Kurcze gosciu chyba faktycznie ma jakies korzenie polskie.
Brzmi nie jak Robert, a jak Janusz 😄
Cieszę się, że rodacy w Polsce nie rozczarowali mnie tym razem i pokazali, że pochodzenie członków rodziny o niczym nie świadczy.
PS. A biali Amerykanie faktycznie mają jakiegoś pierdolca i doszukują się swoich korzeni w Europie i oczekują, że ktoś z Krakowa będzie całował stopy panu Kovalsky’emu z Chicago, a ktoś ze Stuttgartu będzie twerkował przed panem Mullerem z Dallas za sam fakt, że kiedyś ich pradziad ruchał prababkę w tej okolicy, chociaż sami nie rozumieją tej kultury i nie mają nic wspólnego z ludźmi żyjącymi tam współcześnie.
>Jak myślicie, jakiego powitania się Robert spodziewał?
6 comments
Kurcze gosciu chyba faktycznie ma jakies korzenie polskie.
Brzmi nie jak Robert, a jak Janusz 😄
Cieszę się, że rodacy w Polsce nie rozczarowali mnie tym razem i pokazali, że pochodzenie członków rodziny o niczym nie świadczy.
PS. A biali Amerykanie faktycznie mają jakiegoś pierdolca i doszukują się swoich korzeni w Europie i oczekują, że ktoś z Krakowa będzie całował stopy panu Kovalsky’emu z Chicago, a ktoś ze Stuttgartu będzie twerkował przed panem Mullerem z Dallas za sam fakt, że kiedyś ich pradziad ruchał prababkę w tej okolicy, chociaż sami nie rozumieją tej kultury i nie mają nic wspólnego z ludźmi żyjącymi tam współcześnie.
>Jak myślicie, jakiego powitania się Robert spodziewał?
Z pewnością conajmniej takiego: [https://www.youtube.com/watch?v=dAyY6JSs0co](https://www.youtube.com/watch?v=dAyY6JSs0co)
Nobody welcomed him 🙁
Narcissism is strong with this one.
Usłyszałem kiedyś od Amerykanina dokładnie identyczne słowa na swój temat, „a bit standoffish”. Może to nasza polska cecha narodowa.