Ostentacyjnie niepraktyczne, niebezpieczne dla użytkownika i postronnych, wkurzające wszystkich poza tymi, którzy na nich jeżdżą: czemu motocykle uchodzą za “męskie” i prestiżowe, a hulajnogi nie?

by grzebo

7 comments
  1. Bo jeżdżą nimi (między innymi) pizdy porzucające je na środku chodnika.

  2. Motocykle to emanacja toksycznej męskości. Hulajnogi dopiero aspirują.

  3. Nie żeby coś, ale rowerzystów i osoby na hulajnogach wkładam do jednej i tej samej kategorii. Jedni i drudzy uczestniczą w ruchu drogowym nie znając/nie stosując się do jego zasad. Jedyny fakt jest taki że częściej znajdziesz normalynch rowerzystów, ponieważ rowerów jest więcej niż elektrycznych hulajnóg.

  4. bo kiedy nie były elektryczne na hulajnogach jeździły tylko dzieci

  5. Hulajnogi? Pomyśl lepiej czemu rowery nie uchodzą za szczyt męskości skoro napędzasz je własnymi mięśniami i możesz tak okazać siłę i kondycję.

  6. Tak jak wkurwia mnie zostawianie hulajek na środku chodnika, tak mi czasem ratują życie jako osobie z niepełnosprawnością ruchową. Dzisiaj mi tak noga wysiadła, że nawet o lasce bym nie doszła te 500 m z przystanku do mieszkania. Złapałam hulajnogę i podjechałam kawałek.

  7. Motocyklem nie rozpierdolisz kogos na chodniku i nie rzucisz nim w krzaki po zakończonej jeździe

Leave a Reply