicą? Zaproponować swój model państwa z rozbudowanym usługami publicznymi, a nie wciskać w sejmie guzik “za” przy każdym pomyśle typu “*~~I’ll give you 100$ to fuck off~~ Masz tu 500zł i idź kup sobie coś u prywaciarza*”?
Z pozytywnych rzeczy, to przynajmniej w podejściu do mieszkalnictwa zaproponowali coś innego, niż PIS czy PO. Ale to trochę za mało i za późno.
28 comments
Trafne uwagi. Też widzę wiele komentarzy o ekonomicznych potencjałach lewicy, ale jeżeli chodzi o Lewicę w Polsce, to nic z tego nie wychodzi, tylko wyścigi z pisem. Na coś takiego jak ty mówisz, nawet byłbym w stanie oddać głos zamiast konfederacji
Prawda jest taka że ze wszystkich partii i ich obietnic to potrafię wymienić tylko dwie
800+ i darmowe autostrady
Cała reszta coś tam obiecuje ale bez konkretów
Pis stworzył super proste obietnice i dodatkowo wierze że je dotrzyamają
Reszta pierdoli bez sensu i wymyśla wciąż więcej i wiecej ale nic się nie przykleja do tłumów
Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie będzie proponował w Polsce socjalistycznego modelu gospodarczego. To już przerabialiśmy i tak jakby się nie udało.
Natomiast to co robi PiS, to polityka socjalna (jakkolwiek by ona nie była realizowana) i w ten sposób skutecznie przejął tradycyjny lewicowy elektorat. Oczywiście tutejszy lewicowy folklor za każdym razem próbuję wykonywać mentalną gimnastykę, w celu wykazania, że to wcale nie tak, co zazwyczaj jest bardzo zabawne. 🙂
Lewicy w zasadzie zostały kobiety i postępową młodzież z dużych miast na bezrobociu, co to się jara ‘lewicą’ w amerykańskim wydaniu. Z takim przekazem kojarzą się od jakiegoś czasu. Większość Polaków import społecznych problemów z Ameryki ma głęboko w dupie, więc wyniki w sondażach nie dziwią.
Ja tu widzę analogię do skeczu Monty Pythona z tym fryzjerem, co miał wszystkie usługi z polewaniem głowy wrzątkiem. U nas (i nie tylko) wszystko musi iść w takich pakietach. Przykładowo liberalizm gospodarczy z mizoginią, nacjonalizmem i fundamentalizmem religijnym. Lewicowość z komunizmem i rozdawnictwem.
Generalnie większość rozumie gospodarczą lewicowość jako “equality of outcome” zamiast “equality of opportunity”. Niestety ta pierwsza opcja jest popularna i się sprzedaje, drugą nawet trudno wytłumaczyć misiom o małych rozumkach.
Przy okazji, te elementy pakietów są przydatne dla przeciwników politycznych. Bo jak byś chciał wyrównywać szanse – to zaraz ci krzykną “aha, czyli każdemu po równo!”.
Wracając do misiów o małych rozumkach – stanowią chyba większość większości społeczeństw. A w polityce, w demokracji – chodzi, żeby trafić do większości. Czyli “masz tu pińset” się lepiej sprzeda, misie to kupią, zrozumieją to nawet na największej bani czy kacu.
A jak tylko zaczynasz używać trudnych słów – przestają słuchać.
To wygląda na sytuację pozornie bez wyjścia, ale naturalnie wyjście jest dość proste – obiecywać jedno, robić drugie. Oczywiście to trochę zaprzeczenie idei demokracji, ale chociaż teoretycznie mogłoby zadziałać i kto wie, może nawet bywało, że się udawało.
Dobre spostrzeżenia.
Post SLDowska lewica to mentalny konserwatyzm i całkowite niezrozumienie współczesności. Razem to kpina, oderwana od rzeczywistości grupa, która chce wprowadzać pomysły nie pasujące ani do polskiej mentalności ani do możliwości gospodarczo-ekonomicznych kraju i jego mieszkańców. Dodatkowo mierżące jest gdy z jednej strony popierają każde populistyczne działanie PiSu i przystawek jeżeli tylko wygląda na coś co można podpiąć pod “socjalne”, a z drugiej wystawiają kopyta pod każde działanie opozycji, od KODu, poprzez Strajk Kobiet, po ostatnie protesty. Aż nasuwa się myśl, że są V kolumną mającą za zadanie zniszczyć ideę prawdziwej nowoczesnej lewicy w Polsce.
> Bo moim zdaniem to powinno wyglądać tak
Dosłownie tak to wygląda jak opisałeś.
