Jakie to było jarmarczno-kościelne. Czyta tą formułkę jakby nie wiedział po co to i co to ma znaczyć, ale na końcu się budzi na “tak mi dopomóż bóg” jakby miało to większą wagę niż sama treść przysięgi.
Niczym znudzony masy w kościele, które budzą się powtórzyć ostatnie ‘Amen’ księdza.
1 comment
Jakie to było jarmarczno-kościelne. Czyta tą formułkę jakby nie wiedział po co to i co to ma znaczyć, ale na końcu się budzi na “tak mi dopomóż bóg” jakby miało to większą wagę niż sama treść przysięgi.
Niczym znudzony masy w kościele, które budzą się powtórzyć ostatnie ‘Amen’ księdza.