On już zdążył się nachapać, ma pełną mordę to na kij mu jacyś inwestorzy.
Był już z Jarkiem umówiony
Albo lekceważy albo wie że będzie musiał odpowiadać na trudne pytania na takim spotkaniu.
Wielmożny pan nie będzie wysłuchiwał krytyki w obcych językach. W rodzimym zresztą też i dlatego na weekend spierdzielił do Krakowa. A w następny pojedzie na jakąś wioskę i znów się będzie puszył.
może bał się że nie zrozumieją jego wersji angielskiego….
Twardziel się sfochował, osobiste rozterki jednak ważniejsze
Ale im pokazał.
“Prezydent Polski Andrzej Duda zrezygnował w poniedziałek ze spotkania z amerykańskimi inwestorami. Wydarzyło się to kilka dni po tym, jak Waszyngton skrytykował go za nową ustawę, która może podważyć demokratyczną wiarygodność nadchodzących wyborów w kraju – pisze Bloomberg.”
Charoszy malczyk. Na Kremlu znów polał się szampan
miejmy nadzieje, ze inwestorzy sa ponad politykami, ktorzy dzis sa, jutro ich nie ma i zdaja sobie sprawe jak malego znaczenia jest to czlowieczek
Proszę wytłumaczcie: o czym miałby rozmawiać prezydent kraju z inwestorami? O ‘prezentach’ za lobbing? Preferencyjnych stawkach podatkowych? Jaki interes mają ‘inwestorzy’ do prezydenta jako instytucji?
10 comments
On już zdążył się nachapać, ma pełną mordę to na kij mu jacyś inwestorzy.
Był już z Jarkiem umówiony
Albo lekceważy albo wie że będzie musiał odpowiadać na trudne pytania na takim spotkaniu.
Wielmożny pan nie będzie wysłuchiwał krytyki w obcych językach. W rodzimym zresztą też i dlatego na weekend spierdzielił do Krakowa. A w następny pojedzie na jakąś wioskę i znów się będzie puszył.
może bał się że nie zrozumieją jego wersji angielskiego….
Twardziel się sfochował, osobiste rozterki jednak ważniejsze
Ale im pokazał.
“Prezydent Polski Andrzej Duda zrezygnował w poniedziałek ze spotkania z amerykańskimi inwestorami. Wydarzyło się to kilka dni po tym, jak Waszyngton skrytykował go za nową ustawę, która może podważyć demokratyczną wiarygodność nadchodzących wyborów w kraju – pisze Bloomberg.”
Charoszy malczyk. Na Kremlu znów polał się szampan
miejmy nadzieje, ze inwestorzy sa ponad politykami, ktorzy dzis sa, jutro ich nie ma i zdaja sobie sprawe jak malego znaczenia jest to czlowieczek
Proszę wytłumaczcie: o czym miałby rozmawiać prezydent kraju z inwestorami? O ‘prezentach’ za lobbing? Preferencyjnych stawkach podatkowych? Jaki interes mają ‘inwestorzy’ do prezydenta jako instytucji?