Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego na podsłuchu. Gen. Gocuł: to się nie mieści w żadnych standardach

5 comments
  1. 2016? Najlepsze lata dla wywiadu!

    >W grudniu 2015 Bartłomiej Misiewicz na polecenie Antoniego Macierewicza kierował nocną akcją wejścia żołnierzy Żandarmerii Wojskowej i Służby Kontrwywiadu Wojskowego do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu Wojskowego NATO w Warszawie[3].
    >(…)

    >W sierpniu 2016 został odznaczony Złotym Medalem „Za zasługi dla obronności kraju”[39].

  2. Chciałem napisać, że ale się to wszystko pięknie sypie i może w końcu PiS sobie te głupi ryj rozpierdoli, ale potem pomyślałem, że… a w sumie, wiecie co mogłem chcieć napisać…^kurwa^mać

  3. Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, czy Macierewicz działa na rzecz obcych mocarstw…

    On już za czasów PRL-u, w tajemiczny sposób “uciekł”, po zatrzymaniu przez SB.

  4. Wyglada jak kaczka dziennikarska. Raz, że nikt tego nie potwierdza – polskie wojsko nie jest wiarygodne. Dwa, że na pierwszy rzut oka to bzdura – SKW kontroluje łączność, od tego są, po co mieliby „podsłuchiwać” coś, do czego i tak mają dostęp? Trzy – to jest o o rzekomym podsłuchu bezpiecznego telefonu stacjonarnego, a nie o włamaniu na prywatny telefon.

    To może mieć na celu utopienie afery z faktycznymi podsłuchami. Jeśli nie, to z opisu wyglada bardziej na bajzel z kluczami kryptograficznymi niż podsłuch.

  5. Tak to czytam i coś mi się tu nie klei. Albo wojsko używa jakiegoś archaicznego systemu komunikacji i szyfrowania albo generał ma problemy z opisywaniem techniki. Byle Whatsapp czy Signal jest odporny na podsłuchiwanie na “drucikach”. W normalnych warunkach trzeba by było “zhakować” telefon generała a wojsko powinno mieć dostęp do sprzętu który jest jednak odpowiednio zabezpieczony przed manipulowaniem.

Leave a Reply