​
> Gdy PIS proponuje 500+, Lewica proponuje rozwój żłobków i przedszkoli
[https://wiadomosci.radiozet.pl/Biznes/zlobkowe-zamiast-babciowego-i-300-tys-mieszkan-lewica-prezentuje-swoj-program](https://wiadomosci.radiozet.pl/Biznes/zlobkowe-zamiast-babciowego-i-300-tys-mieszkan-lewica-prezentuje-swoj-program)
> Gdy PIS proponuje 13 i 14 emeryturę, Lewica proponuje rozwój państwowych domów opieki społecznej i dofinansowanie opieki medycznej dla seniorów
[https://lewica.org.pl/aktualnosci-kujawsko-pomorskie/6600-opieka-nad-seniorami-lewica-zrobi-to-lepiej](https://lewica.org.pl/aktualnosci-kujawsko-pomorskie/6600-opieka-nad-seniorami-lewica-zrobi-to-lepiej)
> Gdy PIS proponuje wyprawkę+, Lewica proponuje dofinansowanie materiałów dydaktycznych albo posiłków w szkołach
[https://glos.pl/bezplatny-posilek-w-szkole-dla-kazdego-ucznia-lewica-zlozyla-projekt-ustawy](https://glos.pl/bezplatny-posilek-w-szkole-dla-kazdego-ucznia-lewica-zlozyla-projekt-ustawy)
​
Wklejać dalej?
​
> Proponując to samo, po prostu giną przy PIS i PO ze znacznie większym przebiciem medialnym
Tak jak Trzecia Droga i Konfa.
> A kwestie gospodarcze?
Renta wdowia. 200 tys. ludzi się pod tym podpisało. Tak tak, na reddicie o tym nie pisali to nie istnieje.
> Zaproponować swój model państwa z rozbudowanym usługami publicznymi
Patrz wyżej.
Ale OP-ie, co ty gadasz, że tego nie robią, jeżeli właśnie robią dokładnie to czego od nich oczekujesz? Tutaj tylko parę przykładów projektów ustaw lub postulatów programowych Lewicy:
[Inwestycje w żłobki](https://www.rp.pl/polityka/art38260171-mieszkania-inwestycje-i-zlobkowe-lewica-o-gospodarce)
[Dofinansowanie opieki medycznej dla seniorów](https://lewica.org.pl/aktualnosci-lodzkie/7692-bezpieczny-senior-lewica-przedstawila-rozwiazania-chroniace-seniorow-przed-drozyzna)
[Bezpłatne posiłki w szkołach dla uczniów](https://klub-lewica.org.pl/aktualnosci/2303-bezplatny-posilek-w-szkole-dla-kazdego-ucznia-dzieci-nie-moga-byc-tarcza-na-antyinflacyjnej-wojnie)
[Rozwój cyfrowych klas w szkołach](https://lewica.org.pl/aktualnosci-radom/8125-przyjazna-szkola-wg-nowej-lewicy-c-dalszy-dyskusji)
Ja w ogóle obietnicami Lewicy nie przejmuję się za bardzo, myślę, że oni sami też nie, bo nie biorą pod uwagę nawet współrządzenia. . Martwi mnie co innego. Stare komuchy odchodzą, a oni mieli pojęcie o twardych umiejętnościach- organizacyjnych i funkcjonowaniu państwa, ale też dbali o to, żeby tej wiedzy płynnie nie przekazać. Wiosna to dawne struktury Palikota i ogólnie zbieranina bez pojęcia ważne, że kasa im wpada, a Partia Razem na pewno by chciała się uczyć, ale startują z list SLD i to SLD rządzi, a w samorządach nie istnieją, nie zdobyli większego doświadczenia nawet przez obecność w Sejmie.
Ja tylko powiem na boku, że konferencja nie ma żadnego planu i projektów które by pokazali komukolwiek. Jest tylko gadanie “stop rozdawnictwu, niższe podatki, wszyscy będziemy bogaci” ot cała oferta programowa konfederacjii. Przy zapytaniu wprost mentzena o magiczne “100 projektów” okazało się że nic nie ma.
Sporo do rozpakowania.
Zacznę od dupy strony:
>Tu wchodzi Konfederacja cała na biało
> czemu w takim razie Lewica popiera każdy tego typu program
De facto Konfederacja też popiera każdy taki program, podobnie zresztą jak inne partie w sejmie. W głosowaniach w sejmie na tymi projektami wszyscy zgodnie głosują “za” – best I can do is kawałek Konfederacji się wstrzyma.
Zrobię też wszystko co w mojej mocy, żeby nie użyć w komentarzu słowa “libek”. Tak mi dopomóż Marks.
