Tak szczerze. Nie chcę brzmieć ofensywnie, ja rozumiem że ktoś wolał się wyprowadzić do miasta i mieć blisko do pracy, ale jak patrzę na te pięknie strzeżone (tzn. zamknięte wszystko, nawet płać zabaw składający się z jednej huśtawki xD) “miasteczka” to mi jedna rzecz przychodzi na myśl – czemu się aż tak nie szanujecie, i bierzecie kredyty na takie coś? W Beneluksie powstają tego typu osiedla, ale mają one miejsce na zieleń, boiska piłkarskie, sklepy. A w większości tutaj? – nasrane budynków byle jak najwięcej mieszkań upchnąć, ściany takie że słychać telewizor sąsiadów i te wspomniane “placy zabaw”. Jak mam być szczery, to już lepsze warunki byłyby w bloku zbudowanym za Gierka – mimo chlejusów pod oknami i sebków na ławkach. Ale to moja opinia. Czekam na Wasze zdanie.

by Yeeabe

7 comments
  1. Każdy kupuje to co mu się podoba. Nie wszystkie osiedla wyglądają tak jak opisujesz.

  2. Bo jest podaż takich mieszkań? Poza tym, ten mem jest z czasów (głownie wrzucany) jak się okazało, że stopy procentowe nie będą jednak zawsze blisko zera i kredyt zaczyna być droższy jednak. Co nie oznacza szybszej jego spłaty.

    Swoją drogą, nie mam nic do ”kurników” prawie – prawie, bo to państwo daje pozwolenia na budowę i robi plany zagospodarowania przestrzennego. Oprócz tego nie mam zastrzeżeń, każdy mieszka gdzie lubi / na co kogo stać. Ja też jakbym miał wybrać większe mieszkanie 10km za miastem, a coś małego w centrum (gdzie miałbym pracę/całe swoje zycie) to wolałbym to drugie.

  3. Chyba błędne jest przekonanie, że ludzie to kupują, bo są tak zachwyceni warunkami-po prostu z innych powodów im się to kalkuluje. Każdy chce mieszkać w wymarzonym miejscu, a potem przychodzi proza życia i okazuje się, że taka opcja jest poza zasięgiem 90% z nas.

    Jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy wolą własne mieszkanie w takim bloku niż np. mieszkanie z teściami na wsi, gdzie też wszystko słyszysz, też na podwórku masz jedną huśtawkę albo trampolinę, też masz często ciasno, ale dodatkowo musisz ciągle iść na jakieś kompromisy. Ludzie kupują co jest, problem leży po stronie januszy-deweloperów i tworzących takie prawo, że te kurniki bez dodatkowej infrastruktury w ogóle powstają.

  4. Sam sobie odpowiedziałeś, miasto, blisko rzeczy, łatwo o atrakcję, edukacje i tego typu, co mi da dom na obrzeżach czy gorzej, na jakiejś wsi, skoro potem bez samochodu nie dam rady nic zrobić, do wszystkiego daleko, w przypadku dzieci robisz za szofera, wole mieć mieszkanie w mieście, gdzie nie ma tyle zieleni, ale mam dużo większy komfort ze względu na lokalizacje.

  5. Potwierdzam mieszkam w bloku zbudowanym za Gierka (albo i wcześniej!)

    Mam park pod domem i w ogóle zielono. Tylko rynek wtórny, przynajmniej wiesz co bierzesz.

Leave a Reply