Czy taka pleśń dyskwalifikuje produkt do spożycia? Zauważyłem pewną zależność, jeżeli w Biedronce owoce lub warzywa w cenie promocyjnej to raczej nie do spożycia.

by Suspicious_Passion72

9 comments
  1. Szanse że jest to jakakolwiek bezpieczna pleśń są nikłe.

  2. A swoją drogą czy Wam też się wydaje, że w dyskontach jakość warzyw i owoców w tym roku to jakaś tragedia? Zgniłe, stare, spleśniałe, poobijane jakby ktoś w kręgle paprykami grał.

  3. Ja się trzymam zasady, że jeśli coś jest dotknięte pleśnią, jest do utylizacji.

  4. Osobiście w takich owocach / warzywach wycinam z zapasem zepsutą część a resztę po dokładnym umyciu uważam za użyteczną. Jakbym miał je wywalać w całości po zobaczeniu odrobiny pleśni to albo wywalałbym miesięcznie dodatkowe kilogramy jedzenia albo musiałbym spędzać codziennie dodatkowe pół godziny w sklepie

  5. Mnie jeszcze w szkole nauczycielka biologii uczyła, że jakiekolwiek odcinanie, wybieranie łyżeczką czy inne mity o ratowaniu spleśniałej żywności gotując ją nie mają sensu i produkt z pleśnią nie nadaje się do spożycia ani przez ludzi, ani zwierzęta – możesz sobie odciąć kawałek z widocznym nalotem pleśni, albo wybrać łyżeczką, ale grzybnię masz już w całości produktu, bo to cholerstwo sięga mega głęboko, wysokie temperatury też Ci tego nie wybiją.

  6. Non-fun fact:

    Jeżeli obkroisz taką pleśń z dużym zapasem i dorzucisz to do czegoś w wysokiej temperaturze to możesz to zjeść. I również są produkty, które ,z pleśnią, po odpowiednim potraktowaniu, są bezpieczne, nie będę pisał o szczegółach, bo nie mam ochoty być potencjalnie, pośrednio odpowiedzialny za jakiś zgon.

  7. Od 2-3 lat nie kupuję owoców i warzyw w Biedronce, właśnie ze względu na częste niespodzianki tego typu. Widzę że nic się nie zmieniło

  8. Ten post to główny powód by mieć domek na wsi..

    Kiedyś wszystko lepiej smakowało na swój sposób. Teraz te modyfikacje to cyrk.

Leave a Reply