Najpierw taka dygresja, nie związana bezpośrednio z żadną partią, ale chyba potrzebna, żeby coś zasygnalizować:
***
I to jest rozdzwięk, który słyszę nie tyle na poziomie komunikacji politycznej, ale hmmm… rodzaju jakiejś społecznej wrażliwości?
Z jednej strony mamy wrażliwość społęczną li… uh… osób nastawionych na silne urynkowienie państwa. Taka jaką widzimy we wszystkich tworach FOR-o pokrewnych. I nie będę się teraz wywnętrzał nad biednym Sławomirem Dudkiem, biedną Defratyką czy nawet samym Leszkiem “Celnie” Balcerowiczem. Chodzi tutaj o pojmowanie ekonomii na poziomie państwa jako nauki ścisłej, sprowadzonej do poziomu tabeli przestawnej w Excelu. Tu mamy komórki co są na zielono, tu mamy takie co są na czerwono, tu nam się dodaje, tu nam się odejmuje. Jeśli tutaj wyzerujemy tę komórkę to za 10 lat tamta inna komórka zaświeci nam się na zielono.
Lewicowe spojrzenie na ekonomię, a w zasadzie nawet nie tylko lewicowe, bo z konieczności każdy rząd takie mieć musi, żeby go nie wywieźli na taczkach, to jest jak patrzenie na ekonomię jak na naukę społeczną. Komórki w tabelkach nie są celem samym w sobie i nie istnieją same w sobie, wszystkie są uwikłane w sieć zależności społecznych i tylko w takiej formie mogą być w ogóle rozpatrywane.
Przykład: Inflacja.
Co zrobić żeby walczyć z inflacją?
Odpowiedź z cyklu “nauka ścisła”: wywindować stopy procentowe ponad poziom inflacji. Uciąć wszelki “socjal”, żeby maksymalnie ograniczyć popyt i zgarnąć pieniądze z rynku. Inflacja szybciej wróci do celu. Komórka z podpisem “poziom inflacji” zaświeci się na zielono. Cel wykonany.
Odpowiedź z cyklu “nauka społeczna”: walka z inflacją ma dwie nogi na których stoi. Jedna to walka o obniżenie wskaźnika inflacji w społeczeństwie. Druga to konieczność przeciwdziałania skutkom inflacji wśród ludzi. Obie nogi są przeciwstawne. Obniżanie poziomu inflacji sprawia, że jeszcze ważniejsze i bardziej pilne jest przeciwdziałanie jej skutkom. A przeciwdziałanie skutkom sprawia, że walka z samym wskaźnikiem jest mniej efektywna. Wartością nadrzędną jest dobro obywateli, zwłaszcza tych mniej majętnych.
Odpowiedź z cyklu “polityk obozu rządzącego”: muszę coś robić, bo mnie ludzie zajebią. Z tego zazwyczaj wynika coś podobnego do tego co teoretycznie powinna robić Lewica.
***
Wracając do stanowiska i filozofii Lewicy w sprawie.
Zacznijmy jeszcze od tego, że tu trochę mylisz pojęcia. Polityka socjalna polegająca w pewnym stopniu na transferach pieniężnych to jest normalny element lewicowego etosu. Tylko, że jest to właśnie jeden z elementów, a nie całość. PiS w jakiś sposób ją realizuje i ten element faktycznie jest lewicowy. Tylko to jest tak, jakbyś miał partię “liberalną”, która np. wszystko urynkowi, ale jednocześnie każe każdej firmie oddawać 70% przychodów do budżetu państwa. To jest wolny rynek, bo wszystko prywatne, czy go nie ma? Tak samo jest z rozpatrywaniem lewicowości PiSu odnosząc się tylko do faktu, że wprowadzili jakieś świadczenie socjalne.
Docelową sytuacją jest ta, że mamy państwo z silną i nowoczesną sferą publiczną, porządnym, progresywnym prawem podatkowym, opieką zdrowotną, komunikacją publiczną, szkolnictwem, aby nawet ktoś, kto jest na dole drabiny nie miał problemu w życiu. Natomiast to nie są poziom, do którego jesteśmy w stanie dojść w krótkim czasie nawet kilku lat. Docelowo plan jest taki, że żyjemy w kraju, gdzie tego typu transfery jak 500+ są po prostu tak naprawdę jakoś specjalnie potrzebne. Ale dopóki są potrzebne to powinny być.
