Córka znalazła na spacerze kota. Zabrana do weterynarza, odrobaczona. Ogarnięte zapalenie spojówek. Niestety łzawi jak głupia i siorbie nosem. Po trzech dniach płaczu sama stwierdziła, że nie da rady.
Jak ktoś ma ochotę na kotke w Lublinie to chętnie oddam w dobre ręce.
2 comments
Niekoniecznie.
Córka znalazła na spacerze kota. Zabrana do weterynarza, odrobaczona. Ogarnięte zapalenie spojówek. Niestety łzawi jak głupia i siorbie nosem. Po trzech dniach płaczu sama stwierdziła, że nie da rady.
Jak ktoś ma ochotę na kotke w Lublinie to chętnie oddam w dobre ręce.
https://preview.redd.it/r0jz9y9wc0bb1.jpeg?width=4032&format=pjpg&auto=webp&v=enabled&s=024360a792086402f00fcfe26fdcdcdfca62724b
Wiecej amstaffow.