
Już z rok nie byłem w pobliskiej placówce pocztowej. Wiem jak jest na poczcie ale jak tu wszedłem to mnie zatkało. Zlikwidowano ławki (zostały 3 krzesła), biurka gdzie można było wypełnić druki. Wszystko jest zastawione jakimś gównem, bibelotami, pierdołami i badziewiem. Co się odpierdala w tej instytucji to ja nie wiem. Ktoś naprawdę kupuje ten szajs?
19 comments
Emeryci – główna klientela. Poczta jest nierentowna, jakoś stara się utrzymać.
Ale na naszej są półki z książkami, co jest całkiem spoko, nie tylko przepisy i encykliki. Ostatnio jak stałam w kolejce, bo musiały dokumenty iść poleconym, to tylko wpisywałam interesujących autorów na libgen i pobierałam sobie. Także całkiem okej jak dla mnie. Nie mam czasu chodzić po Empikach.
Najbardziej niesamowite jest nie to, że to wszystko tam jest, ale fakt, że oni mają obowiązek tym handlować, podczas gdy logika podpowiadałaby raczej zakaz 🤣
Najbardziej niesamowite jest nie to, że to wszystko tam jest, ale fakt, że oni mają obowiązek tym handlować, podczas gdy logika podpowiadałaby raczej zakaz 🤣
Mało kto przychodzi na pocztę wypisywać druczki w dzisiejszych czasach. A magnes na lodówkę z papieżem zawsze na propsie.
Zdarza mi się być na poczcie raz na rok i wywraca mi przy tym wnętrzności. Można kupić soczek, kalendarz z papieżem, propagandową literaturę ale niech ktoś spróbuje na poczcie kupić uwaga!… kartkę pocztową!
Ta instytucja (spółka?) istnieje chyba tylko z powodu pism sądowych i przelewów emerytów. A, no i jeszcze z powodu wyborów kopertowych.
Była herbatka na wzdęcia od mnicha Anatola?
u mnie w mieście jest poczta, piękny, odnowiony zabytkowy budynek
człowiek wchodzi do środka nastawiony że będzie tam tak samo elegancko jak na zewnątrz, a tu bam, festyn dziadostwa
Dzisiaj Pani na poczcie spytała mnie po nadaniu listów „Może coś do picia jeszcze ? Albo coś słodkiego ?”. Za nią znajdowała się wystawka rodem ze spożywczaka (słodycze, herbatki etc), jeszcze butelek z alkoholem brakowało więc tak…
Ja tam lubię ten pocztowy bajzel, przynajmniej jest na czym oko zawiesić podczas długiego stania w kolejce. + Sama zazwyczaj kupuję kartki świąteczne na poczcie bo tańsze niż w empiku i ładniejsze niż supermarketach
Gdzie pieczywo?
Cukierki Pszczółki są bardzo smaczne, polecam. Za czasów pracy na poczcie musiałem te wszystkie rzeczy wciskać ludziom xd
Moja ciotka pracuje na poczcie, jest zdaje się jakąś kierowniczką czy czymś.
Cały ten szajs jest im narzucany “z góry”. I pracownicy poczty też się wkurwiają na to wszystko.
Ogólnie z tego co od niej słyszałem, to coraz gorzej na poczcie. Przesyłki i listy mają coraz mniejszy priorytet biznesowy.
Za PO było słabo, ale od kiedy do władzy doszedł PiS, to zaczęli na siłę wciskać wszelkie dziadostwo
Jakoś w połowie lat 90tych byłam turystycznie w Kanadzie. To były czasy, że się jeszcze pocztówki wysyłało. Placówki pocztowe w tym pięknym kraju już wtedy wyglądały, jak nasze dzisiejsze urzędy pocztowe. Zachód wreszcie do nas dotarł. Cieszmy się.
A mi się to podoba!
Jest na co popatrzeć jak się stoi w kolejce. Tak trochę weselej. Ludzie piszą coraz mniej listów, to niech sobie troszkę dorobią na czasopismach.

Szczerze, jeśli poczta faktycznie na tym zarabia, to nie widzę problemu. Podejrzewam, że wraz z rozwojem Internetu i prywatnych firm kurierskich dochody poczty maleją, więc może muszą tak kombinować.
Ciekawe jest to, że niby to są rzeczy typowe dla małych kiosków i sklepików, ale jednak dość oryginalne. Np. jakieś marki słodyczy, o których w życiu nie słyszałem.
Dla ciebie Narodowy Szajs im. Św. Jana Pawła II
Kolorowe jarmarki…
Może to nie szajs, może to po prostu polski styl bycia, taka kultura. Ja sobie już nie wyobrażam poczty bez tego szajsu.
Rozmawiałem kiedyś z kierownikiem naszej lokalnej poczty (w kilkunasto tysięcznym mieście) i otwarcie przyznawał, że placówka byłaby nierentowna gdyby nie sprzedawali tych wszystkich rzeczy.