I wracamy do tabelek w Excelu. Bo teraz słyszę argument – “ale jakby nie wydawać na socjal teraz, tylko go uciąć, to byłoby więcej środków na dążenie do tego prawdziwego planu i szybciej by się na zielono zaświeciło”. I kontruję – tak, ale to nie ma być dojście do jakiegoś poziomu po trupach biedniejszych obywateli, bo “teraz to zostaniecie w dupie, ale za 15 lat hohoho to dopiero zobaczycie jak będzie fajnie w kraju”.
Staram się tu poruszać tylko kwestie związane bezpośrednio z transferami, bo to o nich mówisz, ale oczywiście to nie jest jedyna kwestia, bo inną może chociażby być kwestia podatkowa, kwestia prawa pracy, kwestia związana z dążeniem Lewicy do większej autonomii samorządowej i większego dofinansowania samorządów, kontra dążenie PiSu do marginalizacji samorządów i centralizacji wszystkiego i tak dalej.
>Proponując to samo, po prostu giną przy PIS i PO ze znacznie większym przebiciem medialnym.
Gadanie o “mieszkaniu prawem nie towarem” wyszło właśnie od Lewicy, dopiero Tusk je podłapał. Waloryzację świadczenia 500+ też Lewica wysunęła pierwsza, PiS dopiero rok później, a PO jeszcze chwilę później. Sporo rozwiązań lewicowych zostaje padradnięte przez większe partie i to akurat dobrze.
Dodatkowo to absolutnie nie jest prawda, że Lewica nie proponuje swoich rozwiązań. Proponują bardzo dużo i często, tylko mało kto o nich słyszy, bo media głównego nurtu mają na nich wyjebane, a oni sami nie potrafią się przebić ze swoim przekazem poza swoją bańkę, co zresztą niezmiernie mnie irytuje.
lubie takie tematy, bo mozna poczytac wypowiedzi informatykow, ktorzy z reguly nawet nie wiedza, ze VAT to podatek, jak to na Lewice glosuja tylko Julki i biedaki
Lewica nigdy nic nie wygra jeśli będzie opierać się na SLD i pogrobowcach pzpr. W tym kraju to jest przepis na balansowanie nad progiem wyborczym.
Dla mnie osobiście Lewica jest dodatkowo totalnie bezpłciowa i właściwie niesłyszalna, taki odpowiednik lewego PSL. Może coś tam proponują, ale czy próbują się z tym gdzieś przebić? Nic od nich nie słyszę oprócz protekcjonalnych wypowiedzi Żukowskiej i jakiegoś tam antyatomowego pomrukiwania.
Dopóki karty rozdają tam Wielgus, Czarzasty i inne wynalazki, to moim zdaniem można zapomnieć o prężnej formacji.
Kiedyś swoje 5 minut miał Zandberg i to był moment gdy na poważnie zastanawiałem się czy nie poprzeć Razem w ramach głosu protestu, bo choć bardziej skłaniam się jednak ku centrum, to Adrian i ekipa wydawali się świeżym materiałem. Ale ten efekt świeżości moim zdaniem został bezpowrotnie utracony zblatowaniem się z SLD pomimo deklaracji, że z sojuszem to nigdy pod rękę.
Tu chodzi bardziej o to czy uważasz, że w życiu ważniejszy jest kapitał czy ludzie?
Jeżeli ludzie to głosujesz na lewicowe partie (nie mylić z komunizmem) niezależnie od ich szczegółowego programu, ponieważ w ogóle wiesz czego się po nich spodziewać.
Jeżeli kapitał to głosujesz na neoliberalne partie niezależnie od ich szczegółowego programu, ponieważ w ogóle wiesz czego się po nich możesz spodziewać.
Tylko sam musisz zadać sobie to pytanie.
Kapitał czy człowiek?
PiS i Lewica z samej natury swojego uporczywego etatyzmu są lewicowe. Próby malowanie którychkolwiek z tych w liberalnych barwach to jakiś nieśmieszny żart.
Jakiś nalot gimbusiarstwa z wykopu dzisiaj? Co jest?
Mój główny problem z lewica jest taki, że często “olewaja” mężczyzn. Różne spoty typu “Polska jest kobieta” czy chociażby to niesławne głosowanie nad Ustawą o obronie ojczyzny to cios w twarz dla facetów walczących o równouprawnienie i głosujących na nich.
A później mamy tyłu młodych mężczyzn glosujacych na popaprańców z Konfederacji – bo czują, że każda inna partia ma ich w dupie.
