Ostre słowa Zełenskiego w sprawie NATO. “To absurd”

by LordLorq

2 comments
  1. wołodia niech tam nie wychodzi przed szereg. Ukraina nawet nie jest w połowie drogi do NATO. Niech sie ciesza, ze dostaja tyle miliardow na zbrojenie. Szwecja bedzie w NATO, Rosja slabnie, moze nie nalezy tyle szczekac, tylko robic swoje i wyrazic troche wdziecznosci, a nie ciagle miec roszczenia 🙂

  2. Być może wielu kolegów i koleżanek się tu ze mną nie zgodzi, ale ja jestem przeciwny Ukrainie w NATO.

    Po pierwsze (niestety) niewiele wskazuje na szybkie zakończenie obecnej wojny z Rosją i powrót przynajmniej do granic sprzed lutego 2022. Niewykluczone, że w kolejnych latach obie strony będą ze sobą w czymś w rodzaju zimnej wojny. Wstąpienie do NATO jest niemożliwe w czasie otwartego konfliktu i sporów terytorialnych. Więc potencjalna Ukraina w NATO musiałaby albo podpisać pokój zrzekający się Krymu i części terytoriów na wschodzie (co oczywiście wydaje się bardzo mało możliwe), albo cały sojusz siedziałby na beczce prochu, w obawie że dojdzie tam do wymiany ognia i trzeba będzie otwarcie reagować. Szczerze wątpię żeby Niemcy, Francuzi czy nawet Amerykanie palili się do zapraszania kolejnego członka tylko po to, aby zaraz wypowiadać otwartą wojnę w jego obronie. Długofalowo może być to początek końca sojuszu w obecnym jego kształcie.

    Po drugie min takimi wypowiedziami ukraińska władza udowadnia, że nie jest jeszcze do końca stabilna. Pierwszy optymizm już opadł i chyba można wprost przypomnieć, że mówimy o kraju, który w rankingach uznawany jest zaledwie za hybrydę demokracji i autorytaryzmu, że (zaraz po Rosji) to najbardziej skorumpowany kraj w Europie. Że nawet wielu tamtejszych opozycjonistów oskarża Zelenskiego o wykorzystanie wojny do ciągłego zwiększania władzy dla siebie i swojej partii. Możemy mieć niedługo w granicach NATO drugą Turcję i drugiego Erdogana, który dla swoich korzyści będzie co chwila straszył i szachował cały sojusz, wymagając różnego rodzaju przekupstw dla świętego spokoju.

    No i stosunki polsko-ukraińskie wcale nie są aż tak kolorowe. Dziś oczywiście ukraińska władza jest nam oficjalnie bezgranicznie wdzięczna. Ale jak to będzie wyglądało po wojnie? Rosyjska inwazja przykryła poprzedzające ją skandaliczne zachowanie Ukrainy. Zakaz wjazdu do Polski pociągów z Chin w ramach tzw Jedwabnego Szlaku. Tylko po to aby wywalczyć więcej pozwoleń na wjazd dla swoich tirów. Dodajmy do tego ciągnący się konflikt ze Słowacją i Węgrami z powodu prób wynaradawiania ichnich mniejszości narodowych po ukraińskiej stronie Karpat. Urośnięcie Ukrainy do rangi członka NATO wcale nie poprawiłoby naszej pozycji na arenie międzynarodowej.

    Dalsze dozbrajanie? Owszem. Gwarancja pomocy wojskowej w przypadku kolejnych aktów agresji ze strony Rosji? Owszem. Ale członkostwo w NATO nie jest zbyt dobrym pomysłem.

Leave a Reply