Lewica to ugrupowanie socjaldemokratyczne, a nie socjalistyczne /thread
​
https://preview.redd.it/ebpus7c2cl4b1.jpeg?width=234&format=pjpg&auto=webp&v=enabled&s=4970aee19372816913ed28f4db3e49eb11c964ec
Kuźwa, drogie libki i inne prawaki. Ja wiem że mówienie że “lewica to tylko światopogląd, bo nie robią xyz” to pogląd który można sobie wyrobić siedząc w waszej banieczce, ale naprawdę, weźcie zróbcie chociaż minimalny research zanim popełnicie posta z krytyką programu i działań lewicy.
Wszystkie wymienione rzeczy których lewica “nie robi”, drogi OPie, lewica jak najbardziej robi, tylko łykacie jak pelikany narrację prawej strony.
A według mnie w Polsce nie ma praktycznie elektoratu typowo lewicowego tj. gospodarczo i społecznie (może 2-3%, które wyciągało Razem, bo dawne rządy SLD to zupełnie inna bajka). Zakładam, że większość głosuje na nich, bo są najbardziej liberalni światopoglądowo i tyle. Wystarczyło, że PO lekko uderzyło w lewicowe tony (podbierając kilka postulatów) i część wyborców stracili. Mogliby ugrać więcej, ale nie ma żadnego lidera: Biedroń i Czarzasty nie nadają się, a ludzie z potencjałem jak Zandberg czy Dziemianowicz-Bąk są widoczne niezainteresowani. Może po prostu wychodzą z założenia, że co najmniej 5% wyborców nie przełknie głosowania na Tuska, więc kolejny etat w sejmie będzie.
Przecież pińcetplusy, trzynastki, czternastki to klasyczna redystrybucja dochodu. Zabrać jednym, żeby dać drugim, wg różnych kryteriów (tu akurat są bardzo proste – każde dziecko, każdy emeryt). Co w tym nielewicowego? I nawet chyba nie socjalistyczny (każdemu wedle potrzeb), a komunistyczny (każdemu po równo).
>czemu w takim razie Lewica popiera każdy tego typu program, który przyjdzie PISowi do głowy?
Czekaj, to opozycja głosuje z pisem? Możesz zapodać o które głosowania chodzi?
Ten naród jest za głupi na takie postulaty, musi być kasa do ręki
No to ja pójdę wbrew OP i powiem tak: odczuwam ogromne zadowolenie obserwując pracę posłów Razem w sejmie. Mnóstwo merytorycznych działań, sensowne propozycje, obecność na głosowaniach. Wreszcie czuję dumę z tego, jak mnie reprezentują wybrani przeze mnie ludzie (Magdalena Biejat <3).
>Dawanie ludziom pieniędzy do ręki, by zaspokajali swoje potrzeby na wolnym rynku, bynajmniej nie jest socjalistycznym modelem gospodarczym.
I ty na serio chcesz podejmować jakąkolwiek dyskusje?
Mnie jako lewicowca, najbardziej wkurza hipokryzja.
“Mieszkanie prawem, nie towarem”, dlatego Biedroń z partnerem oraz Spurek mają tych mieszkań kilka. Podatek X procent dla zarabiających top1%? Okej, dlaczego Zandberg takich podatków nie odprowadza?
Biedroń mówił o rezygnacji z mandatu Europosła, gdyby wygrał. Sory, ale on tam dalej siedzi.
Ty mordo a może weź pod uwagę że Lewica faktycznie proponuje dokładnie to co mówisz, bo nie uważa, że są to rzeczy wykluczające się, nie wierzy w neoliberalne brednie o “dodrukowywaniu pieniędzy”: redystrybucja prowokuje konsumpcje, NAMACALNIE poprawia sytuację najbiedniejszych, a wbrew wierzeniom tuskobotów i balceroidów nie zwiększa inflacji: [[źródło](https://300gospodarka.pl/news/inflacja-w-polsce-na-przestrzeni-lat-wykresy-gus), warto porównać z latami rządów PO-PSL]
Więc może po prostu przygryzają wargę i głosują zgodnie ze swoim programem i poglądami, sugerują własne poprawki zamiast na złość być przeciwnym wszystkiemu, nawet temu, co przypadkiem miłościwie nam panujący zrobią nietragicznie. Ja wiem i nie zaprzeczam, że PO na byciu przeciwnym prawie wszystkiemu co PiS wymyślił utrzymuje się na czele opozycji, ale przegrywa trzecie wybory z rzędy, więc podejście “nie bo nie” jest korzystne tylko i wyłącznie dla nich, jako partii, a nie dla państwa i społeczeństwa.
Na reddicie nie można krytykować lewicy. Wszystko co robią jest dobre. Są nieomylni i genialni w swoich działaniach. A to że im spadło poparcie to wina tych inceli, nazistów i mizoginów którzy ze swojej piwnicy trzęsą całą sceną polityczną i wszystko psują!